„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota
Z centrum widać najwięcej
  

Nr 94

(44/2010)
19.10.2010
PATRZĄC

MAZGAL: The Social Awkward. O nowym filmie Davida Finchera

Anna Mazgal The Social Awkward Jeśli ktoś chciałby podpatrzeć, na czym polega fenomen biznesowego talentu Marka Zuckerberga albo dowiedzieć się, dlaczego najmłodszy miliarder na świecie nie nosi butów innych niż klapki, to film Davida Finchera „The Social Network” mu tego nie pokaże. Scenarzyści okazali się nadzwyczaj oszczędni w interpretacjach, zupełnie jakby bali się pozwu. Film Finchera ma duże tempo i dobre, szybkie dialogi, które powodują, […]

WIĘCEJ
CZYTAJĄC

KLIMCZYK: Turecka dusza. Orhan Pamuk, „Cevdet Bej i synowie”

Joanna Klimczyk Turecka dusza „Cevdet Bej i synowie” to szyld, który (nieco na wyrost) zawiesza nad swoim sklepem z lampami przyszły nestor rodu. Jest początek XX wieku, Stambuł. Tytułowy bohater, trzydziestoletni kawaler, jest jednym z nielicznych muzułmańskich kupców; na dodatek to człowiek sukcesu. Ma tylko jedno marzenie: ożenić się – mieć przy sobie kobietę, która zapewni ciepło domowego ogniska. Potem już wszystko musi pójść gładko, czyli tak, jak toczą się […]

MAJEWSKI: Pisma romantyków

Paweł Majewski Pisma romantyków Charaktery pisma Chopina i Słowackiego były do siebie bardzo podobne. Obaj pisali niezbyt czytelnie, ale zazwyczaj bardzo precyzyjnie, a przede wszystkim – drobno. Listy poety i finalny rękopis „Balladyny” można było zobaczyć w zeszłym roku w Pałacu Krasińskich, tak jak obecnie można tam obejrzeć czystopisy partytur i listy kompozytora, wystawione w ponurym grobowym mroku, między czarnymi dekoracjami. Ciśnienie kolejnych rocznic wydobywa te manuskrypty z miejsc niedostępnych […]

WIĘCEJ
SMAKUJĄC

LECKER: Apoteoza po sezonie

August Lecker Apoteoza po sezonie Rzecz w tym, by język giętki odetchnął, gdy żywiej myśli powonienie. Powyższą parafrazę poetycką można by mylnie uznać za powód i motto naszych działań, gdyby nie to, że natchnienie podsunęło ją głowie, gdy dawno było już po sprawie. Zaczęło się od słodkiego zapachu jaśminu, który czaił się na kontuarze, odgradzając nas od miękkiej, południowej woni świeżo palonej kawy. Nie daliśmy się skusić, w mokry i ciepły dzień bowiem nade wszystko pragnęliśmy przejść […]

WIĘCEJ
SŁYSZĄC
WIĘCEJ