Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Deutsche Oper Berlin"

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Przeciw wydmuszkom, czyli wielkanocny „Parsifal” i „Holender” w Deutsche Oper Berlin

Nadal istnieją teatry operowe, którym zależy – nawet jeśli czasami popłyną z prądem i zaproszą do współpracy tego czy owego celebrytę. Ich postępowanie dowodzi, że nadal można robić znakomitą muzykę, a przy zatrudnianiu śpiewaków kierować się czymś więcej niż tylko obojętną, merkantylną kalkulacją. Do takich teatrów należy berlińska Deutsche Oper, w której mieliśmy niedawno okazję usłyszeć „Parsifala” i „Holendra tułacza”.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

„Puszkintage”, czyli „Oniegin” i „Godunow” w Deutsche Oper Berlin

Na niemieckich scenach opera rosyjska jest bardzo popularna i relatywnie często grywana. Niektóre tytuły, w Polsce właściwie nieznane, jak na przykład „Carska narzeczona” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa od wielu dziesięcioleci wystawiane są w Niemczech z rekordową częstotliwością, kiedyś – zgodnie z niegdysiejszy zwyczajem – po niemiecku („Zarenbraut”), a od jakiegoś czasu w oryginalnej wersji językowej.

Gniewomir Zajączkowski, Szymon Żuchowski

Cud wskrzeszony, czyli „Das Wunder der Heliane” w Deutsche Oper Berlin

Aby dać pojęcie o stopniu pogmatwania fabuły „Cudu Heliany”: po „striptizie” bohaterki następuje samobójcza śmierć, a następnie zmartwychwstanie jednego z bohaterów dzięki wspomnianej bohaterce, która następnie sama traci życie i zostaje wskrzeszona przez tego, kogo sama uprzednio wskrzesiła, po czym wstępują do niebios. A to zaledwie część całej historii.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Eufonia i mammomachia, czyli „Prorok” Meyerbeera w Deutsche Oper Berlin

Na rok 2017 przypadło pięćsetlecie reformacji, któremu towarzyszyła spora liczba wydarzeń kulturalnych, w tym muzycznych, także w Polsce. Deutsche Oper Berlin włączyła się w obchody tej rocznicy, szczególnie ważnej dla historii i kultury Niemiec, wystawieniem opery „Prorok” Giacomo Meyerbeera, bardzo rzadko widywanej na scenie (trochę dlatego, że wyszła niesłusznie z mody, a trochę z powodu znacznych wymagań, jakie stawia organizatorom i wykonawcom).