Z centrum widać najwięcej
  

  • Wigura
  • KASIA
  • SINGER
  • MARCZEWSKI

In vitro to akt miłości?

Nr 185

(31/2012)
24.07.2012
PATRZĄC

JASINA: Zdolni synowie emigrantów. W hołdzie Ernestowi Borgnine

Łukasz Jasina Zdolni synowie emigrantów, czyli o przebudzeniu etnicznej Ameryki w kinie. W hołdzie Ernestowi Borgnine Producenci, reżyserzy i scenarzyści Hollywood – w tych zawodach zawsze spełniał się amerykański mit. Biedny imigrant z Europy Środkowo-Wschodniej, taki jak L.B. Mayer czy bracia Warnerowie, mógł przyjechać do stanów i stać się filmowym „mogołem”. Z aktorami bywało już jednak nieco inaczej. Do Ameryki przybywały wprawdzie europejskie gwiazdy, takie jak Marlena Dietrich, Greta Garbo […]

WIĘCEJ
CZYTAJĄC

GŁAŻEWSKI: Protokół rozbieżności. O listach Giedroycia i Miłosza

Jacek Głażewski Protokół rozbieżności. O listach Giedroycia i Miłosza W ostatnim, 637. numerze „Kultury” – wydrukowanym już po śmierci redaktora – Czesław Miłosz opublikował krótkie wspomnienie, w którym opisał swoje pierwsze chwile w domu przy avenue de Corneille, wewnętrzne napięcie towarzyszące tygodniom spędzonym w izolacji i zamknięciu oraz zarysował ocenę dorobku całego zespołu redakcyjnego. Przedziwne połączenie realizmu, uporu, pokory i tajemnicy wytworzyło atmosferę, dzięki której – z pewnością wbrew zdrowemu rozsądkowi, a także […]

KUISZ: Ognista relacja. O listach Iwaszkiewicza i Miłosza

Jarosław Kuisz Ognista relacja. O listach Iwaszkiewicza i Miłosza Listy Iwaszkiewicza i Miłosza to ukoronowanie serii korespondencji związanej z Noblistą, wydanej przez „Zeszyty Literackie” Namiętność Jaką aurę musiał roztaczać Iwaszkiewicz, że młodzi nonkonformiści nie tylko do niego lgnęli, ale dosłownie zawierali znajomość na kolanach? W nienaturalnej postawie uniżoności poznaje go nie tylko Czesław Miłosz. Całe lata później uczyni tak inny, równie mało pokorny autor, Andrzej Bobkowski [więcej: czytaj TU ]. […]

WIĘCEJ
SŁYSZĄC

Joanna Łojas

Choć na słowo

Więc hulam po papierze, bo to moja bulla / Zapisany tam styl ma warstwy jak cebula / Ciułam bo mam pokera a nie fula, a Ty / Króla chcesz doskonałego jak kula – rapuje Abradab, czyli Marcin Marten. Marten jest obecny na polskiej scenie hip-hopowej od ponad piętnastu lat.

WIĘCEJ

KOMENTARZ NADZWYCZAJNY

Bolesne dojrzewanie obywatelskiej reformacji

Związki partnerskie – sejmowy nóż i niegodna debata