﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: ŚPIEWAK, KOWALCZYK, KATARYNA, JANKE: Cenzura nasza powszednia?</title>
	<atom:link href="http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/</link>
	<description>liberalnie o kulturze</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 14:06:21 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Georgia</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2712</link>
		<dc:creator>Georgia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 11:29:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2712</guid>
		<description>Wlasnie tu tkwi potkniecie rozumowania: 

&quot;Konsekwencją opisu rzeczywistości opartego o cenzurę lub “cenzurę” jest uzasadnienie własnej bierności i malkontenctwa&quot; 

Nie ma takiej konsekwencji, nie ma takiej koniecznosci. O rozdzielaniu powinnosci i faktow pisal kto inny. Opis nie musi prowokowac &quot;malkontenctwa&quot;, to juz czysty stereotyp, rownie dobry jak te o GW, RP czy jak kto chce.
Opis moze mobilizowac i demobilizowac. 

I na deser: ktokolwiek dziala przestaje sie ogladac przede wszystkim na tych, ktorzy zachecaja do dzialania. Potrzebuje opisu solidnego rzeczywistosci. 

Biznes jest biznes.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wlasnie tu tkwi potkniecie rozumowania: </p>
<p>&#8220;Konsekwencją opisu rzeczywistości opartego o cenzurę lub “cenzurę” jest uzasadnienie własnej bierności i malkontenctwa&#8221; </p>
<p>Nie ma takiej konsekwencji, nie ma takiej koniecznosci. O rozdzielaniu powinnosci i faktow pisal kto inny. Opis nie musi prowokowac &#8220;malkontenctwa&#8221;, to juz czysty stereotyp, rownie dobry jak te o GW, RP czy jak kto chce.<br />
Opis moze mobilizowac i demobilizowac. </p>
<p>I na deser: ktokolwiek dziala przestaje sie ogladac przede wszystkim na tych, ktorzy zachecaja do dzialania. Potrzebuje opisu solidnego rzeczywistosci. </p>
<p>Biznes jest biznes.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2711</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 08:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2711</guid>
		<description>Georgia, 

Nie podoba mi się, ani cenzura, ani &quot;cenzura&quot; ponieważ sugerują istnienie jakiejś wielkiej siły, która niweczy szlachetne wysiłki o prawdę.

Rzeczywistość adekwatniej opisuje &quot;walka o rząd dusz&quot;. Lecz każdy kto uzna ten termin za adekwatny, zmuszony będzie przyznać, że establishment skuteczniej walczy o dusze, niż ci co dopiero aspirują do establishementu.

Konsekwencją opisu rzeczywistości opartego o cenzurę lub &quot;cenzurę&quot; jest uzasadnienie własnej bierności i malkontenctwa - nic nie trzeba robić bo nic się nie uda zrobić. 

Konsekwencją wyboru poetyki walki o rząd dusz jest konieczność walczenia o dusze i zmierzenia się z pytaniem: &quot;jak działać skutecznie?&quot;. A to pytanie jest niewygodne, gdyż większość prób będzie mniej skuteczna niż ambicje próbujących...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Georgia, </p>
<p>Nie podoba mi się, ani cenzura, ani &#8220;cenzura&#8221; ponieważ sugerują istnienie jakiejś wielkiej siły, która niweczy szlachetne wysiłki o prawdę.</p>
<p>Rzeczywistość adekwatniej opisuje &#8220;walka o rząd dusz&#8221;. Lecz każdy kto uzna ten termin za adekwatny, zmuszony będzie przyznać, że establishment skuteczniej walczy o dusze, niż ci co dopiero aspirują do establishementu.</p>
<p>Konsekwencją opisu rzeczywistości opartego o cenzurę lub &#8220;cenzurę&#8221; jest uzasadnienie własnej bierności i malkontenctwa &#8211; nic nie trzeba robić bo nic się nie uda zrobić. </p>
<p>Konsekwencją wyboru poetyki walki o rząd dusz jest konieczność walczenia o dusze i zmierzenia się z pytaniem: &#8220;jak działać skutecznie?&#8221;. A to pytanie jest niewygodne, gdyż większość prób będzie mniej skuteczna niż ambicje próbujących&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Georgia</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2707</link>
		<dc:creator>Georgia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 00:54:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2707</guid>
		<description>Spory o GW sa rytualem, ktoremu niektorzy oddaja sie z luboscia. Powszechnie wiadomo, ze zalozenie Gazety nie bylo dzialaniem niewidzialnej reki rynku, tylko splotem decyzji prywatnych, nikt sie tego nie wypiera. Sukces wspieralo wielkie zaufanie (o czym pisala kiedys Kataryna). 

To dopiero dzis sa warunki rynkowe, gdy tort medialny zostal pokrojny. Nawolywanie do zakladania wlasnych gazet jest szlachetne, ale, sorry, jalowe intelektualnie. Zderzenie z barierami dopiero daje do myslenia o konkurencyjnosci. 

A tam czai sie pytanie o cenzure, nie w postaci instytcji sprzed 1989, to jasne, lecz mechanizmow auto-cenzury, utracania tekstow z powodow innych niz jakosc i tym podobne. 

To jednak proba analizy naszej rzeczywistosci z uwzglednieniem osrodkow opinii, uchwycenia prob oddzialywania na myslenie. Tego nie ma? A poza tym mozna sobie zakladac tytuly, wpisywac na dowolnym forum. 

Moze cenzura powinna byc opisana jako &quot;cenzura&quot;. To tyle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Spory o GW sa rytualem, ktoremu niektorzy oddaja sie z luboscia. Powszechnie wiadomo, ze zalozenie Gazety nie bylo dzialaniem niewidzialnej reki rynku, tylko splotem decyzji prywatnych, nikt sie tego nie wypiera. Sukces wspieralo wielkie zaufanie (o czym pisala kiedys Kataryna). </p>
<p>To dopiero dzis sa warunki rynkowe, gdy tort medialny zostal pokrojny. Nawolywanie do zakladania wlasnych gazet jest szlachetne, ale, sorry, jalowe intelektualnie. Zderzenie z barierami dopiero daje do myslenia o konkurencyjnosci. </p>
<p>A tam czai sie pytanie o cenzure, nie w postaci instytcji sprzed 1989, to jasne, lecz mechanizmow auto-cenzury, utracania tekstow z powodow innych niz jakosc i tym podobne. </p>
<p>To jednak proba analizy naszej rzeczywistosci z uwzglednieniem osrodkow opinii, uchwycenia prob oddzialywania na myslenie. Tego nie ma? A poza tym mozna sobie zakladac tytuly, wpisywac na dowolnym forum. </p>
<p>Moze cenzura powinna byc opisana jako &#8220;cenzura&#8221;. To tyle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Curville</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2703</link>
		<dc:creator>Curville</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 11:53:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2703</guid>
		<description>Ua, wymiany zdań z inwektywami &quot;bądź dużym chłopcem&quot; i wykazywanie błędów stylistycznych w komentarzach KL? A jeszcze nie tak dawno było tu tak spokojnie. 
Fajnie ale trochę szkoda, że jednak trzeba przebrnąć przez te wszystkie wzajemne uszczypliwości, połajanki i sztorcowanie (najbardziej podoba mi się przysrywanie sobie z tym terrorem). 
TO chodzi tu o wymianę poglądów czy o udowadnianie sobie własnej wyższości w każdej dziedzinie?

