Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Rieslingi z Mozeli

Rieslingi z Mozeli

Norbert Dudziński

Mozela to region winiarski w środkowo-zachodniej części Niemiec. Wziął nazwę od przepływającej przez niego rzeki. Pierwsze winnice zostały założone w II w. n.e. Dzisiaj jest to jedno z najważniejszych dla odmiany riesling miejsc na świecie.

Trzeci pod względem produkcji region winiarski w Niemczech charakteryzuje się klimatem chłodnym, kontynentalnym. Mozela położna jest na 50 stopniu szerokości geograficznej, praktycznie w najdalej wysuniętym punkcie, gdzie możliwa jest jeszcze uprawa winorośli. Oznacza to, że sezon, przez który dojrzewają grona, jest dłuższy. Do 2007 r. region nosił nazwę Mozela-Saar-Ruwer, zdecydowano się ją jednak skrócić, by była bardziej customer friendly.

Mglisty poranek nad Mozelą. Fot. Norbert Dudziński

Mglisty poranek nad Mozelą. Fot. Norbert Dudziński

Technicznie

Najważniejszy typ gleby to łupek dewoński sprzed 400 mln lat. Odpowiada między innymi za drenaż, czyli za odprowadzanie nadmiaru wody. To szczególnie ważne w stosunkowo deszczowym regionie, jakim jest Mozela.

Obszar pod uprawę winorośli zajmuje 9533 ha, z czego 56,8 proc. to riesling, 16,1 proc. Müller Thurgau (w Niemczech nazywany Rivaner) i 7,2 proc. Elbling. Uprawiane są również odmiany pinot blanc, pinot gris i czerwone pinot noir oraz dornfelder. 91,7 proc. produkcji stanowią wina białe, 8,3 proc. czerwone. Całość składa się z 6 obszarów, 19 collective sites (parcel zbiorczych, wspólnych, które są obszarami składającymi się z mniejszych parcel) i aż ponad 500 indywidualnych parcel.

Czerwony łupek daje wina o wyraźnej pikantności. Fot. Norbert Dudziński

Czerwony łupek daje wina o wyraźnej pikantności. Fot. Norbert Dudziński

Drabina jakości

Klasyfikacja jakości jest wspólna dla całych Niemiec i podzielona na trzy grupy:

Landwein, czyli wino krajowe, proste, bez koncentracji, możliwe jest dosładzanie cukrem, aby uzyskać wyższy alkohol podczas fermentacji(15–30 zł);

Qualitatswein, czyli wino jakościowe, w tym wypadku, wybierając wino, trzeba polegać na producencie (30–150zł);

Prädikatswein, czyli wino określonego pochodzenia podlegające surowszym regulacjom dotyczącym uprawy winorośli, zbiorów, pracy w winiarni (wytrawne i off-dry między 50 a 300 zł, słodkie od 100 do kilkuset, a nawet kilku tysięcy złotych). Na etykiecie znajdziemy też oznaczenia ze stopniem dojrzałości, tj. w jakim momencie dojrzałości grona zostały zebrane. Pod tym względem wina można podzielić na kolejne podgrupy:

Kabinett, najlżejszy styl, kwiatowo-owocowy, niska zawartość alkoholu (może być słodki, półsłodki, półwytrawny, wytrawny);

Spätlese, czyli późny zbiór. Większa koncentracja, więcej ciała i alkoholu (może być słodki, półsłodki, półwytrawny, wytrawny);

Auslese, późniejszy zbiór niż Spätlese, bogata wersja, często ze szlachetną pleśnią, raczej słodkie i bardzo słodkie chociaż dostępne we wszystkich opcjach;

Beerenauslese, przejrzałe, zainfekowane szlachetną pleśnią grona. Wyjątkowo słodkie i złożone wina;

Trockenbeerenauslese, czyli dry berries select picking, gdzie dry odnosi się raczej do zrodzynkowania gron. Syropowe, bardzo skoncentrowane, z bardzo wyraźnym charakterem botrytis. Jedne z najdroższych win, ceny sięgające kilku, kilkunastu tysięcy złotych za buteleczkę.

Degustacja rieslinga z różnych siedlisk parceli Marienburg – wina z winnicy Clemensbush. Fot. Norbert Dudziński

Degustacja rieslinga z różnych siedlisk parceli Marienburg – wina z winnicy Clemensbush. Fot. Norbert Dudziński

Pod górkę

Wzgórza, na których uprawiany jest riesling, są wyjątkowo strome, maksymalne nachylenie sięga 70 stopni. W takich warunkach praca w winnicy zajmuje siedem razy więcej czasu niż np. w stosunkowo płaskim terenie bordoskiej apelacji Médoc. Do niektórych czynności, w tym tych podczas zbiorów, potrzebne są liny, uprzęże zabezpieczające pracowników. Widok sprzętu alpinistycznego w winnicach to nic szczególnego.

Dobre strony takiego nachylenia to intensywniejsze słońce i więcej godzin słonecznych podczas dnia, czyli lepsza dojrzałość gron. Na większych wysokościach temperatury w nocy są dużo niższe, czasami zbyt niskie. Mozelskie winnice radzą sobie jednak z tym problemem. Gleba łupkowa magazynuje przez dzień ciepło, by oddać je w nocy.

O atrakcyjności regionu decydują gleba, nachylenie, położenie w tak daleko wysuniętym na północ regionie, w końcu bliskość rzeki, która również odbija słońce, dogrzewając winogrona; reguluje temperaturę, chroniąc przed takimi zagrożeniami, jak przymrozki, oraz zapewnia poranną mgłę, pozwalającą rozwinąć się na gronach szlachetnej pleśni – botrytis. Dzięki niej Mozela produkuje jedne z najlepszych win słodkich, nektar, który potrafi dojrzewać w butelce wiele dekad.

Winnice w Górnej Mozeli. Fot. Norbert Dudziński

Winnice w Górnej Mozeli. Fot. Norbert Dudziński

Jak smakuje i z czym zjeść

Region ten znany jest z kobiecych, aromatycznych, miękkich win. Znajdziemy w nich zielone jabłko, gruszkę, dojrzałego melona, wiciokrzew i akację. Charakterystyczna dla odmiany riesling jest bardzo wysoka kwasowość, nadająca winom werwy, żywiołowości i świeżości. Pozwala również na dojrzewanie wina przez kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Z wiekiem mozelskie wina pokazują bardziej mineralną stronę z typową dla dojrzałego rieslinga nutą nafty.

Rieslingi w półwyrtawnej, lekkiej wersji, jak np. Kabinett, to wina uniwersalne, tj. radzą sobie z bardzo szerokim wachlarzem produktów. Wysoka kwasowość nie boi się soku z cytrusów, octu, owoców; cukier resztkowy, czyli naturalna słodkość, dobrze się łączy np. ze słodkimi warzywami, jak burak, i łagodzi działanie ostrych przypraw. Dodatkowy atutem jest niski alkohol, który nie przeszkadza jak w przypadku wyższych wartości.

Kabinett to dobre połączenie z carpaccio z marynowanej makreli, musem kolendrowym i sosem z limonki i chili; lekkie rieslingi uchodzą też za idealne połączenie z sushi. Spätlese potrzebuje cięższego partnera, tłusta ryba, młode ziemniaki z masłem i sos na bazie maślanki powinny znaleźć wspólny język; słodsza wersja Spätlese wybrnęłaby nawet z długo pieczonej golonki z musztardą, tnąc wysoką kwasowością tłustość mięsa i balansując słodkością ostry smak musztardy. Wyjątkowo słodkie wersje to już raczej tylko desery, jak ciasto z marcepanem, tort czekoladowy, beza. Foie gras to też zawsze dobry pomysł.

***

Rieslingi z Mozeli to wyjątkowe wina, w których możemy poczuć trud włożony w ich produkcję. Oferują niezwykłą różnorodność, wyraźnie pokazując charakter poszczególnych siedlisk. Dzięki wysokiej kwasowości potrafią się pięknie starzeć przez wiele lat. I najważniejsze – niewiele jest na świecie win dających tak wiele za tak niewielką cenę.

SKOMENTUJ

Nr 401

(37/2016)
13 września 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail