Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Punkty, spojrzenia, plany....

Punkty, spojrzenia, plany. O książce „Kair. Historie miasta” Nezara AlSayyada

Błażej Popławski

Jak opowiedzieć historię danego miasta? AlSayyad przyjął dość oryginalną strategię. Rozdziały „Kairu” rozpoczynają się w punktach miasta najbardziej charakterystycznych dla danego okresu historycznego, a samą metropolię oglądamy oczyma historycznych postaci.

Kair_okladka

Biografie miast stały się modnym gatunkiem literackim. Dla municypalnych włodarzy książki takie – jeśli są pisane przez historyków o renomowanych nazwiskach – stanowią doskonałe narzędzie promocyjne, legitymizujące zarazem ich bieżącą politykę. Badaczom dziejów umożliwiają zaś uzyskanie godziwego grantu i dają realną szansę na odczarowanie historii lokalnej. Dawniej bowiem o dziejach miast pisali przede wszystkich lokalni pasjonaci, często bez przygotowania warsztatowego i wyczucia wagi źródeł. Z tego powodu znaczna część prac o historii miejskiej – zarówno europejskiej, jak i pozaeuropejskiej – którymi dziś dysponujemy, ma charakter beletrystycznych bedekerów.

Biografie miast wyróżnia swoista dezynwoltura metodologiczna. Pisane są one z różnorakich perspektyw, według coraz to nowszych kluczy narracyjnych. Czasem autor skupia się na architekturze, czasem na losach wybitnych jednostek, innym znowuż razem ukazuje życie codzienne grup wykluczonych. Dążenie do oryginalności przekazu cechuje także monografię Nezara AlSayyada „Kair. Historie miasta”.

Punkty

Autor wyznaczył sobie cel ambitny, na który czytelnika naprowadza już sam tytuł książki. AlSayyad stara się odejść od maniery wykładowcy akademickiego, skoncentrowanego na przekazaniu wiedzy faktograficznej. Sam swoje podejście próbuje opisać w ten sposób: „jestem być może kimś w rodzaju Baudelaire’owskiego flanera, który jednak nie ogląda ulic miasta własnymi oczami, lecz wędruje w wyobraźni przez jego historię”. W miejsce jednej wizji dziejów AlSayyad oferuje wielość spojrzeń i dyskursów. Chce, by „liczne historie Kairu mówiły same za siebie”.

Jak ten cel osiągnąć? Autor dzieli historię miasta na dwanaście odcinków. Kolejne rozdziały rozpoczynają się w punktach miasta najbardziej charakterystycznych dla danego okresu historycznego. Przykładowo opis Al-Kahiry – stolicy dynastii Fatymidów – otwiera opowieść o Al-Azhar – meczecie i największej na Bliskim Wschodzie uczelni. Pierwszy szyicki meczet w mieście, którego budowę ukończono w 972 r., do dziś stanowi miejsce modłów, nadal przybywają tu studenci, prowadzone są wykłady i dyskusje.

Panorama Kairu, David Roberts, ok. 1845 r. Źródło: Wikimedia Commons

Panorama Kairu, David Roberts, ok. 1845 r. Źródło: Wikimedia Commons

Opowieść o Kairze XIX-wiecznym, stolicy kedywów, rozpoczyna opis dzisiejszego Cairo Marriot – pałacu zbudowanego w czasach boomu bawełnianego, kolei żelaznej, unifikacji stolicy z najstarszymi dzielnicami, wzorowanej na paryskich projektach Haussmanna. AlSayyad słusznie zauważa, że miejsca takie jak Cairo Marriot, które należałoby uznać za najbardziej ikoniczne dla wkraczającego w nowoczesność Kairu, stanowiły de facto materializację wyobrażeń europejskich o tym, jak Egipt powinien wyglądać. Wizerunek Kairu nie był autentyczny, nie powstał w gabinetach planistów egipskich. Został żywcem przeniesiony z wystawy światowej w Paryżu. W ten sposób Kair upodobnił się do europejskich metropolii. W jego urbanizacji ścierały się bowiem dwa nurty – mimikra kolonialna oraz reifikacja obrazu średniowiecznego islamu bliskiego wizji prezentowanej przez europejskich orientalistów.

Spojrzenia

Książka AlSayyada skonstruowana jest w oparciu o „studia przypadku” – losy jednostek, które najsilniej odcisnęły swoje piętno na danej epoce. Autor stara się pisać intersubiektywnie – przybliża świadectwa mieszkańców, łącząc je z relacjami podróżników i własnymi sądami. Skupia się na historii społecznej, nie stroniąc przy tym od wycieczek w sferę polityki, gospodarki i kultury. Jego narrację cechuje nieskrywany prezentyzm – AlSayyad opowiada o historii danego zjawiska, postaci lub miejsca, odnosząc się do nich z perspektywy epoki, w której zostali odkryci, zaznaczając przy tym ich współczesną recepcję. I tak Memfis poznajemy w towarzystwie Auguste’a Mariette’a, który pomógł odkryć to starożytne miasto, jedno z najdłużej zamieszkiwanych terenów w historii świata. Wspomnienia francuskiego archeologa AlSayyad zestawia z opiniami Chaemuaseta, syna Ramzesa II, jednego z najważniejszych budowniczych starożytnego Egiptu, Manethona, kapłana, autora kroniki oraz Herodota z Halikarnasu.

