Z centrum widać najwięcej
  

Nr 92

(42/2010)
05.10.2010
PATRZĄC

BUCHOLC: Jajo Tesli. „The Moderns”, MUMOK, Wiedeń

Marta Bucholc Jajo Tesli. „The Moderns”, MUMOK, Wiedeń Rewolucje naukowe to temat dziś już o wiele mniej fascynujący niż niecałe pięćdziesiąt lat temu, kiedy Thomas Kuhn wydał swoją „Strukturę rewolucji naukowych”. Temat został już oswojony na tyle, że zapewne u każdego adepta nauk społecznych na hasło „rewolucja naukowa”, odzew „paradygmat” następuje niemal automatycznie. Niekiedy wprawia to w zakłopotanie osoby usiłujące wyjaśnić współczesnej młodzieży, że istnieją także inne pomysły na opowiadanie […]

ŁOPIŃSKI: Śpiące emocje – o „Jestem miłością” raz jeszcze

Radosław Łopiński Śpiące emocje – o „Jestem miłością” raz jeszcze Intrygujący afisz „Jestem miłością” w reżyserii Luki Guadagnina zapowiada film niebanalny, pełen intensywnych i skrywanych emocji prowadzących do oczyszczającej katastrofy. Taką zapowiedź dostrzegamy też w początkowych ujęciach. Te pierwsze naiwnie urzekające spostrzeżenia sprawiają, że prawie do ostatniej sceny chcemy wierzyć, że zamiar twórców się powiedzie i ujrzymy wielkie, artystyczne kino. Zarówno historia, scenografia, jak i poszczególne postacie mają wielki potencjał. […]

JASINA: Widocznie warto być hieną

Łukasz Jasina Widocznie warto być hieną Dawno, dawno temu – w roku 2009 – Roman Polański był bohaterem wydawanych tu i ówdzie książek filmoznawczych i biografii. Choć było ich sporo, to do czasu aresztowania reżyser miał szczęście: jego życiem zajmowali się niemal wyłącznie ci, którzy mieli o nim pojęcie. W lutym 2009 roku na ekranach niewielu amerykańskich kin pojawiło się jednak dzieło antycypujące jesienną gorączkę. Bannery przy mniej […]

WIĘCEJ
CZYTAJĄC

MARCZEWSKI: Mały Książę na Kaukazie. O „Planecie Kaukaz” Wojciecha Góreckiego

Paweł Marczewski Mały Książę na Kaukazie. O „Planecie Kaukaz” Wojciecha Góreckiego Na nieco mylący tytuł napisanego przez Wojciecha Góreckiego tomu reportaży, którego uaktualnione i rozszerzone wydanie ukazało się niedawno nakładem Wydawnictwa Czarne, wskazywał już Ryszard Kapuściński, kiedy książka wyszła po raz pierwszy. Sugerował, że zamiast o „Planecie Kaukaz”, lepiej byłoby zapewne mówić o „Kosmosie Kaukaz”. Trudno się z tym nie zgodzić – opisywany przez Góreckiego region jest tak różnorodny, a zamieszkujące […]

KOLARZOWSKI: Wyraz i postawa – ubranie i ciało słów. Grzegorz Wróblewski, „Pomyłka Marcina Lutra (proza i szkice kopenhaskie)”

Jerzy J. Kolarzowski Wyraz i postawa – ubranie i ciało słów Miejsce swobody i wiatru Z niziny niemieckiej wysuwa się na północy pas ziemi o historycznej nazwie Szlezwik-Holsztyn. Stanowi on podstawę dla Półwyspu Jutlandzkiego, jest szeroki u podstawy, rozszerzający się, by w końcu przejść w zakrzywiony, cienki cypel wygięty w stronę południowej Szwecji. Półwysep Jutlandzki bywał porównywany do baraniego ogona, a sam wbijający się w morze przylądek Grenen – nawet do szczurzego. Zdarzały się też […]

WIĘCEJ
SMAKUJĄC

BOWMAN: Very pale bubbles

Sharon Bowman Very pale bubbles Oh, psssh, this blog hasn’t flatlined, what are you talking about?* Mysteriously, no post has appeared in two months. It could be that they do not sprout, like mushrooms after a rain, but rather must be hewn from the living blogosphere, like so many sculpted soaps. The wine-writing bug is still jumping about in me, wearing a little […]

LECKER: ¡Hola!

August Lecker ¡Hola! Ostatnimi czasy Lecker, sakramencko zapracowany, nie ma czasu chodzić do ZOO. Za to co wieczór z cknym westchnieniem wspomina foki, które niezmiennie, gdy wybije godzina karmienia, punkt 10 (dla Augusta o wczesnym poranku), tłumnie ruszają w stronę swego żywiciela, figlarnie tocząc oczkami. Na rybę. Okazuje się, że pracujący wartko zespół redakcyjny może mieć iście foczy instynkt – też figlarnie toczy oczami, gdy Pani ze „Szczotek i pędzli” punktualnie […]

WIĘCEJ
SŁYSZĄC

Michał Górczyński

O tym, jak było grane na Warszawskiej Jesieni 2010 – flash

  Dostałem nuty… Na pierwszy rzut oka nuty to nuty, które trzeba grać. Co jednak, gdy trzeba je grać razem z całym zespołem? Wtedy zaczynają się schody. Nazywam się Beat Furer i przepraszam za to miejsce. Mówię do koleżanki: To był taki żart. Kwintole, które trzeba zgrać z trąbką… …i puzonem. Koncert już niedługo, więc musiałem dalej ćwiczyć. Graliśmy w studio koncertowym polskiego radia 20 września 2010 roku. :)

WIĘCEJ