Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Sojusz Lewicy Demokratycznej"

Lewica. Kto się boi „Wiosny” Biedronia?

Szanowni Państwo! Dawno żadna siła polityczna nie budziła tak wielkich emocji, jak Wiosna Roberta Biedronia. Były prezydent Słupska wywołuje tyle entuzjazmu, co bezlitosnej krytyki, ale nie ma dziś chyba poważnego medium politycznego – więcej, nie ma dziś poważnego dziennikarza zajmującego się polityką – który na jego działalność patrzyłby z całkowitą obojętnością. Wielu tłumaczy zainteresowanie Biedroniem […]

Z Włodzimierzem Czarzastym rozmawia Łukasz Pawłowski

Bogowie umierają. Czarzasty trwa

„Projekt Roberta jest mieszaniną postulatów wziętych od innych, a więc nienowych, albo nierealnych finansowo. Czy ta partia będzie miała duże poparcie? Nie wiem. Ale wiem, jaka jest naprawdę”, mówi przewodniczący SLD.

Jakub Bodziony

SLD nie przekona młodych

SLD usilnie stara się odrzucić wizerunek partii postkomunistycznej starszego pokolenia – pokazuje się na Paradach Równości, w wyborach w Warszawie wystawia Andrzeja Rozenka, zapowiada progresywne rozwiązania socjalne. Mimo to Sojusz ma i będzie miał problem z młodymi wyborcami. Nie ze względu na PZPR-owski rodowód, bo to dla mojego pokolenia mniej istotne. Ale dlatego, że w nowych szatach jest po prostu niewiarygodny.

Łukasz Pawłowski

Jak „Newsweek” pomaga PiS-owi

Największy problem z tymi polskimi dziennikarzami, którzy przyznają sobie rolę liderów antyrządowej krucjaty, polega na tym, że – choć deklarują się jako najtwardsi przeciwnicy PiS-u – w rzeczywistości nie chcą z nim wygrać.

Łukasz Pawłowski

Dlaczego lewica nienawidzi Czarzastego?

Dlaczego wypowiedziana na łamach „Kultury Liberalnej” teza Jana Sowy, zgodnie z którą polska lewica albo będzie konserwatywna, albo nie będzie jej wcale, odbiła się tak szerokim echem? Ponieważ w czasie, gdy rzekomo „ludowy” rząd PiS-u zdradza objawy utraty słuchu społecznego, korzysta na tym nie nowa lewica, ale od lat skazywane na śmierć SLD.

Z Włodzimierzem Czarzastym rozmawiają Łukasz Pawłowski i Filip Rudnik

Kocham analizy, których nikt nie rozumie

„Jestem chłopem z urodzenia. Dla mnie się liczy pragmatyzm. Niemal codziennie spotykam się z 3–4 profesorami, przedstawiają mi swoje wizje i one są fantastyczne, bo inna polityka jest możliwa. Tylko co dzieje się dwa lata po przedstawieniu tej wizji? Kocham analizy, których nikt nie rozumie”, mówi przewodniczący SLD.

Redakcja „Kultury Liberalnej”

Co po rządach PiS-u? Przyszłość według młodej lewicy

Szanowni Państwo! Od niemal dwóch lat w ławach polskiego Sejmu nie ma żadnego ugrupowania nominalnie lewicowego. Czy to brak dotkliwy? Co prawda w mediach jak bumerang powraca opinia „o potrzebie lewicy”, ale wyborcy sądzą chyba inaczej. Od czasu wyborów w 2015 r. socjaldemokracja wciąż nie zdołała zagospodarować swojej części elektoratu – w ostatnich sondażach notuje […]

Z Michałem Syską rozmawiają Łukasz Pawłowski i Adam Puchejda

Lewica partią populistycznego gniewu

Największym problemem lewicy jest to, że o ile kiedyś umiała zagospodarowywać gniew społeczny, to dziś zastąpiła ją w tym prawica. Lewica powinna dziś znów stać się siłą antyestablishmentową, która zagospodaruje gniew społeczny dla demokratycznej polityki. Lewica musi być bardziej populistyczna.

Tomasz Sawczuk

Trzy zasady dla centrolewicy

Jeżeli lewica chce odnieść wyborczy sukces, to najbliższe dwa lata są być może ostatnim dzwonkiem do działania. Lewa strona powinna trzymać się trzech zasad: dokonać zjednoczenia, przesunąć się w stronę centrum i… rozwiązać SLD.

Łukasz Pawłowski

[Polska] Jasne strony Magdaleny Ogórek

Czy Magdalena Ogórek może stać się rzeczywistym symbolem odnowy polskiej lewicy? Jej pierwsze wystąpienie pokazało, że będzie raczej młodszym wcieleniem Piotra Glińskiego – zderzakiem, który kierownictwo partii zawsze może wymienić. Ale ta nominacja ma także jasne strony, a dokładnie jedną.

Azrael Kubacki

Niedemokratyczne wybory?

Pozwoliłem sobie w tytule na znak zapytania – czy wybory do Parlamentu Europejskiego były naprawdę demokratyczne? Tak, były wypełnieniem demokratycznej procedury. Ale czy były w interesie Polaków? Czy może jednak głównie w interesie Unii Europejskiej?