Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Jak nie przechowywać...

Jak nie przechowywać wina. Krótki poradnik

Norbert Dudziński

Na zaproszeniach weselnych coraz częściej znajdujemy informację, by zamiast kwiatów podarować młodej parze butelkę wina. To wyraźny sygnał, że alkohol, jako element kultury jedzenia, staje się kolejną kategorią doświadczania świata. Zaczynamy kolekcjonować wino. Ale czy umiemy je przechowywać?

Jak przechowywać wino?

Optymalną temperaturą do przechowywania wina jest 12 stopni Celsjusza, przy wilgotności około 85 proc. Butelki powinny być przechowywane w pozycji horyzontalnej, dzięki czemu korek ma zawsze kontakt z winem, nie wysycha i jest bardziej szczelny. Jeśli butelka jest zamknięta na zakrętkę, lepiej kiedy stoi pionowo. Odpowiednia ochrona przed światłem słonecznym i brak drgań to kolejne elementy, które należy uwzględnić, planując miejsce na piwniczkę. Świetnie nadadzą się zatem pomieszczenia zlokalizowane na najniższych kondygnacjach domu, które zapewniają odpowiednią i stałą temperaturę oraz wilgotność, np. domowe piwnice. Alternatywą dla piwnicy jest specjalna chłodziarka na wino. Na rynku dostępny jest szeroki wybór modeli, w różnych rozmiarach i z różnymi opcjami, na przykład takie, w których możemy ustawić różne temperatury w kilku strefach oraz proste jednostrefowe. Dla początkujących sugeruję te proste, dość energooszczędne lodówki, utrzymujące jedną temperaturę dla całego urządzenia. Obojętnie bowiem jakiej kategorii wino przechowujemy – musujące, lekkie białe, ciężkie czerwone czy słodkie – najlepsza będzie stała temperatura wahająca się pomiędzy 8 a 14 stopniami Celsjusza. Rozmiar chłodziarki może być zbliżony nawet do rozmiaru zwykłej lodówki, co ma swoje uzasadnienie – budowanie kolekcji wciąga i te małe szybko okazują się niewystarczające.

Koszt lodówki jednostrefowej o pojemności 60–80 butelek to około 2–3,5 tys. zł. Wielostrefowe, szczególnie prestiżowych marek, jak np. Gaggenau, osiągają cenę nawet 20 tys. złotych. Są one jednak przeznaczone głównie do restauracji, ponieważ tam wino musi mieć już odpowiednią temperaturę do podania.

20160401_160907

Popularne błędy, czyli jak zepsuć wino?

Zazwyczaj trudno w lodówce wygospodarować miejsce na kilka butelek, z których otwarciem chcielibyśmy zaczekać na odpowiedni moment. Jeżeli tak się zdarza, to nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że ten okres nie jest dłuższy niż kilka tygodni. Domowe lodówki nie są zaprojektowane do przechowywania win. Mają jak najdłużej zachować świeżość produktów, w czym pomocna jest niska wilgotność, która nie wpływa dobrze na wino. Przechowywanie butelki w takich warunkach przez kilka miesięcy lub lat nie pozwoli cieszyć się jej pełnym potencjałem (choć nie zepsuje jej tak silnie, jak warunki panujące w kuchni). Gotowanie to zmiany zarówno wilgotności, jak i temperatury, dochodzi do tego często silne światło słoneczne. Kilka tygodni spędzonych w kuchni zrujnuje nam wino na dobre. Przechowywanie wina w barku, na stoliku lub w szafce w pozycji stojącej to najpopularniejszy błąd. Poza zbyt wysoką temperaturą i niską wilgotnością czynnikiem, który najszybciej pozbawia butelki życia, jest utlenienie. Kiedy korek nie ma kontaktu z winem, zaczyna wysychać, traci na objętości i w efekcie zaczyna wpuszczać zbyt dużą ilość tlenu, co pozbawia trunek charakteru. Nawet wina utlenione z założenia np. z francuskiego regionu Jura są wrażliwe na dodatkową ilość tlenu.

W jakich temperaturach serwujemy wino?

Wina musujące:
– 6–8°C świeże i owocowe bez znaczenia dla kategorii, tj. szampan, cava, franciacorta, prosecco itd.,
– 10–12°C – bogate, beczkowe, utlenione w stylu, dojrzałe wina musujące.

Białe:
– 6–8°C – proste, lekkie, kwasowe oraz świeże słodkie, jak Vinho Verde, Petit Chablis, riesling, pinot grigio, sauvignon z Nowej Zelandii, słodkie wino z późnego zbioru,
– 8–12°C bardziej złożone, mineralne, przyprawowe, kremowe jak Mersault, Riesling Großes Gewächs; Sancerre, alzacki gewürztraminer, Sauternes czy tokaj,
– 12–16°C – dojrzałe, utlenione, wzmacniane, pomarańczowe jak kilkunastoletnie chardonnay z Burgundii, naftowy alzacki riesling, sherry, czyli wzmacniane wino z Adaluzji, gruzińskie wino z kwewri.

Czerwone:
– 14–16°C – lekkie, owocowe, bezbeczkowe, jak Beaujolais Village, kwasowa Valpolicella, nieskomplikowany Saint-Laurent, czerwone Vinho Verde,
– 16–18°C – to duża kategoria dla wszystkich bardziej złożonych win jak bordeaux, pinot noir z Burgundii; soczysta Portugalia z regionów jak Douro, Dão, Alentejo, Sangiovese z Toskanii, Rioja, wina wzmacniane i wiele innych.

20160724_213359 (1)

Nie istnieje „kodeks” określonych temperatur, wszystko zależy od stylu i wieku wina. Przykładem może być niemiecki wytrawny riesling, którego w świeżej, młodej wersji sugerowałbym pić w temperaturze 9–10 stopni, jednak tę samą butelkę w wieku 10–15 lat podałbym w temperaturze już wyższej. Zachęcam do próbowania win w różnych temperaturach, nasza paleta smakowa ma swoje preferencje i warto znaleźć punkt, z którego czerpiemy najwięcej przyjemności.

SKOMENTUJ

Nr 431

(15/2017)
11 kwietnia 2017

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY

TEMATY TYGODNIA

drukuj
pobierz jako pdf / wyślij e-mail