Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"11 listopada"

Margarit Haurtyunyan

[Projekt: Polska] Skrajna prawica nie wykluczy mnie z polskości

Nie zgadzam się z definicją patriotyzmu i polskości, w którą wierzy Młodzież Wszechpolska czy ONR. Każdy ma prawo do własnego zdania, nie mogę jednak zaakceptować poglądów, które żywo godzą we mnie i tysiące innych osób, które nie wpisują się ich definicje etnicznego Polaka-katolika – pisze Margarit Haurtyunyan ze Stowarzyszenia Projekt: Polska.

Monika Helak

[Polska] Słabość narodowców. Po Marszu Niepodległości

Tegoroczny Marsz Niepodległości jeszcze dobitniej pokazał, że Ruch Narodowy ma ambicje przejścia z ulic do wielkiej polityki. Sęk w tym, że „armia patriotów” to nie wyłącznie, jak chcieli nacjonalistyczni mówcy na scenie, „armia ludzi zdyscyplinowanych i kierujących się rozumem”. Ruch Narodowy igra z żywiołem, nad którym panuje jedynie połowicznie.

Wojciech Engelking

Koniec pewnego konfliktu. Po Marszu Niepodległości

Przed tegorocznymi obchodami rocznicy odzyskania niepodległości w powietrzu wisiało właściwie jedno pytanie: spalą czy nie spalą? Czy powtórzą się wydarzenia sprzed roku – tym razem z palmą na rondzie de Gaulle’a w roli tęczy z placu Zbawiciela? Nie powtórzyły się. Oprócz incydentów – poważnych, jak zdarzenia na rondzie Waszyngtona, ale incydentów – do głosu nie doszła podbudowana politycznie przemoc.

Padraic Kenney

[Prosto z USA] Wąsy do góry!

Podczas mojej pierwszej jesieni spędzonej w Polsce, kiedy byłem doktorantem historii, dostałem od mojego promotora prezent: skromną grafikę, portret Józefa Piłsudskiego. Był to rok 1986, a więc czas, kiedy władze PRL powoli dawały przyzwolenie na to, by o Piłsudskim mówić i pisać w kategoriach pozytywnych. Lata międzywojenne przestały się pojawiać wyłącznie w charakterze straszydła.

Rafał Wonicki

Marsz Niepodległości, czyli „wyzwalanie” Polski [Komentarz do wypadków z 11 listopada]

Jeszcze przez chwilę będziemy żyli wydarzeniami z 11 listopada. Będziemy je komentowali aż pokryją się słowotokiem różnorodnych analiz, tak że nie będzie spod nich widać, która strona ma rację, ponieważ wszystkie narracje i punkty widzenia będą równoprawnie funkcjonowały w obiegu medialnym. Jednocześnie brak komentarza to jak nadstawienie drugiego policzka i przyzwolenie na przemoc. W takiej sytuacji nie można milczeć. 

Wojciech Kacperski

Dymiący szkielet niezgody [Komentarz do wypadków z 11 listopada]

To było zbyt piękne by mogło trwać. Gdy kilka tygodni temu czarny metalowy szkielet, który jeszcze na szczycie przypominał niegdysiejszą tęczę, schował się za rusztowaniem, by przeistoczyć się w ognioodporną tęczę, zastanawiałem się, ile czasu minie, zanim ktoś ją znów zniszczy. Pierwsze próby podjęto zanim się remont ukończył. Nie minęły dwa dni, a cały trud spłonął z rąk porwanego destrukcyjnym szałem tłumu.

SZAHAJ, BIELIK-ROBSON, BERTRAM, SAWCZUK: W oczekiwaniu na zadymę, czyli Święto Niepodległości

Szanowni Państwo, po 1989 r. zastanawiano się, czy wybór 11 listopada na Święto Niepodległości nie był błędem. Pytano, czy ta pora roku nie jest po prostu w naszej szerokości geograficznej zbyt chłodna na świętowanie w sferze publicznej. Podsuwano pomysł wyróżnienia dnia związanego z bliższym nam porzucaniem komunizmu, np. 4 czerwca. Jednakże to nie chłód może wiele osób powstrzymać w najbliższy poniedziałek przed obchodami Święta Niepodległości, szczególnie w Warszawie. […]

KIEŻUN, SAWCZUK, SERZYSKO, STAŃCZYK: Pamięć i zadyma. Młodzi o Święcie Niepodległości

Szanowni Państwo, w dniu 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna przekazała władzę wojskową Józefowi Piłsudskiemu, a Niemcy skapitulowały na froncie Zachodnim. Radość ufundowała polskie święto narodowe. 11 listopada 2012 roku „176 osób zostało doprowadzonych na komisariaty po burdach, do jakich doszło w Warszawie w Święto Niepodległości” – jak powiadomił rzecznik Komendy Głównej Policji. Dwie daty, dwa wydarzenia, które dzieli przepaść. Łatwiej wykazać zerwanie […]