„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota
Z centrum widać najwięcej
  

Fot. Łukasz Pawłowski

Szanowni Państwo,

twarz Angeli Merkel na tułowiu Adolfa Hitlera pochylonego nad mapą. Obok niej, zamiast twarzy najważniejszych oficerów nazistowskiej armii – głowy Martina Schulza i Günthera Oettingera, a całość podpisana: „Znów chcą kontrolować Polskę”. Oto okładka najnowszego numeru tygodnika „Wprost”, mająca podsumować narastające napięcie na linii Warszawa–Berlin. Na okładce „wSieci” Angela Merkel i Martin Schulz wspólnie z Katarzyną Wielką i królem Prus Fryderykiem debatują nad rozbiorem Rzeczypospolitej. Tytuł: „Spisek przeciw Polsce”.

Ostre komentarze płyną pod adresem Niemców także ze strony polityków rządzącej koalicji. Mariusz Błaszczak, Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński mówią zgodnie, że politycy zza Odry nie mają prawa krytykować nowych polskich władz w sprawie Trybunału Konstytucyjnego czy mediów publicznych ze względu na... nazistowską przeszłość swojego kraju. Szef MSZ zdecydował się wezwać niemieckiego ambasadora w Warszawie w sprawie wypowiedzi takich jak komisarza Günthera Oettingera.

Kilka dni wcześniej podobną wizytę przy alei Szucha złożyła szefowa przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie. Każda ze stron zapewnia, że nie zależy jej na eskalowaniu konfliktu, ale słowa nie znajdują potwierdzenia w działaniu. W przeddzień debaty na temat sytuacji politycznej w Polsce, która ma się odbyć na forum Komisji Europejskiej, relacje z Brukselą również stają się coraz bardziej napięte.

Jak to się stało, że do tej pory dobra współpraca między Warszawą a Berlinem i Brukselą nagle napotyka coraz to nowe trudności, a dotychczasowy prymus Europy, jakim była Polska, znalazł się na cenzurowanym? W szerszym planie następuje wyczerpywanie się postkomunistycznego mitu Zachodu, który przez ćwierć wieku mobilizował Polaków do reform i wyrzeczeń – o czym pisał ostatnio Jarosław Kuisz, redaktor naczelny „Kultury Liberalnej”. Doraźnie natomiast jako przyczynę wskazać można szybkość i rewolucyjny charakter zmian dokonywanych przez rząd PiS. Kroki w stronę podporządkowania sobie Trybunału Konstytucyjnego, zmiany w służbie cywilnej, następnie tzw. mała ustawa medialna – każda z tych inicjatyw spotkała się na Zachodzie z krytyką polityków i mediów. Polska dosłownie znalazła się na czołówkach światowych mediów. Dość zajrzeć do najnowszych publikacji, takich jak te Davida Osta w amerykańskim „The Nation”, Martina Pollacka w austriackim „Der Standard”, analiz polityki krajów Grupy Wyszehradzkiej w prestiżowym „Strategic Europe”, czy wreszcie wezwania do ostrego kursu Brukseli wobec Polski w „Le Monde”, by się o tym przekonać. Tymczasem w najnowszym tygodniku „wSieci” minister Witold Waszczykowski z niezmąconym spokojem twierdzi, że „nie można mówić o lawinie krytyki”.

Nic dziwnego, że polska dyplomacja, zamiast tonować konflikt, pozwala na jego dalszą eskalację. W kampanii wyborczej politycy Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie mówili o konieczności dokonania korekty polskiej polityki zagranicznej, ich zdaniem nie dość asertywnej i „prowadzonej na kolanach”. Polska pod nowymi rządami miała stać się „podmiotem”, a nie „przedmiotem” europejskiej dyplomacji. Co dokładnie oznaczają te deklaracje, nie wiadomo, podobnie jak nie wiadomo, kto dziś w Polsce odpowiada za politykę zagraniczną rządu, którego ministrowie wysyłają w świat sprzeczne komunikaty. Wrażenie zamieszania potęguje fakt, że do prowadzenia polityki zagranicznej włącza się również Jarosław Kaczyński. Na kilkugodzinne spotkanie prezesa PiS z premierem Węgier, Viktorem Orbánem, nie został zaproszony żaden z najważniejszych polskich dyplomatów. Oficjalnie było to spotkanie liderów dwóch partii. Nie wiadomo jednak, czego dokładnie dotyczyło.

„Skala negatywnych emocji wobec Polski i krajów Europy Środkowej jest zaskakująca”, mówi Tom Nuttall, brukselski korespondent tygodnika „The Economist”, w rozmowie z Łukaszem Pawłowskim. Zdaniem brytyjskiego dziennikarza takie nastroje panują nie tylko w Brukseli, ale i w Holandii, która 1 stycznia przejęła przewodnictwo w Unii.

Podobne obawy co do stosunków Warszawy z Brukselą wyraża Eugeniusz Smolar. Jego zdaniem panująca obecnie atmosfera oraz chaotyczność działań naszych dyplomatów „nie buduje zaufania i nie zwiększa gotowości do współpracy”, a tym samym „osłabia pozycję Polski”. Według Smolara „obecne pogorszenie się stosunków z Niemcami proces ten tylko przyspieszy”. Cytuje on też pewnego użytkownika Twittera, który napisał, że pod kierownictwem nowego rządu Polska faktycznie „wstała z kolan”, ale zaraz potem „upadła na głowę”.

