„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota
Z centrum widać najwięcej
  

Nr 441

(25/2017)
20 czerwca 2017

Poza PO i PiS. Zagadka tzw. symetryzmu

Szanowni Państwo! Słuchając kilku co bardziej prominentnych publicystów związanych z opozycją, można odnieść wrażenie, że od wyborów w roku 2015 (a jeśli się dobrze zastanowić, to nawet i dużo wcześniej) krajobraz światopoglądowy w Polsce mebluje właściwie jedna […]

Symetryzm nie istnieje

Widmo „symetryzmu” krąży wśród publicystów i polityków. To kolejny nowotwór językowy, który pełni funkcję inwektywy, a którego znaczenie wydaje się tak trudne do uchwycenia, że w końcu trzeba powiedzieć: król jest nagi, żaden symetryzm nie istnieje.

Dobrze, że PiS wygrał wybory

I jedni, i drudzy uczestnicy politycznego sporu muszą wreszcie zrozumieć, że konstytucja to nie jest menu. Umówiliśmy się na cały pakiet. Tylko symetryści umieją to dziś jasno powiedzieć. I dlatego są potrzebni.

PO–PiS na sto lat!

Życzyłbym sobie tego jako Polak, żeby firmy PO i PiS-u przez sto lat najbliższych trwały i nie znikały tylko po to, aby grupka niespełnionej młodzieży mogła się pobawić w politykę.

Lewica stabilizatorem

– Moim interesem jest próbować dotrzeć do tych 15 proc. społeczeństwa, które oczekuje zupełnie innego podejścia do polityki i państwa. Będzie wtedy ktoś, kto będzie próbował te konserwatywne PO pociągnąć nie tylko w stronę bardziej liberalną politycznie, społecznie i gospodarczo, lecz również w stronę realnego myślenia propaństwowego – mówi Barbara Nowacka w rozmowie z „Kulturą Liberalną”.

ZOBACZ NUMER

Nr 440

(24/2017)
12 czerwca 2017

25 lat „Końca historii”. Czy Fukuyama miał rację?

Szanowni Państwo! Gdyby w naukach politycznych prowadzono plebiscyt na najczęściej krytykowanego autora, Francis Fukuyama z pewnością znalazłby się w czołówce listy. Kiedy w roku 1989 opublikował swój słynny „Koniec historii?” na łamach pisma „The National Interest”, liczba […]

Wciąż wierzę w postęp

„Nie brakuje nam powodów do zmartwień. Lecz wciąż nie widzę systemu, który poradziłby sobie z wyzwaniami współczesności lepiej niż demokracja liberalna”, mówi światowej sławy amerykański politolog.

Żyjemy w świecie przegranych

„Dominująca narracja po zakończeniu zimnej wojny mówiła, że każdy jest zwycięzcą. Żadne państwo czy społeczeństwo nie zostało pokonane – komunizm przegrał, ale został obalony przez rosyjskich obywateli. Teraz zaś znaleźliśmy się w dziwnym momencie, kiedy każdy czuje się jak przegrany”, mówi słynny bułgarski politolog.

Hejt na „Koniec historii”

Fukuyama w latach 90. XX w. odnosił wrażenie, że jego rozważania lepiej są rozumiane w krajach postkomunistycznych niż na Zachodzie. To przeszłość. Jesteśmy bliżej realnego Zachodu niż kiedykolwiek po 1989 r. Wcześniej mieliśmy niemal tylko euroentuzjastów. Teraz importujemy eurosceptycyzm oraz rozmaite wersje opowieści o „Europie ojczyzn”.

Historia kończy się na Albanii

Dziś z Fukuyamą nie zgadza się nawet on sam. Nie zmniejszy to jednak prawdopodobnie liczby cytowań jego najbardziej znanego dzieła: fałszywe proroctwa bywają bardziej pouczające od prawdziwych.

ZOBACZ NUMER
Zobacz więcej
DO GÓRY