Za to XIX w., kiedy to Egipt przeszedł przyspieszoną modernizację, poznajemy dzięki kronice napoleońskiej okupacji Egiptu pióra Abd ar-Rahmana al-Dżabartiego oraz pracy „Manners and Customs of the Modern Egyptians” pastora Edwarda Lane’a. Miasto zmieniło się wówczas diametralnie. Minaret meczetu Az-Zahira został przekształcony we francuskie stanowisko obserwacyjne. Pałac mameluka Ibrahima Beja stał się szpitalem wojskowym. Dom Hasana al-Kaszifa zamieniono w instytut badawczy. Przemoc stała się nieodłącznym elementem polityk miejskich.

Brama Bab Zuweyleh, grafika Davida Robertsa, ok. 1840 r. Źródło: Wikimedia Commons

Brama Bab Zuweyleh, grafika Davida Robertsa, ok. 1840 r. Źródło: Wikimedia Commons

Najbarwniejsze charakterystyki towarzyszą jednak epoce mameluków – potomków niewolników-żołnierzy. AlSayyad powtarza w tej części książki tezy, które stawiał we swoich wcześniejszych pracach: „Making Cairo Medieval” oraz „Streets of Islamic Cairo. A Configuration of Urban Themes and Patterns”.

Kair średniowieczny – w owych czasach metropolia ta była dwukrotnie większa niż Paryż – ukazany został okiem Ibn Chalduna, ojca socjologii historycznej miasta, a także mentora innego wybitnego znawcy dziejów Egiptu, Taki ad-Din al-Makriziego. AlSayyad wspomina losy kolejnych przywódców politycznych, odtwarza intrygi polityczne, wyjaśnia tło zamachów stanu. Narrację osadza w kontekście przemian ekonomicznych i kulturowych. Analizuje choćby system wakufu – jeden z kluczowych elementów konstytuujących pejzaż społeczny Kairu. Mianem wakufu określano fundacje na cele publiczne. W państwie mameluków, którego ustrój nie opierał się na dziedziczeniu władzy, system wakufu pozwalał zamożnym darczyńcom odegrać zauważalną rolę w życiu społeczno-politycznym miasta.

Plany

Co warte podkreślenia, w każdym z rozdziałów AlSayyad dokonuje dogłębnej analizy ewolucji układu przestrzennego miasta. W tekście znajdują się dziesiątki dobrej jakości czarno-białych zdjęć, w większości autorstwa samego AlSayyada, oraz szczegółowe mapy, których próżno szukać w przewodnikach turystycznych po kraju faraonów czy w innej, dostępnej na polskim rynku księgarskim fenomenalnej pracy o stolicy Egiptu – „Kairze” Andrégo Raymonda [1]. Plany te są oczywiście w tekście szczegółowo omawiane.

Przykładowo, poświęcając chwilę na analizę mapy Fustat-Misr – pierwszej stolicy Egiptu pod rządami Arabów, dziś jednej z dzielnic Kairu – łatwo zrozumieć sposób, w jaki układ przestrzenny odzwierciedlał wartości i tradycje beduińskiego życia w Arabii. Arabowie z pietyzmem zaplanowali układ miasta z uwzględnieniem systemu skomplikowanych relacji, jakie łączyły mające w nich zamieszkać grupy ludności, klany i plemiona.

AlSayyad pokazuje także, gdzie mieściły się i jak funkcjonowały słynne kairskie suki, wekale i funduki. Parterowe targowiska i wielokondygnacyjne karawanseraje odgrywały rolę nieformalnych centrów życia miasta. AlSayyad zaznacza trwałość tych instytucji, co poświadcza materiał ikonograficzny. Bazar kupców bławatnych opodal kompleksu grobowego sułtana Al-Aszrafa Kansuha al-Ghauriego z dziewiętnastowiecznej litografii znakomitego szkockiego malarza orientalisty Davida Robertsa wygląda nieomal identycznie jak to samo miejsce uwiecznione na fotografii AlSayyada!

Meczet i kompleks grobowy sułtana Al-Aszrafa Kansuha al-Ghauriego, grafika Davida Robertsa, 1838 r. Źródło: Wikimedia Commons

Meczet i kompleks grobowy sułtana Al-Aszrafa Kansuha al-Ghauriego, grafika Davida Robertsa, 1838 r. Źródło: Wikimedia Commons

Podobnie przestawia się historia kairskich kawiarni. W czasach Osmanów, kiedy Kair został sprowadzony do roli prowincjonalnej stolicy, na popularności zyskała kawa. Zakazana przez uczonych muzułmańskich, ulemów, została przyjęta z entuzjazmem przez sufitów, którzy szybko ją spopularyzowali. W tkankę miejską na stałe wrósł nowy typ budynku – kahwa. Z czasem miejsca te zyskały większą popularność niż meczety. W obu tych przestrzeniach formowała się wyobraźnia polityczna kairczyków. To właśnie w kawiarniach dyskutowano kluczowe kwestie dla rozwoju miasta.

