Z centrum widać najwięcej
  

Nr 23

(23/2009)
15.06.2009
SŁYSZĄC

Aleksander Laskowski

Nosicielki szpilek i prezerwatywa concertante

Poniedziałek. Wybrałem się na wydarzenie. W pachnących budowlaną świeżością Arkadach Kubickiego mrowie warszawskiej elegancji, tu i ówdzie przebite podrdzewiałym ćwiekiem. To inteligencja walczy o miejsce dla siebie (stojące, bo siedzące były za drogie). Elegancja męska wpuściła się w spodnie w rurkę i sweterki w romby. Wdziała oprawki z białego plastiku i oldskulowe borsalina w typie brytyjski mini-tyrol. Nie ma żartów. Oto wytworny kisiel po Mechanicznej pomarańczy Kubricka podany po varshafsku. Klei się do niego elegancja żeńska, […]

Leo Belmont

Jesteśmy w Filharmonii w roku 1911, a nie w roku 1906!

Recenzje. Wolne Słowo, 21 XI 1911 Obejrzał się – czeka, aż ostatni szmer wśród zapóźnionych słuchaczy zamrze już sala zastygła w milczeniu. Uderza kilkakrotnie pałeczką w pulpit: uwaga! wzniósł batutę. Wyrwały się dźwięki, jakby zarysowane w powietrzu ruchem jego pałeczki. Co on czyni? Czy to Herkules wyzywający do boju lwa lerneńskiego? Albo Kroton rozdzierający byka? Ach nie! To angielski bokser, który wyzywa na bój wszystkich członków orkiestry. Próbuje […]

WIĘCEJ