Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Feminizując] Podpisz projekt...

[Feminizując] Podpisz projekt komitetu Ratujmy Kobiety!

Gabriela Sitek

Jeszcze tylko do 31 lipca zbierane będą podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie autorstwa komitetu Ratujmy Kobiety.

W reakcji na wielkie poruszenie w środowiskach kobiecych, zaniepokojonych złożeniem w sejmie projektu obywatelskiego całkowicie zakazującego aborcji, namawiamy do podpisywania się pod projektem Ratujmy Kobiety.

***

Jeszcze tylko do 31 lipca zbierane będą podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie autorstwa komitetu Ratujmy Kobiety. Podpisy są wciąż potrzebne. Tych, którzy podpisali, przekonywać nie trzeba. Wahasz się i jeszcze tego nie zrobiłeś/aś? Dlaczego to tak ważne, żeby złożyć podpis?

Projekt Ratujmy Kobiety to akt protestu

5 lipca został złożony w sejmie projekt ustawy zaostrzający już i tak bardzo restrykcyjne w Polsce prawo (anty)aborcyjne. Pod projektem komitetu Stop Aborcji pojawiło się ponad 450 tys. podpisów. Jeśli inicjatywa wejdzie w życie, w świetle polskiego prawa kobieta nie będzie mogła dokonać aborcji, nawet jeśli zagrożone będzie jej życie i zdrowie. Podobnie, jeśli ciąża będzie wynikiem gwałtu. Kobiety będą także zmuszane, aby donosić ciąże także w przypadku dużego prawdopodobieństwa upośledzenia płodu i choroby zagrażającej jego życiu.

Obecnie to właśnie tylko w tych trzech wyjątkach kobiety mogą zdecydować się na przerwanie ciąży. Ale w praktyce już dziś dostęp do aborcji jest często utrudniany, jeśli nie wręcz uniemożliwiany. A co, jeśli kobieta nie chce mieć dziecka? Nie czuje się na siłach, aby zostać matką? Jej wina, skoro się nie zabezpieczyła? Otóż na pewno nie tylko jej wina – i nie powinien to być tylko jej problem. Jednak w Polsce państwo nie bierze odpowiedzialności za przekazanie podstawowych informacji o antykoncepcji – o jej skutecznych i bezpiecznych metodach stosowania. Edukacji seksualnej, oczywiście skierowanej zarówno do chłopców, jak i do dziewczyn, w szkołach nadal nie ma. Projekt komitetu Ratujmy Kobiety mógłby to zmienić. Chodzi o zagrożone już dziś zdrowie kobiet. Osobom, które deklarują, że np. z powodów przekonań religijnych nie chcą, aby aborcje były wykonywane, powinno na tym najbardziej zależeć.

Najgłośniejszy zapis projektu Stop Aborcji zakłada więzienie dla kobiet, które przerwą ciążę. Przewidziana jest kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeśli ustawa wejdzie w życie, na przerwanie ciąży zdecyduje się część najbardziej zdesperowanych kobiet, czyli tych, których sytuację określają zapisane obecnie w prawie wyjątki od funkcjonującego zakazu aborcji. Karze będą więc podlegały osoby najbardziej pokrzywdzone – te, których życie było zagrożone, ofiary gwałtów, te które nie chcą rodzić dziecka, które skazane jest na cierpienie.

Jeśli kobiecie, mimo wspominanych okoliczności, zależy na donoszeniu ciąży, decyzja powinna być wynikiem jej indywidualnych wyborów. Szanowanych w imię prawa do samostanowienia o swoim życiu. Podstawowego prawa, a nie nakazu ograniczającego wolność. W imię tego prawa kobieta powinna móc zdecydować się na aborcję. Tu nie chodzi o spory ideologiczne. Chodzi o możliwość kształtowania swojego życia zgodnie z przekonaniami, siłami, pozostającymi w dyspozycji środkami finansowymi. Bo te także oczywiście wpływają na decyzję o dziecku. Ten aspekt uwzględnia projekt ustawy Ratujmy Kobiety, zapewniając kobietom opiekę zdrowotną i pomoc materialną w okresie ciąży.

Może uważasz, że proponowana przez komitet Stop Aborcji ustawa nie wejdzie w życie, więc nie ma się czym przejmować? Na to, aby jeszcze bardziej restrykcyjne prawo nie zaczęło obowiązywać, jedyny oddolny wpływ można mieć, podpisując projekt Ratujmy Kobiety. Kompromis będzie mógł być wypracowany między dwoma projektami ustaw, które znajdą się w sejmie. Także dlatego to tak ważne, żeby inicjatywa Ratujmy Kobiety uzyskała wymaganą liczbę podpisów.

Najważniejsze: jak podpisać projekt?

Nie można zrobić tego online, ponieważ takie akty nie mają mocy prawnej. Listę można wydrukować ze strony Ratujmykobiety.pl. Adres do wysyłki: ul. Związek Walki Młodych 17 lok. 12, 02-786 Warszawa. To minimum. Na stronie Ratujmykobiety.pl można zapoznać się z całym projektem ustawy i pozyskać informację, jak włączyć się w zbieranie podpisów.

Na koniec jeszcze jeden ważny link do strony Protestu Kobiet, który jest długofalową inicjatywą, mającą doprowadzić do uzyskania pełni praw obywatelskich przez kobiety. To jest bezwzględnie potrzebne.

SKOMENTUJ

Nr 392

(28/2016)
18 lipca 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail