Kultura Liberalna Extra
dodatek pod redakcją Katarzyny Kazimierowskiej
* * *
Katarzyna Kazimierowska
Pożytki ze sztuki współczesnej
17 stycznia Anno Domini 2011 zapisze się w historii Polski jako dzień wręczenia najwyższych odznaczeń państwowych ludziom najbardziej zasłużonym dla polskiej kultury (to także Dzień Judaizmu oraz – według naukowców – najgorszy dzień w roku). Anda Rottenberg znalazła się w gronie wyróżnionych przez prezydenta Polski. W wywiadzie dla „Kultury Liberalnej” opowiada o organizowanej przez siebie wystawie poświęconej relacjom polsko-niemieckim, uświetniającej 1000-lecie zawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy oboma państwami. Państwami, dodajmy, które mimo zawieruch wojennych doczekały czasów pokoju, wzajemnej fascynacji i współpracy kulturalnej. Sama Anda Rottenberg o ogromie podjętego przez nią wyzwania mówi: „Chcę sprostać oczekiwaniom polskiej publiczności. Nie mam zwyczaju wydobywać w pracy spraw osobistych”. We wrześniu w Berlinie będziemy mieli niepowtarzalną okazję zobaczenia największego podsumowania polsko-niemieckiej historii. Ja tam będę.
Kontynuując wątek nowych trendów w kulturze współczesnej, zapytałam Dorotę Piwowarską i Martę Wójcicką o kierunki, w jakie podążały będą polski teatr i dizajn. Czy teatr jest na zakręcie? Dorota Piwowarska pisze: „Być może teatr potrzebuje więcej czasu. Być może jego »polityczna skuteczność« nie musi oznaczać szybkiej reakcji, ale patrzenie z oddali, rewizję i spoglądanie wstecz naznaczone spojrzeniem z ukosa. Jeśli więc kolejny sezon ma przed sobą jakieś wyzwanie, to być może jest nim odroczony w czasie i jeszcze nie rozplątany supeł wydarzeń, racji, narracji oraz mniej lub bardziej poplątanych semiologicznych dziwolągów, które wielu z nas zakłóciły zdolność jakiejkolwiek trzeźwej oceny stanu rzeczy minionych wydarzeń.”. Co będzie puentowała polska scena w 2011? Na jakiej problematyce się skupi? Czy wymiar polityczny i globalny ustąpi prywatnemu, intymnemu, kameralnemu? Pokażą to zapewne wyczekiwane Warszawskie Spotkania Teatralne. Ich ciągłość przerwana została przez katastrofę smoleńską, która – oby nie trwale – podzieliła polski naród, ustawiając go wyraźnie na dwóch biegunach nieoczywistej prawdy. Prawdopodobnie do końca nigdy jej nie poznamy, ale konsekwencje toczącej się walki o nią długo jeszcze będziemy odczuwali.
Marta Wójcicka zajęła się kwestią polskiego dizajnu – cenionego za granicą, ale nadal pobłażliwie traktowanego w kraju. W tekście o dizajnie z odzysku Marta Wójcicka stawia tezę, że „po ponad dwudziestu latach zachłyśnięcia się nową Polską rodzimy dizajn, a społeczna odpowiedzialność staje się coraz większa”. Koniec z prostymi odpowiedziami na przeciętne marzenia o wystroju naszego zewnętrza, które ma odzwierciedlać nasze wnętrze. Nasz wybór świadczy o nas, ale też o odpowiedzialności za otoczenie i środowisko.
A zatem trzy kobiety i trzy mocne ujęcia: historia w muzeum, teraźniejszość w teatrze i przyszłość, która – przez dizajn – pozostaje w naszych rękach.
* Katarzyna Kazimierowska, sekretarz redakcji kwartalnika „Cwiszn”, członkini redakcji „Kultury Liberalnej”.
„Kultura Liberalna” nr 106 (3/2011) z 18 stycznia 2011 r.