Chitat na miarę XXI w.

Biografię Kairu w wersji AlSayyada uznać można za przykład chitatu. Mianem tym w średniowieczu określano dzieła historyczno-topograficzne poświęcone miastom. Wspaniały chitat popełnił wspomniany wcześniej Makrizi. Celem tego chitatu było utrwalenie dla potomności informacji o ulicach i najbardziej charakterystycznych obiektach Kairu przed – jak sugeruje AlSayyad – „zbliżającym się nieuchronnie zniszczeniem”. „Poczucie rychłej straty – kontynuuje historyk – oraz rozczarowanie poczynaniami ówcześnie panujących władców skłoniły go [Makriziego] do szczegółowego opisania urbanistycznej i materialnej kultury miasta”.

AlSayyad opowieść swą kończy na początku XXI w. (pierwodruk jego książki wyszedł w 2011 r.), co tylko wzmacnia katastroficzny wydźwięk chitatu. Autor zdaje się przeczuwać zbliżający się kataklizm, który wywróci egipską scenę polityczną. Według AlSayyada w masowej wyobraźni funkcjonują dwa mity na temat Kairu: miasta-grobowca i miasta-bomby. Oba wyobrażenia łączy topos śmierci. Kair-grobowiec to miasto skrajnie pasywnie, którego ludność mieszka w skansenie. Kair-bomba jest siedliskiem aktywizmu, fermentu i buntu politycznego, mogącego eksplodować w każdej chwili. Wybuch ten nastąpił 25 stycznia 2011 r.

Ostatnie rozdziały książki, poświęcone epoce Gamala Abdel Nasera, Anwara as-Sadata oraz Hosniego Mubaraka cechuje bardziej eseistyczny styl. Widać, że autor zdecydowanie lepiej czuje się opisach ewolucji przestrzeni Kairu średniowiecznego [2]. Interesujące wydaje się porównanie polityk miejskich as-Sadata i kedywa Ismaila, zwłaszcza próby umieszczenia „kwitnącego Kairu” na globalnej mapie, w tym brutalne przesiedlenia mieszkańców podmiejskich slumsów w imię wypaczonej doktryny liberalizmu. To właśnie w tych działaniach oraz w pogłębiających się nierównościach ekonomicznych w tzw. aszwaijjat (tereny nieformalnej zabudowy, „gniazda przemocy i strefy ubóstwa”) AlSayyad upatruje przyczyn wzrostu radykalizmu ruchów islamskich. Proces ten autor interpretuje jako przejaw postkolonialnej nowoczesności, odrzucającej ideę kosmopolityzmu oraz charakterystyczne dla zsekularyzowanych społeczeństw ograniczenie wpływu religii na życie codzienne.

Chitat AlSayyada urywa się na początku XXI w., nieomal w przeddzień wydarzeń, które przeszły do historii jako Arabska Wiosna. Czytelnik sięgający po „Kair” czuje zatem pewien niedosyt. Oczywiście, trudno oczekiwać od książek historycznych, by komentowały bieżące wydarzenia. Mimo to brak jakiejkolwiek informacji – którą można przecież było zawrzeć w posłowiu – o rządach Muhammada Mursiego, zamachu stanu, odsunięciu od władzy Bractwa Muzułmańskiego oraz objęcia władzy przez generała Abd al-Fattaha as-Sisiego trudno zaliczyć do mocnych stron książki przetłumaczonej w 2016 r.

 

Przypisy:

[1] Zaskakujące, że Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego całkowicie zignorowały fakt przekładu na język polski pracy Raymonda (przeł. Paulina Lewicka i Katarzyna Pachniak, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2005). AlSayyad korzysta z niej dość regularnie, a w aparacie naukowym zamieszczonym na końcu książki pojawia się tylko informacja o wydaniu anglojęzycznym z 2000 r. (czyli wtórnym wobec pierwotnej publikacji francuskiej z 1993 r.).

[2] Specjalizację historyczną autora dostrzec można zarówno na poziomie konstrukcji tekstu, szczegółowości opisów w pierwszych rozdziałach „Kairu”, odniesień do literatury przedmiotu („przeciążenia” tekstu wnioskami autorytetów akademickich AlSayyada – Janet Abu-Lughod, Doris Behrens-Abouseif, Richarda Yeomansa, a także Władysława Kubiaka), jak i nadużywania wyrazu „mediewalizacja” w ostatnich partiach książki. Mianem mediewalizacji autor nazywa strategię skansenizacji, konserwacji i ochrony zabytków – „wymyślania ugrzecznionej wersji historycznego środowiska miejskiego, która nigdy nie istniała”.

 

Książka:

Nezar AlSayyad, „Kair. Historie miasta”, przeł. Maria Jędrzejowska, Barbara Gutowska-Nowak, Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2016.

SKOMENTUJ

Nr 420

(4/2017)
24 stycznia 2017

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail