Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Republikanie"

Padraic Kenney

Demokracja podejrzeń

Protesty roku 2017 coraz wyraźniej pokazują, jak bardzo potrzebna jest nam partyjność. Łatwo zauważyć, że protesty bywają skuteczniejsze tam, gdzie ludzie czują przynależność i to niekoniecznie do partii, ale do wspólnych ideałów. Na razie brakuje ich w Stanach Zjednoczonych, ale można mieć nadzieję, że będziemy jakoś je odnajdywać. Wtedy, być może, z ulgą przestaniemy żywić się samą nienawiścią i podejrzliwością.

Piotr Tarczyński

[Stany Zjednoczone] Wojna domowa na prawicy

„Spotkanie przebiegło w pozytywnej atmosferze, nikt nie nazwał nikogo niedouczoną szmatą”, oświadczył pewien republikański senator po niedawnej wizycie Donalda Trumpa na Kapitolu. To wiele mówi o tym, jak wyglądają relacje między szefostwem Partii Republikańskiej a „jej” prezydentem.

Rafał Wonicki

[Stany Zjednoczone] Kontratak Trumpa. Mowa w Phoenix jak powtórka z rozrywki

Wystąpienie Trumpa w Phoenix miało przypomnieć Republikanom, że prezydent ma swoją stałą bazę wyborczą, która wynosi ok. 24 proc. republikańskiego zaplecza. Na bazę tę w dużej części składa się twardy elektorat skrajnej prawicy (alt-right), dzięki któremu Partia Republikańska zapewniła sobie zwycięstwo w wyborach. De facto więc Trump przypomniał Republikanom, że są jego dłużnikami.

Piotr Tarczyński

[Stany Zjednoczone] Bardzo skomplikowana sprawa

Donald Trump zapowiadał w kampanii, że zlikwiduje Obamacare „natychmiast”, zastępując ją „czymś wspaniałym” i nie odbierając nikomu ubezpieczenia zdrowotnego. Realizacja tej obietnicy idzie mu mniej więcej tak samo, jak innych – zbudowania muru na granicy z Meksykiem i pokonania ISIS w ciągu pierwszego miesiąca swojej prezydentury.

Michał Żakowski

[Projekt: Polska] Brunatna Polska?

Jeżeli sobotnia demonstracja miała być pokazem siły ONR-u – to okazuje się, że nie jest ona tak wielka, jak mogłaby być w państwie, w którym od lat mamy ogromne braki w edukacji antydyskryminacyjnej, a rekordy popularności święcą prawicowi demagodzy grający na najprostszych instynktach.