„Kultura Liberalna” ukazuje się od 2009 r. dzięki zaangażowaniu dziesiątek osób i dobrej woli darczyńców. Bądź jednym z nich. Wesprzyj nas.
10 zł
20 zł
50 zł
100 zł
Inna
kwota
Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"smog"

Redakcja „Kultury Liberalnej”

Czy polski smog bierze się z biedy?

Szanowni Państwo! „Nie ma w tej chwili żadnego powodu do paniki. Lubimy mówić o zagrożeniach troszkę bardziej teoretycznych, w sytuacji, kiedy styl życia, jaki przyjmujemy, jest wielokrotnie bardziej szkodliwy” – tak o problemie smogu zanieczyszczającym polskie miasta mówił na początku stycznia minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł. Kilka dni później okazało się, że problem jest jak najbardziej realny, a mieszkańcy niemal całego kraju – od największych […]

Kacper Szulecki

Zdrowie i środowisko: wybuchowa mieszanka dla władzy

To nie rząd PiS-u jest winien katastrofalnego stanu powietrza w Polsce, ale to właśnie PiS-owi przyjdzie zapłacić zań polityczny rachunek. Do wyboru są kosztowna i trudna, ale konieczna reforma albo społeczne niezadowolenie na trudną do wyobrażenia skalę. Jeśli czarny marsz nadkruszył PiS-owski beton, poczekajcie na smogowy taran.

Z Piotrem Tryjanowskim rozmawia Łukasz Pawłowski

Jak nie walczyć ze smogiem?

„Smogiem najlepiej się zająć w środku lata – kiedy możemy na chłodno zastanowić się, co zrobić, żeby było lepiej – a nie dwa razy w roku bić na alarm i domagać się spektakularnych działań”, mówi wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i ekspert ds. środowiska Instytutu Sobieskiego.

Wojciech Kacperski

[Z miasta] Drzewa idą pod nóż?

W cieniu zażartych walk politycznych w sejmie, na ostatniej prostej – i przy poparciu obu zwaśnionych stron – została przegłosowana nowelizacja ustawy, która wprowadza kontrowersyjne zmiany dotykające chyba najbardziej wrażliwej sfery w naszych miastach – sfery zieleni.

Magdalena M. Baran

[Wyszehrad plus] Popłuczyny po igrzyskach, czyli szansa na miejskość

Efekt ten powtarza się niemal zawsze, gdy wjeżdżam na Słowację. Przejazd przez niegdysiejsze, skądinąd moje ulubione, przejście w Jurgowie sprawia, że znajduję się w sercu Tatr – z urokliwym widokiem na te Wysokie, majestatyczne, końcem maja pocukrowane jeszcze śniegiem, Tatry. Przyroda jest tam imponującą, a przy tym cicha, spokojna, mniej przedeptana, jakby dziksza.