Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"443"

Katarzyna Sarek

[Chiny] Los Hongkongu jest przesądzony

Osłabienie pozycji Wielkiej Brytanii i ogólna sytuacja międzynarodowa sprawiają, że los Hongkongu można uznać za przesądzony. Stopniowe i systematyczne ograniczanie wolności i praw mieszkańców trwa od lat i obecnie nikt nie jest w stanie zmusić Chin do zmiany swojej polityki.

Redakcja „Kultury Liberalnej”

Niezależni dziennikarze w Polsce?

Szanowni Państwo! Większość ludzi nie ufa mediom głównego nurtu – informują autorzy badania na temat stanu mediów na świecie opublikowanego właśnie przez Reuters Institute for the Study of Journalism. Spośród 70 tys. osób przepytanych w 36 krajach, tylko 40 proc. powiedziało, że „tradycyjne” media skutecznie oddzielają prawdę od fałszu. Fakt, że w odniesieniu do tzw. […]

Z Konradem Piaseckim rozmawiają Jarosław Kuisz i Łukasz Pawłowski

Rzeczywistość przeorała media

„Sytuacja jest faktycznie dosyć niezwykła w trzydziestoletniej historii polskiej demokracji. Ale nie jest tak, że dziennikarz nie ma wyboru i musi dołączyć do jednej ze stron sporu. Odrzucam takie myślenie. Ja będę stał tam, gdzie stoję, i nie mam zamiaru zapisywać się do żadnego obozu politycznego”.

Z Ewą Siedlecką rozmawiają Adam Puchejda i Karolina Wigura

Dziennikarstwo nie jest symetryzmem

Usiadłam na Krakowskim Przedmieściu na trasie pochodu smoleńskiego w akcie obywatelskiego nieposłuszeństwa, ponieważ czuję się doprowadzona do ostateczności. Nie jako dziennikarka, ale jako obywatelka, mieszkanka tego kraju, patriotka. Rząd PiS-u odebrał mi wszystkie narzędzia obrony.

Z Piotrem Skwiecińskim rozmawia Łukasz Pawłowski

„Zamykamy oczy i idziemy do przodu”

„To dla PiS-u jedyna szansa. Albo możemy iść bardzo radykalnie i rzeczywiście zmieniać Polskę, a wtedy władzę być może utrzymamy, albo możemy podzielić los AWS-u – porządzić trochę, a następnie oddać władzę, nic nie zmieniwszy”, mówi publicysta tygodnika „wSieci”.

Paweł Majewski

Nobel a Dylan – małe podsumowanie

Kilka tygodni temu Bob Dylan wysłał w końcu do Sztokholmu tekst swojego niewygłoszonego wykładu noblowskiego. Gestem tym artysta znów zagrał akademikom na nosie. Jego mowa to tekst klasyczny, który brzmi bardziej tradycyjnie niż wystąpienie niejednego dotychczasowego noblisty.