Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"511"

Koniec hegemonii PiS-u. Po pierwszej turze wyborów samorządowych

Szanowni Państwo! „Wygraliśmy!”. Po pierwszej turze wyborów samorządowych takie okrzyki słychać z obu stron sceny politycznej. I trudno się dziwić. Tegoroczna bitwa o samorządy rozpalała wyjątkowe emocje, ponieważ były to pierwsze wybory po przełomowym, podwójnym zwycięstwie Zjednoczonej Prawicy w 2015 roku. W dodatku rozpoczynające wyborczy maraton czekający nas w kolejnych latach. Jedno jest pewne: PiS […]

Z Krzysztofem Łapińskim rozmawia Łukasz Pawłowski

PiS nie prowadziło kampanii

„Nie było prawdziwej kampanii, była tylko mordercza aktywność premiera Morawieckiego, duża aktywność prezesa Kaczyńskiego i ciężka praca Patryka Jakiego w Warszawie. Nic poza tym”, mówi były poseł PiS-u i rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy.

Z Kamilą Baranowską rozmawia Jakub Bodziony

PiS dało się wmanewrować

Udało się przekonać część wyborców, że to „najważniejsze wybory od 1989 roku” i, co było widać choćby w Warszawie, bazując na emocjach antypisowskich, zmobilizować ich do oddania głosu. PiS łatwo dało się wmanewrować w narrację, że to w Warszawie rozegra się główna bitwa. To błąd, który dziś pozwala Koalicji Obywatelskiej ubierać się w szaty zwycięzców, pomimo dość słabego wyniku w wyborach do sejmików.

Łukasz Pawłowski

[Pawłowski we wtorek] Nie, PiS nie wygrało

„Wygraliśmy po raz czwarty z wynikiem, który dobrze wróży, jeśli chodzi o wybory parlamentarne”, powiedział Jarosław Kaczyński na wieczorze wyborczym PiS-u. Prezes się myli. PiS zdobyło najwięcej głosów, ale wyborów nie wygrało. I to nie tylko z powodu błędów popełnionych na finiszu kampanii.

Katarzyna Kasia

Rządzący znaleźli się w bańce własnej propagandy

W ostatnim tygodniu kampanii na medialny stół wrócił jeden niesmaczny, odgrzewany kotlet. Spot komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, które postanowiło sięgnąć do sprawdzonych przy poprzednich wyborach lęków swojego elektoratu, ostatecznie jednak bardziej zaszkodził, niż pomógł jego autorom. I to mimo pomocy niezawodnych mediów narodowych.