Oby nie było tu jak w komentarzach w gazecie.pl zatem do autocenzury panowie! Na prawdę polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ua, wymiany zdań z inwektywami &#8220;bądź dużym chłopcem&#8221; i wykazywanie błędów stylistycznych w komentarzach KL? A jeszcze nie tak dawno było tu tak spokojnie.<br />
Fajnie ale trochę szkoda, że jednak trzeba przebrnąć przez te wszystkie wzajemne uszczypliwości, połajanki i sztorcowanie (najbardziej podoba mi się przysrywanie sobie z tym terrorem).<br />
TO chodzi tu o wymianę poglądów czy o udowadnianie sobie własnej wyższości w każdej dziedzinie?</p>
<p>Oby nie było tu jak w komentarzach w gazecie.pl zatem do autocenzury panowie! Na prawdę polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2702</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 11:07:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2702</guid>
		<description>Marek, wielkim fanem Michnika nie jestem, ale Michnik sam wypracowal sobie mozliwosc zalozenia Gazety Wyborczej przez lata propagujac swoje poglady tak jak mogl i potrafil.

Wiec zamiast zazdroscic Michnikowi roku 1989 i sukcesu Gazety, badz duzym chlopcem, sam propaguj wlasne poglady, i nie przylaczaj sie do malkonetnow widzacych przyczyny wlasnych niepowodzen w cenzurze... moze tobie tez kiedys sie poszczesci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marek, wielkim fanem Michnika nie jestem, ale Michnik sam wypracowal sobie mozliwosc zalozenia Gazety Wyborczej przez lata propagujac swoje poglady tak jak mogl i potrafil.</p>
<p>Wiec zamiast zazdroscic Michnikowi roku 1989 i sukcesu Gazety, badz duzym chlopcem, sam propaguj wlasne poglady, i nie przylaczaj sie do malkonetnow widzacych przyczyny wlasnych niepowodzen w cenzurze&#8230; moze tobie tez kiedys sie poszczesci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2697</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 21:01:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2697</guid>
		<description>Pawel D.: &quot;Jeśli komuś nie podoba się n.p. Michnik i “Gazeta Wyborcza” to niech założy własną gazetę zamiast marudzić o cenzurze.&quot;

^^^
Strasznie mnie denerwuje, jak ktoś mówi coś takiego. Czy &quot;Gazeta&quot; osiągnęła swój status (rownież materialny) dlatego, że była dobrze przemyslanym i wypromowanym przedsięwzięciem komercyjnym, czy też może jednak dlatego, że miała ogromny kapitał zaufania i poparcia spolecznego?! &quot;Wyborcza&quot; miała takie rynkowe fory, jakich już nigdy żadne inne medium w tym kraju mieć nie będzie, więc mówienie: &quot;swoją gazetę sobie załóżcie&quot;, jest po prostu obłudne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pawel D.: &#8220;Jeśli komuś nie podoba się n.p. Michnik i “Gazeta Wyborcza” to niech założy własną gazetę zamiast marudzić o cenzurze.&#8221;</p>
<p>^^^<br />
Strasznie mnie denerwuje, jak ktoś mówi coś takiego. Czy &#8220;Gazeta&#8221; osiągnęła swój status (rownież materialny) dlatego, że była dobrze przemyslanym i wypromowanym przedsięwzięciem komercyjnym, czy też może jednak dlatego, że miała ogromny kapitał zaufania i poparcia spolecznego?! &#8220;Wyborcza&#8221; miała takie rynkowe fory, jakich już nigdy żadne inne medium w tym kraju mieć nie będzie, więc mówienie: &#8220;swoją gazetę sobie załóżcie&#8221;, jest po prostu obłudne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2692</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 05:15:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2692</guid>
		<description>&quot;Nie ma co przesadzac z optymizmem, gdy sa tylko dwie gazety, na ktore sie ludnosc orientuje.&quot;

To zamiast marudzić o braku wolności załóż trzecią gazetą na którą ludność się zorientuje...


&quot;Telewizje zas ida za nimi. A Internetem malo kto sie przejmuje.&quot;

A powyższe już jest sprzeczne z faktami. Internetem jest coraz bardziej popularnym medium.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Nie ma co przesadzac z optymizmem, gdy sa tylko dwie gazety, na ktore sie ludnosc orientuje.&#8221;</p>
<p>To zamiast marudzić o braku wolności załóż trzecią gazetą na którą ludność się zorientuje&#8230;</p>
<p>&#8220;Telewizje zas ida za nimi. A Internetem malo kto sie przejmuje.&#8221;</p>
<p>A powyższe już jest sprzeczne z faktami. Internetem jest coraz bardziej popularnym medium.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tłumacz</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2690</link>
		<dc:creator>Tłumacz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 00:26:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2690</guid>
		<description>Wolność słowa to i w konstytucji PRL zdaje sie była. A jej gwarancje nie za bardzo. Pod tym względem niewiele się zmieniło, bo to kwestia stopniowania. 

Chyba że ktos zaraz o wiezieniach i represjach zacznie pisac, ale nie o to chodzi. Mechanizm jest podobny - jak naprawde wyglada droga od haseł do mozliwosci dzialania. Nie ma co przesadzac z optymizmem, gdy sa tylko dwie gazety, na ktore sie ludnosc orientuje. Telewizje zas ida za nimi. A Internetem malo kto sie przejmuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wolność słowa to i w konstytucji PRL zdaje sie była. A jej gwarancje nie za bardzo. Pod tym względem niewiele się zmieniło, bo to kwestia stopniowania. </p>
<p>Chyba że ktos zaraz o wiezieniach i represjach zacznie pisac, ale nie o to chodzi. Mechanizm jest podobny &#8211; jak naprawde wyglada droga od haseł do mozliwosci dzialania. Nie ma co przesadzac z optymizmem, gdy sa tylko dwie gazety, na ktore sie ludnosc orientuje. Telewizje zas ida za nimi. A Internetem malo kto sie przejmuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2684</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 11:07:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2684</guid>
		<description>Witek, 

Nazywanie walki o rząd dusz cenzurą, to nie żadne nieporozumienie, tylko manipulacja. Przekaz dla którego nie ma odbiorców, lub którego nadawca nie potrafi skutecznie zakomunikować to nie cenzura, lecz zwykłe nieudacznictwo.

Jeśli ktoś nie chce być lizusem establishementu to niech nie liczy na wydurkowane na kredowym papierze zaproszenie do mediów mainstreamu oraz gaże i apanaże. A po prostu umiejętnie skorzysta z wolności słowa, głosi własne poglądy i tworzy własne media. 

Każdy kto uważa, że ma coś wartościowego do powiedzenia może głosić swe poglądy na placach miast, w interencie, czy we własnych gazetach zamiast narzekać na &quot;cenzurę&quot;, lub czekać aż &quot;kanaly przepuszczania ich do mainstreamu&quot; wezmą jego poglądy i je upowszechnią za niego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witek, </p>
<p>Nazywanie walki o rząd dusz cenzurą, to nie żadne nieporozumienie, tylko manipulacja. Przekaz dla którego nie ma odbiorców, lub którego nadawca nie potrafi skutecznie zakomunikować to nie cenzura, lecz zwykłe nieudacznictwo.</p>
<p>Jeśli ktoś nie chce być lizusem establishementu to niech nie liczy na wydurkowane na kredowym papierze zaproszenie do mediów mainstreamu oraz gaże i apanaże. A po prostu umiejętnie skorzysta z wolności słowa, głosi własne poglądy i tworzy własne media. </p>
<p>Każdy kto uważa, że ma coś wartościowego do powiedzenia może głosić swe poglądy na placach miast, w interencie, czy we własnych gazetach zamiast narzekać na &#8220;cenzurę&#8221;, lub czekać aż &#8220;kanaly przepuszczania ich do mainstreamu&#8221; wezmą jego poglądy i je upowszechnią za niego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ariel</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2683</link>
		<dc:creator>Ariel</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 10:51:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2683</guid>
		<description>@Paweł

Promocja vs. cenzura

Promocja w sieci vs. Twoja &quot;cenzura&quot; językowa? 
w Google określenie: &quot;szalejący terror&quot; ma odwołania do ponad 1500 dość sensownych stron. 