Na negatywne konsekwencje problemów w relacjach z Niemcami zwraca także uwagę Piotr Buras z European Council on Foreign Relations, który podkreśla, że w kraju borykającym się z problemem integracji setek tysięcy imigrantów narasta zniecierpliwienie z powodu niechęci innych państw europejskich do zaangażowania się w rozwiązanie problemu.

Czy to usprawiedliwiona krytyka? Jak przekonują liczni polscy publicyści i politycy, to przecież nieodpowiedzialna polityka Angeli Merkel – która bez konsultacji z innymi państwami otworzyła granice dla uchodźców – leży u podstaw dzisiejszego kryzysu. W tej argumentacji jest na pewno wiele racji, ale w żaden sposób nie zbliża nas ona do rozwiązania problemu. Tymczasem Unia Europejska staje w obliczu najpoważniejszych wyzwań w całej swojej historii.  „Projekt integracji europejskiej nagląco wymaga rekonstrukcji od samych jego podstaw”, twierdzi w rozmowie z „Kulturą Liberalną” słynny niemiecki socjolog Wolfgang Streeck.

Numer uzupełnia komentarz dr Łukasza Jasiny z „Kultury Liberalnej” dotyczący polskiej polityki wschodniej. Niestety to również diagnoza pesymistyczna. „Polską dyplomację na Wschodzie w ciągu najbliższych lat z pozoru nie stać na wiele – nie mamy tam partnerów do rozmowy. Najlepszy z nich – Ukraina – może najbliższych 5 lat nie przetrwać w obecnej formie geopolitycznej”, twierdzi Jasina.

 

Zapraszamy do lektury!

Łukasz Pawłowski


 

Stopka numeru:

Koncepcja Tematu Tygodnia: Redakcja.

Opracowanie: Łukasz Pawłowski.

Współpraca: Julian Kania, Joanna Derlikiewicz, Piotr Rojewski.

Nr 366

(2/2016)
12.01.2016
Fot. Simon Trew, Wikimedia Commons

Z Tomem Nuttallem rozmawia Łukasz Pawłowski

Polska w „ekipie dziwolągów”?

O reakcjach europejskich polityków na działania polskiego rządu oraz niechęci państw Europy Środkowej do przyjmowania uchodźców mówi korespondent tygodnika „The Economist” w Brukseli.

Ilu_4_Smolar

Z Eugeniuszem Smolarem rozmawiają Łukasz Pawłowski i Julian Kania

„Polska powstała z kolan i… upadła na głowę”

Trudno powiedzieć, kto dziś prowadzi polską politykę zagraniczną. Mamy do czynienia z niejednolitym słownictwem i pomysłami rzucanymi na zasadzie publicystycznej.

Ilu_3_Buras

Piotr Buras

Polska wobec Niemiec – błędne kalkulacje

Zwrot polityczny w Polsce nastąpił dla Niemiec w najgorszym możliwym momencie. Po raz pierwszy w historii Niemcy znajdują się w Europie w sytuacji, kiedy nie są adresatem próśb o wsparcie, lecz sami oczekują pomocy ze strony europejskich partnerów.

Fot. Lord Jim, Flickr

Z Wolfgangiem Streeckiem rozmawia Łukasz Pawłowski

Czy w Europie możliwy jest pokój?

„Rozumiem polski rząd, gdy boi się niemieckiej dominacji w Europie. Z drugiej strony, wstępując do Unii Europejskiej, kraje zobowiązały się do respektowania określonych, fundamentalnych zasad demokracji i rządów prawa. Uważam, że dopuszczalna powinna być możliwość przypominania sobie nawzajem o owych zobowiązaniach”, twierdzi słynny niemiecki socjolog.

PATRZĄC
[ikona wpisu] free fall_zdjecie 1

Katarzyna Pochmara-Balcer

Siedem pięter absurdu. Recenzja filmu „Swobodne opadanie” Györgya Pálfiego

„Swobodne opadanie” to kolejny niskobudżetowy film Györgya Pálfiego, twórcy, który od kilku lat nie może uzyskać na Węgrzech wsparcia dla swoich większych projektów. Prowokacyjna groteska, w której doświadczenie reżysera miesza się z młodzieńczą świeżością, to kino niezależne w najlepszym wydaniu.

WIĘCEJ
CZYTAJĄC
WIĘCEJ
SMAKUJĄC
Fot. Paweł Brylski

Paweł Brylski

Ziarna inspiracji

Targowiska warto odwiedzać nawet zimą, gdy na straganach brakuje świeżych warzyw i owoców. Rośliny zimowe miesiące spędzają w postaci nasion. Ziarna i orzechy to doskonałe składniki równie zdrowych, co smacznych potraw, a także źródło niebanalnych kulinarnych pomysłów.

WIĘCEJ

FELIETONY

[Feminizując] Jakiej Polski chcecie dla Waszych córek?

[Chiny] Zmiana na Tajwanie?

[Pożegnanie] Czarna gwiazda. David Bowie is outside

KOMENTARZ NADZWYCZAJNY

Czy PiS skompromituje politykę socjalną?

Wschód – ponadczasowa kontynuacja