Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Jerzy Pilch"

Jacek Wakar

[Marionetki, kukiełki, ludzie] Na zawsze Tito

Jerzy Pilch, który piłkarską gorączkę potrafi oddać niezrównaną frazą, twierdził zawsze i jakże słusznie, że koroną każdych najbardziej prestiżowych rozgrywek są półfinały. Ćwierćfinały też niczego sobie, też dostarczają emocji, ale półfinały to całkiem inna półka. Inna niż choćby wyczekiwane zawsze i niemal nieodmiennie rozczarowujące finały.

Jacek Wakar

[Marionetki, kukiełki, ludzie] Drugi dziennik

Chcąc nie chcąc, wypada zacząć od spraw bieżących. W sprawie Starego Teatru w Krakowie podział na zwolenników Jana Klaty i jego oponentów staje się coraz bardziej wyraźny, obie strony coraz mniej uwagi poświęcają temu, by w zażartych polemikach zawracać sobie głowę tak zwanym decorum.

PIĄTEK [Polska] TOKARSKI: Kalendarze Ojca Świętego

Jan Tokarski Kalendarze Ojca Świętego Czasami rzeczywistość uderza w nas w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Nagle w sytuacji zupełnie banalnej dostrzegamy coś dziwnego – jakieś pęknięcie, rysę. I okazuje się, że w tym, co mieliśmy za banał, za oczywistość, kryje się jakaś potworność, fałsz. Miałem ostatnio takie właśnie doświadczenie… w oddziale poczty polskiej. Zaopatrzony w numerek […]

PIĄTEK [Polska] TOKARSKI: Poszukiwacze zaginionej intensywności

Jan Tokarski Poszukiwacze zaginionej intensywności Marzy Pilch w swoim „Dzienniku”: „Żeby zawsze było tak samo, ale, broń Boże, nie w sensie, żeby zawsze trwało jakieś uniesienie, wzlot, ekscytacja, upojenie czy inny orgazm wiekuisty. Żeby zawsze było tak samo – szczerze mówiąc – umiarkowanie. Żeby zawsze rankiem pić kawę z tej samej filiżanki, po południu w […]

WTOREK [Marionetki, kukiełki, ludzie] WAKAR: Pilch a sprawa polska

Jacek Wakar Pilch a sprawa polska Łapczywie czytam „Dziennik” Jerzego Pilcha, choć z niektórymi jego fragmentami jako redaktor działu kultury „Przekroju” już wcześniej miałem do czynienia. Jednak dołączam się do głosów, że w wydaniu książkowym (wyd. Wielka Litera), rzeczywiście opasłym, „Dziennik” Pilcha znaczy to, co znaczy. Nie należy dawkować sobie go po aptekarsku – w […]