no cóż 1500: 1 na rzecz mediów a nie Twojego poglądu...

wybór jest prosty, a język żywy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Paweł</p>
<p>Promocja vs. cenzura</p>
<p>Promocja w sieci vs. Twoja &#8220;cenzura&#8221; językowa?<br />
w Google określenie: &#8220;szalejący terror&#8221; ma odwołania do ponad 1500 dość sensownych stron. </p>
<p>no cóż 1500: 1 na rzecz mediów a nie Twojego poglądu&#8230;</p>
<p>wybór jest prosty, a język żywy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Witek Sz.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2682</link>
		<dc:creator>Witek Sz.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 09:48:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2682</guid>
		<description>Pawle D. - to jakieś nieporozumienie, choc ciekawe. Jesli rozumiem morał z wypowiedzi ekspertow, to rozproszone głosy nic nie zmieniają, to może być nawet &quot;pusta&quot; wolność słowa, bo w kakofonii nic juz nie slychac. Duze media podtrzymuja opinie o pewnych granicach swojej bezstronnosci, jest to ich kapitałem, a nawet istota czwartej władzy [mozliwosc zawieszenia sporow doraznych, gdy &quot;ojczyzna w niebezpieczenstwie&quot;; ujawniamy wielka afere, utrącamy złego prezydenta St. Zjednoczonych...]. Opinie umieszczone na tysiacach stron internetowych tylko wtedy przestaja byc wyrazem ekspresji danego autora i licza sie, gdy istnieja kanaly przepuszczania ich do mainstreamu. Jesli sa blokowane - nawet nie w imie tego, ze koncern medialny dziala tez na rynku jako spolka i musi wycinac konkurencje, lecz w imie swietej wiary we wlasne stanowisko... To na jedno wychodzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pawle D. &#8211; to jakieś nieporozumienie, choc ciekawe. Jesli rozumiem morał z wypowiedzi ekspertow, to rozproszone głosy nic nie zmieniają, to może być nawet &#8220;pusta&#8221; wolność słowa, bo w kakofonii nic juz nie slychac. Duze media podtrzymuja opinie o pewnych granicach swojej bezstronnosci, jest to ich kapitałem, a nawet istota czwartej władzy [mozliwosc zawieszenia sporow doraznych, gdy "ojczyzna w niebezpieczenstwie"; ujawniamy wielka afere, utrącamy złego prezydenta St. Zjednoczonych...]. Opinie umieszczone na tysiacach stron internetowych tylko wtedy przestaja byc wyrazem ekspresji danego autora i licza sie, gdy istnieja kanaly przepuszczania ich do mainstreamu. Jesli sa blokowane &#8211; nawet nie w imie tego, ze koncern medialny dziala tez na rynku jako spolka i musi wycinac konkurencje, lecz w imie swietej wiary we wlasne stanowisko&#8230; To na jedno wychodzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2679</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 06:53:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2679</guid>
		<description>&quot;Zupełnie nie zgadzam się z lansowanym tutaj brakiem cenzury w internecie.&quot;???

Mikromił? A jaka tajna służba broni Ci założyć własne forum, moderować je jak chcesz i pisać w nim co chcesz?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Zupełnie nie zgadzam się z lansowanym tutaj brakiem cenzury w internecie.&#8221;???</p>
<p>Mikromił? A jaka tajna służba broni Ci założyć własne forum, moderować je jak chcesz i pisać w nim co chcesz?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mikromił</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2678</link>
		<dc:creator>mikromił</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 05:54:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2678</guid>
		<description>Zupełnie nie zgadzam się z lansowanym tutaj brakiem cenzury w internecie.
Cenzura ta odbywa się tak samo jak i w pozostałych mediach to znaczy
poprzez  własność forów. portali. blogów itp. gdzie „zawodowi cenzorzy”
mają nieograniczoną ilość czasu na zajmowanie się urabianiem opinni.
Także wchodzi tutaj w grę blokowanie niewygodnych tematów i osób
co jest częstym zjawiskiem.

Pamiętajmy tutaj o fakcie, że zwycięstwem tej formy kontroli/cenzury
jest osiągnięci statystycznej przewagi jednych tematów czy opinii nad
innymi. I to wszystko czego trzeba do kontroli.

Powstaje też pytanie, czy służby nie prowadzą tutaj ożywionej działalności
pacyfikowania niewygodnych osób, tematów czy poglądów. A to w taki sposób,
że są po prostu założycielami takich głównych wysp informacji „niezależnej inaczej”
gdzie kryją się za anonimowością w sieci a wykreowany tamże bałagan pozwala
im na wszelkie działania bez potrzeby tłumaczenia się.

Przykładem tutaj może być szczególne traktowanie pewnych tematów i osób
na forach gdzie można rozpoznać prawidłowość takich działań przez ich ukierunkowanie
na osiąganie określonych celów. Przy tym należy zauważyć, że jednym z głównych
narzędzi wpływu na forach jest aktywne tworzenie chaosu wokół tematów niewygodnych
lub szczególna wobec niego tolerancja.

Najbrudniej jest tam gdzie nie sprawdzamy. A to właśnie temat kontroli internetu
nie przez nakaz/zakaz a przez tworzenie głównego nurtu informacyjnego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zupełnie nie zgadzam się z lansowanym tutaj brakiem cenzury w internecie.<br />
Cenzura ta odbywa się tak samo jak i w pozostałych mediach to znaczy<br />
poprzez  własność forów. portali. blogów itp. gdzie „zawodowi cenzorzy”<br />
mają nieograniczoną ilość czasu na zajmowanie się urabianiem opinni.<br />
Także wchodzi tutaj w grę blokowanie niewygodnych tematów i osób<br />
co jest częstym zjawiskiem.</p>
<p>Pamiętajmy tutaj o fakcie, że zwycięstwem tej formy kontroli/cenzury<br />
jest osiągnięci statystycznej przewagi jednych tematów czy opinii nad<br />
innymi. I to wszystko czego trzeba do kontroli.</p>
<p>Powstaje też pytanie, czy służby nie prowadzą tutaj ożywionej działalności<br />
pacyfikowania niewygodnych osób, tematów czy poglądów. A to w taki sposób,<br />
że są po prostu założycielami takich głównych wysp informacji „niezależnej inaczej”<br />
gdzie kryją się za anonimowością w sieci a wykreowany tamże bałagan pozwala<br />
im na wszelkie działania bez potrzeby tłumaczenia się.</p>
<p>Przykładem tutaj może być szczególne traktowanie pewnych tematów i osób<br />
na forach gdzie można rozpoznać prawidłowość takich działań przez ich ukierunkowanie<br />
na osiąganie określonych celów. Przy tym należy zauważyć, że jednym z głównych<br />
narzędzi wpływu na forach jest aktywne tworzenie chaosu wokół tematów niewygodnych<br />
lub szczególna wobec niego tolerancja.</p>
<p>Najbrudniej jest tam gdzie nie sprawdzamy. A to właśnie temat kontroli internetu<br />
nie przez nakaz/zakaz a przez tworzenie głównego nurtu informacyjnego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel D.</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2672</link>
		<dc:creator>Pawel D.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 22:08:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2672</guid>
		<description>&quot;Terror atrakcyjności i przynależności szaleje.&quot;? 

Wolne żarty.

A co do meritum to szaleć mogą terroryści, a nie terror.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Terror atrakcyjności i przynależności szaleje.&#8221;? </p>
<p>Wolne żarty.</p>
<p>A co do meritum to szaleć mogą terroryści, a nie terror.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ariel</title>
		<link>http://kulturaliberalna.pl/2009/10/26/spiewak-kowalczyk-kataryna-janke-cenzura-nasza-powszednia/comment-page-1/#comment-2669</link>
		<dc:creator>Ariel</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 17:32:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kulturaliberalna.pl/?p=2879#comment-2669</guid>
		<description>Trafiło do mnie to, co napisał profesor Śpiewak. Cenzura miała kiedyś czyścić przestrzeń społeczną z materiałów niezdatnych lub sabotujących konstruowanie pożądanej wizji świata. Już od czasów rzymskich działała przecież w służbie „porządku” społecznego. 

Jak pisze, zmieniły się warunki to i zjawiska ze starego porządku zastępowane są nowymi - na miarę etosu dzisiejszych czasów – etosu kapitalistycznego. 
Dodałabym: i etosu czasów, to truizm, gdy rażąco szybko rozprzestrzeniająca się informacyjka może kreować lub niszczyć, zależy, stabilne wydawałoby się kariery i reputacje, czy to ludzi czy produktów. Przedstawiona jest zwykle bez osadzającego w realności kontekstu - jakże smakowita pożywka przez to dla kreatywnych konstruktorów światów! Najłatwiej konstruuje się nowe światy z luźno podanych kawałków semantycznych, nieprawdaż? Informacja może być wtedy ekranem, na który łatwo wyprojektować napierające na świadomość własne fantazje.

Zmierzam do tego, że moim zdaniem cenzura przeżyła się. Jest nieskuteczna jako środek do stawianych przed nią celów, to i zanika w znanej poprzednio formie.

Zastanawiam się, czy można by uznać, że teraz tzw. „promocja” jest ową „cenzurą-co do skutków” na miarę czasów kreatywnych ciułaczy wszelakich kapitałów etosu kapitalistycznego? Nie ma co cenzurować, wystarczy promować. To, co niepożądane zginie wtedy samoistnie przez swoją nieatrakcyjność nie-promowania.

Wszak ten, kto nie jest &quot;post-modern&quot;,”sexy” i „correct”, do wyboru, jest przecież na społecznym cenzurowanym. 

Terror atrakcyjności i przynależności szaleje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiło do mnie to, co napisał profesor Śpiewak. Cenzura miała kiedyś czyścić przestrzeń społeczną z materiałów niezdatnych lub sabotujących konstruowanie pożądanej wizji świata. Już od czasów rzymskich działała przecież w służbie „porządku” społecznego. </p>
<p>Jak pisze, zmieniły się warunki to i zjawiska ze starego porządku zastępowane są nowymi &#8211; na miarę etosu dzisiejszych czasów – etosu kapitalistycznego.<br />
Dodałabym: i etosu czasów, to truizm, gdy rażąco szybko rozprzestrzeniająca się informacyjka może kreować lub niszczyć, zależy, stabilne wydawałoby się kariery i reputacje, czy to ludzi czy produktów. Przedstawiona jest zwykle bez osadzającego w realności kontekstu &#8211; jakże smakowita pożywka przez to dla kreatywnych konstruktorów światów! Najłatwiej konstruuje się nowe światy z luźno podanych kawałków semantycznych, nieprawdaż? Informacja może być wtedy ekranem, na który łatwo wyprojektować napierające na świadomość własne fantazje.</p>
<p>Zmierzam do tego, że moim zdaniem cenzura przeżyła się. Jest nieskuteczna jako środek do stawianych przed nią celów, to i zanika w znanej poprzednio formie.</p>
<p>Zastanawiam się, czy można by uznać, że teraz tzw. „promocja” jest ową „cenzurą-co do skutków” na miarę czasów kreatywnych ciułaczy wszelakich kapitałów etosu kapitalistycznego? Nie ma co cenzurować, wystarczy promować. To, co niepożądane zginie wtedy samoistnie przez swoją nieatrakcyjność nie-promowania.</p>
<p>Wszak ten, kto nie jest &#8220;post-modern&#8221;,”sexy” i „correct”, do wyboru, jest przecież na społecznym cenzurowanym. </p>
<p>Terror atrakcyjności i przynależności szaleje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
