Z centrum widać najwięcej
  

Nr 161

(5/2012)
07.02.2012
PATRZĄC

JASINA: „Idy marcowe”, czyli kampania wraca na ekrany. O filmie George’a Clooneya

Łukasz Jasina „Idy marcowe”, czyli kampania wraca na ekrany. O filmie George’a Clooneya Amerykanie uwielbiają swój system polityczny – uczucie to ze szczególnym natężeniem występuje zwłaszcza u filmowców. Nawet filmy tak wielkich krytyków rzeczonego systemu jak Sidney Lumet czy Alan J. Pakula przepełnione były raczej walką z jego wynaturzeniami, a nie z nim samym. Dziennikarz z „Syndykatu zbrodni” (1972) Pakuli czy policjant Serpico z „Serpico” (1974) Lumeta do końca mają nadzieję […]

CZAJKA: Może już dosyć o Kevinie. O filmie Lynne Ramsay

Katarzyna Czajka Może już dosyć o Kevinie. O filmie Lynne Ramsay Podczas czytania recenzji „Musimy porozmawiać o Kevinie” Lynne Ramsay można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z filmem absolutnie nowatorskim, nie tylko rozliczającym się ze społecznym tabu (matka niekochająca swojego dziecka), ale także podejmującym kwestię, którą zazwyczaj kinematografia pomija – odpowiedzialności rodziców za zbrodnie popełnione przez dzieci. Jednak uważniejsze spojrzenie na konstrukcję fabuły wskazuje, że pomimo roszczeń do stania się ważnym społecznie głosem, […]

WIĘCEJ
CZYTAJĄC

MAJEWSKI: Brud, smród i ubóstwo. O „Suttree” Cormaca McCarthy’ego

Paweł Majewski Brud, smród i ubóstwo Tę powieść reklamowano jako „najzabawniejszą powieść Cormaca McCarthy’ego”. W rzeczy samej, nie ma w niej psychopatycznych morderców, kanibali ani nekrofilów. Jest za to młodzieniec gwałcący arbuzy. Ale gwałt na polu arbuzów to trochę za mało, by rozbawić czytelnika na sześciuset pięćdziesięciu stronach. Zacznijmy od skazu, na sjużet przyjdzie pora. McCarthy, przez Harolda Blooma namaszczony na jednego z czterech najwybitniejszych żyjących prozaików amerykańskich (w towarzystwie Rotha, Pynchona i De Lillo), wypracował […]

CHYMKOWSKI: Cywilizacja jako proces. „O procesie cywilizacyjnym” Norberta Eliasa

Roman Chymkowski Cywilizacja jako proces Na pełny polski przekład „O procesie cywilizacji” Norberta Eliasa, „wielkiego outsidera socjologii XX wieku”1, przyszło czekać bardzo długo, bo przeszło siedemdziesiąt lat, co odpowiada powolnemu przyswajaniu tego dzieła przez nauki społeczne. Książka ta napisana po niemiecku przez urodzonego we Wrocławiu uczonego pochodzenia żydowskiego została wydana tuż przed II wojną światową, ale – choć dziś stawiana jest obok największych dokonań dwudziestowiecznej humanistyki, […]

WIĘCEJ
SŁYSZĄC
WIĘCEJ