„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Feminizując] 6-letnie dziewczynki...

[Feminizując] 6-letnie dziewczynki przestają wierzyć w swoje siły

Małgorzata Druciarek i Aleksandra Niżyńska

Według najnowszych amerykańskich badań 5-letnie dziewczynki, podobnie jak chłopcy, przekonane są o swojej mądrości i talencie. W wieku 6 lat coś dramatycznie się zmienia – dziewczynki przestają wierzyć w swoje zdolności i zaczynają myśleć, że chłopcy są od nich mądrzejsi i zdolniejsi.

Jeśli wchodzicie do sklepu po zabawkę dla dziecka, to jakie pytanie najpierw pada ze strony sprzedawcy/sprzedawczyni? Ja osobiście zapytałabym o wiek albo o zainteresowania dziecka. To wydają mi się sensowne pytania w kontekście dobrego wyboru zabawek. Zamiast tego zawsze pada pytanie o płeć!” – ta wypowiedź dr Marii Pawłowskiej to jeden z licznych głosów podczas debaty „Jak wychowywać dziewczynki i kształtować ambicje młodych kobiet?”, która odbyła się 23 marca bieżącego roku.

Instytut Spraw Publicznych i Ambasada Szwecji co roku z okazji Dnia Kobiet organizują wydarzenie poświęcone równemu traktowaniu kobiet i mężczyzn. Tym razem organizatorki chciały zastanowić się nad tym, co takiego dzieje się w naszych domach, w systemie edukacji, a także w przestrzeni publicznej, że dziewczynki i chłopcy są dość skutecznie wtłaczani w przypisywane im stereotypowo role społeczne, które mają niewiele wspólnego z rzeczonym równym traktowaniem. Partnerem debaty był „Kosmos – Magazyn dla wszystkich dziewczyn i reszty świata”, którego misją jest wzmacnianie poczucia własnej wartości i sprawczości dziewczynek, mimo ograniczającego je stereotypu.

Czy każda dziewczynka marzy o byciu księżniczką? Czy dziewczynki powinny być grzeczne, miłe i opiekuńcze? W jaki sposób edukacja i stereotypy wpływają na wybory życiowe dziewczyn? Jak wychowywać dziewczynki, żeby realizowały swoje marzenia? O tym, co robić, by stereotypy nie wpływały na wybory i możliwości kobiet i dziewczyn w domu i w pracy dyskutowali uczestnicy i uczestniczki spotkania. Dlaczego jednak ten temat jest tak istotny?

Według najnowszych amerykańskich badań, których wyniki opublikowano na początku tego roku [1], 5-letnie dziewczynki, podobnie jak chłopcy, przekonane są o swojej mądrości i talencie. W wieku 6 lat coś jednak dramatycznie się zmienia – dziewczynki przestają wierzyć w swoje zdolności i zaczynają myśleć, że chłopcy są od nich mądrzejsi i zdolniejsi. Z badań grupy naukowców z New York University wynika, że na skutek przekazów dorosłych dziewczynki w tym wieku uważają, że wyjątkowy talent mogą mieć wyłącznie chłopcy. Badacze podkreślają, że już na samym początku edukacji dziewczynki nie tylko obniżają swoja samoocenę, lecz także, kiedy wybierają dziedziny, którymi chciałyby się zajmować, kierują się stereotypami. Dziewczynki nie podejmują aktywności przeznaczonych dla bardzo bystrych, ponieważ tkwi w nich przekonanie, że im nie podołają, a przynajmniej wypadną zdecydowanie gorzej niż chłopcy.

Również chłopcy są wychowywani do tradycyjnych, stereotypowych ról [2]. Wprowadzanie podziału na zachowania chłopięce i dziewczęce zaczyna się już na etapie przedszkolnym. System edukacji promuje zachowania, jakich dziewczynki uczą się w domu: bycie grzeczną, dbanie o porządek, ciche spędzanie czasu, np. na czytaniu książek. Z kolei chłopcy mają większe trudności z przestrzeganiem reguł i panowaniem nad swoim zachowaniem, gdyż w ich domach więcej się im „odpuszcza” i zachęca ich do nieskrępowanej aktywności fizycznej. W ten sposób utrwalany jest stereotyp chłopca „łobuza”. Częste kary za zachowanie mogą stać się przyczyną nie tylko gorszych wyników w nauce, lecz także alienacji w szkole.

Badania wskazują na to, że sposób, w jaki kultura traktuje dziewczynki i chłopców, jest dyskryminująca dla obu płci, jednak to dziewczynki są częściej ofiarami oczekiwań uwarunkowanych stereotypami. I to z obu stron – konserwatystów oraz osób o równościowych poglądach. Kiedy dziewczynka wychowywana w tradycyjnym domu oznajmia, że chciałaby na imprezie rodzinnej wystąpić w brązowych spodenkach i zielonej bluzce, pada blady strach – „spodenkach, czemu w spodenkach? Czemu ona właściwie tyle czasu spędza z chłopcami?” i reakcja oznajmiająca, że „żadnych spodenek na rodzinnych spotkaniach – tu jest ładna różowa sukieneczka!”. Nie podoba nam się to zachowanie. Uważamy, że ogranicza ono wolność wyboru dziecka, sprawia, że nie ma możliwości ekspresji „własnego ja” oraz pozbawia wiary w indywidualne decyzje dotyczące własnego wyglądu.

Podczas spotkania w Ambasadzie Szwecji padało wiele głosów skonfundowanych, nieco zawstydzonych i zagubionych rodziców, którzy z ciężkim sercem przyznawali: „moja córka chce się ubierać na różowo i w dodatku woli chodzić na balet, a nie na karate”. Zastanówmy się wspólnie, co zrobić, żeby tak nie postępowała. Co zrobić, żeby pokazać jej, że nie ma racji i tak naprawdę nie wie, w co chce się ubrać i jakie sporty preferuje? Bo przecież, gdyby wiedziała, że to wszystko kwestia stereotypów płci i sposób, żeby ją od wczesnych lat dziecięcych socjalizować do roli potulnej pani domu, na pewno by tego nie chciała. Déjà vu? Zupełnie tak, jakbyśmy słyszeli lamentujące matki nad wyborem brązowych spodenek zamiast różowej sukienki.

Oczywiście motywy stojące za jednym i drugim zachowaniem są zupełnie inne. Rozumiemy rodziców, którzy starają się dać swoim córkom wolność wyboru i unikać wtłaczania w różowo-błękitne stereotypy, które pociągają za sobą nie tylko to, jak dziecko jest ubrane, ale także późniejsze problemy z samooceną, wiarą we własne siły i wątpliwościami, czy na pewno można robić rzeczy „zarezerwowane” dla drugiej płci. Ich motywacją jest pokazanie, że alternatywą dla dziewczyn nie jest wyłącznie różowy i fiolet. Często taka postawa prowadzi jednak do zakazywania różowych ubrań, lekcji baletu i nauki gotowania.

W trakcie spotkania rozmawialiśmy o momencie wejścia w system edukacji jako kluczowym wyzwaniu dla rodziców, utrudniającym zapewnienie swoim dzieciom wychowania wolnego od krzywdzących stereotypów. Wychowania, które daje dziewczynkom przestrzeń jednocześnie do chodzenia na karate i lekcje gotowania, a chłopcom jazdy na gokartach i trenowania baletu. To oczywiście wymaga od nich i od ich rodziców cierpliwości i przestrzeni na dokonywanie nietrafionych wyborów, czasem chwilowego zaangażowania. Jednak na końcu sprawia, że dziecko jest pewniejsze siebie i wierzy we własne decyzje. A to ma przecież o wiele ważniejsze znaczenie niż różowe czy niebieskie ubranko. Pozwólmy dziewczynkom i chłopcom chodzić w różowym i niebieskim, byle tylko były to ich własne wybory.

 

*/ Ikona wpisu: Stereotypy płci, fot. Aislinn Ritchie, Flickr. com, CC BY-SA 2.0.

Przypisy:

[1] Lin Bian, Sarah-Jane Leslie, Andrei Cimpian, „Gender stereotypes about intellectual ability emerge early and influence children’s interests”, „Science”, 27 Jan 2017, Vol. 355, Issue 6323, s. 389–391.

[2] Link: http://www.gazetaprawna.pl/amp/874719,jak-szkola-dyskryminuje-chlopcow-a-dziewczyny-zamienia-w-konformistki.html

SKOMENTUJ
(14/2017)
10 kwietnia 2017

„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
52
numery rocznie
80
stron tekstów tygodniowo
100%
oryginalnych treści
0 zł
za dostęp do artykułów
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail