Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Tempranillo – wino...

Tempranillo – wino pełne słońca

Norbert Dudziński

Mamy kalendarzową zimę, otwierajmy zatem czerwone wina. Hiszpańska myśl winiarska da nam trochę słońca.

Zacząłem pracę z winem ponad cztery lata temu od miejsca, w którym wina było jak na polskie warunki sporo, ze 40 etykiet. Ceny wahały się od 70 do prawie 1000 zł. Sommeliera brak. Na początku nie rozumiałem nic. Nie potrafiłem zapamiętać, gdzie śliwka, gdzie porzeczka, że czekolada, skóra, kwiaty. W tej części stare krzewy, taka a taka wysokość, różne rodzaje gleby, roczniki, punktacje od krytyków. Wtedy wino to było wino. Pachniało winem, smakowało winem, niczym innym. Aż spróbowałem San Roman z 2008 r. od Mariano Garcii. To do dziś moje ulubione toro, a ta etykieta otworzyła moje trzecie oko, pozwoliła zobaczyć śliwkę, jarzyny, kakao, lukrecję i ściółkę leśną. Jedną z wielu pięknych twarzy szczepu tempranillo.

Jak cię zwą?

Tempranillo w luźnym tłumaczeniu znaczy „wczesny”, „mały”, a wczesność ta odnosi się do czasu dojrzewania na krzaku. Szczep pochodzi z Hiszpanii i tam ma swój dom. Odmiana charakteryzuje się ciemną, ale niezbyt grubą skórką. Lubi klimat kontynentalny, nie boi się gorących dni, ale potrzebuje chłodnych nocy, by osiągnąć odpowiednią kwasowość. Style są różne i prawie wszystkie „przystępne”. Zatem tempranillo pije się dobrze, a ceny wysokiej jakości butelki zaczynają się już od 50 zł.

Ikonka_wpisu_i_ilu_1

Tempranillo uprawia się w wielu regionach Hiszpanii i Portugalii i wszędzie ta odmiana nazywa się inaczej. Często są to klony tego samego szczepu, choć sądzę, że o zróżnicowaniu bardziej decydują jednak warunki regionu.

W Ribera del Duero (północny zachód Hiszpanii) występuje pod nazwą tinta del país, w Valdepeñas (centralna część Hiszpanii) – cencibel, w Katalonii – ull de llebre, w Toro (północny zachód Hiszpanii, przy granicy z Portugalią) – tinta de toro. Na północy Portugalii w regionach Douro i Dão to tinta roriz, na południu w regionie Alentejo aragonez.

Mówię Rioja, myślę beczka

Dla szczepu tempranillo bez wątpienia jednym z najważniejszych regionów jest Rioja dzieląca się na trzy części: Alavesa, Baja oraz Alta. Ta ostatnia – ze stolicą w miasteczku Haro – jest najpopularniejsza, tam znajdziemy też przedstawicieli „klasycznej” riojy. Bardzo tradycyjni producenci La Rioja AltaLopez de Heredia korzystają z używanych (lub wręcz starych) beczek z dębu amerykańskiego i starzą swoje najdroższe wina kilka lub kilkanaście lat przed wypuszczeniem na rynek. W kieliszku dostaniecie czerwoną porzeczkę, wiśnie, paloną kawę, tytoń, stary skórzany pasek, ściółkę leśną, ale i charakterystyczne dla dojrzałych riojy z Alty nuty warzywne, mięsne i fermentacyjne, jak kwiat kopru, kiszone ogórki, kapusta, seler, pieczona marchew, smażony lub suszony bekon.

Ten styl dominował kilkadziesiąt lat, dziś winna rzeczywistość regionu jest bardziej zdywersyfikowana. Pojawili się producenci, którzy „robią” wina w nowoczesny sposób. Więcej w nich soczystej owocowości, czekolady, są pełniejsze, mają więcej „ciała”. Moderniści swego czasu przeżywali jednak trudny okres właśnie ze względu na nieumiejętne użycie beczki. Wina i ich owocowość były stłamszone i zmasakrowane dębem. Wychodzono bowiem z założenia, że dzięki użyciu beczki, najlepiej nowej, załatwi się wszystkie niedostatki, i że konsumenci oczekują „mocy”. Brakowało jednak odpowiedniej struktury, jakości owocu. Gubił się charakter szczepu i siedliska. W rezultacie zamiast wina dostawaliśmy czekoladowo-waniliowy budyń ze słodkimi przyprawami, ciągnący się niczym krówka. Ten problem powoli się kończy, choć wciąż lepiej zakupić butelkę w sklepie specjalistycznym.

Przez wiele lat subregion Alta dominował, jednak jakiś czas temu dołączyła Alavesa ze świeżymi, ekspresyjnymi i po prostu świetnymi winami, często zrobionymi w 100 proc. z tempranillo. Obecnie najdroższe butelki pochodzą właśnie stamtąd, na czele ze słynną winnicą Artadi.

Tytoń powiadasz. Jaki, skąd, do czego?

Większość szczepów charakteryzuje coś wyjątkowego. Gewurztramier to liczi, riesling to jabłko, malbec – jagoda, sauvignon blanc – liść czarnej porzeczki lub trawa. Dla tempranillo jest to tytoń wyłaniający się z etapu starzenia w dębie. W tempranillo niestarzonym dominować zaś będą jagody, wiśnie, młode śliwki, a nawet truskawki lub czerwona porzeczka.

Ilu_2

Rioja będzie lżejsza, Ribera del Duero leży wysoko (800 m n.p.m.), a co za tym idzie noce potrafią być wyjątkowo chłodne z korzyścią dla kwasowości. Styl jest potężniejszy, bardziej skoncentrowany, często aż mięsny. Toro to najcięższa wersja, najbardziej taniczna, czasem toporna, mniej kwasowa niż ribera, a w efekcie o mniejszym potencjale starzenia. Po portugalskiej stronie soczyste, dobrze zbudowane i bogate wina znajdziecie w Douro, lżejsze z truskawko-wiśniowym owocem, elegancją i mineralnością pochodzą zaś z Dão. Dobrych i tańszych producentów szukajcie w Navarra, Somontano, Extremadura, Cigales, Alentejo.

Młode lekkie owocowe wina to ciekawe połączenie z morcillą, czyli pikantną kaszanką. Spróbujcie smażonej na grzance z marynowaną papryką lub chutney’em z cebuli. Tradycyjny styl dobrze wypada z polędwicą wołową i grzybami lub jagnięciną z lubczykiem i pieczonym selerem. Z kolei ribera del duero, douro czy toro to znakomite uzupełnienie dla dziczyzny, np. jelenia z sosem czekoladowym i pomarańczą.

SKOMENTUJ

Nr 367

(3/2016)
19 stycznia 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail