Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Szymański"

Jarosław Kuisz

Jak to lewacy z nazistami zamachowców nam sprowadzili

Najpierw nowy minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski, plecie androny o szkoleniu syryjskich wojowników na naszych gościnnych nizinach i pagórach. Następnie poseł RP Paweł Kukiz, muzyk rockowy, za pośrednictwem Facebooka kompetentnie wypowiada się w sprawie dziczy i lewactwa. Wreszcie, jakby to miało jakikolwiek sens, przed mikrofonem wybucha oburzeniem redaktor Grzegorz Sroczyński, bo przecież obraża się „lewactwo”.

SZYMAŃSKI: Cichcem i chyłkiem czy gromko i jawnie? O "Sztuce pierdzenia" Hurtaut (I)

Sebastian Szymański Cichcem i chyłkiem czy gromko i jawnie? Wspomniany w tytule dylemat polskiemu czytelnikowi zapewne skojarzy się z czymś zupełnie innym niż francuskiemu. Przynajmniej temu, który jest miłośnikiem (czy to aby dobre słowo w tym miejscu?) literatury skatologicznej. Daleko nam bowiem do bezpruderyjnych Gallów, którzy dysponują takimi dziełami jak „Słownik rozumowany tyłków, pierdnięć i […]

SZYMAŃSKI: Weber, czyli nadrabianie zaległości

Sebastian Szymański Weber, czyli nadrabianie zaległości O dziele takiego kalibru pisze się zawsze z pewnym zakłopotaniem. Wydawać by się mogło, że trudno tu o tezy, które nie zostałyby już setki razy wysunięte, przeanalizowane, skomentowane, skrytykowane i wreszcie odrzucone. A jednak warto próbować, tym bardziej, że gdy autor zostaje uznany za klasyka, jego koncepcje przyswaja się […]

SZYMAŃSKI: Wspomnienia zapomnianej pisarki. Johanna Schopenhauer, „Gdańskie wspomnienia młodości”

Sebastian Szymański Wspomnienia zapomnianej pisarki Był czas, w którym nazwisko Schopenhauer było w Europie znane znacznie lepiej niż dziś. Ale wcale nie kojarzono go z autorem „Świata jako woli i przedstawienia”. Ten bowiem jest zaledwie dwudziestoczteroletnim młodzieńcem niegrzeszącym skromnością („ja z Goethem” – pisze w swoich dziennikach), choć na usprawiedliwione wysokie mniemanie o sobie miał […]

SZYMAŃSKI: „Dzieło całego mojego życia”. „Kuszenie świętego Antoniego” Flauberta w 2010 r.

Sebastian Szymański „Dzieło całego mojego życia” Nie „Panią Bovary” i nie „Szkołę uczuć”, nie „Salambo” i nie „Trzy baśnie”, nawet nie „Bouvarda i Pécucheta”, tylko właśnie „Kuszenie świętego Antoniego” określił Flaubert jako „dzieło całego mojego życia”. Zanim w grudniu 1873 roku na biurko Georges’a Charpentiera, wieloletniego wydawcy utworów francuskiego pisarza, trafił zapakowany w śnieżnobiały papier […]

SZYMAŃSKI: Wiele twarzy polskiego ateizmu. O „Niezbędniku ateisty...”

Sebastian Szymański Wiele twarzy polskiego ateizmu Powszechnie wiadomo, że ateistów w Polsce nie ma. Są wątpiący, poszukujący, ale nie ateiści. Ateista to byt niemożliwy, bo przecież „w coś trzeba wierzyć”. Bo wiara jest zakorzeniona w naturalnych ludzkich potrzebach i dążeniach, bo bez wiary w porządek nadprzyrodzony życie i świat pozbawione są sensu. Bo „jeśli Boga […]

SZYMAŃSKI: Bomba dla Mickiewicza. O „Julu” Pawła Goźlińskiego

Sebastian Szymański Bomba dla Mickiewicza Co jeszcze może wydarzyć się w powieści, w której pierwszej scenie po paryskiej ulicy biegnie nad ranem człowiek-pochodnia z obciętymi dłońmi? Paweł Goźliński udowadnia, że całkiem sporo. Na kolejnych stronach czytelnik będzie miał do czynienia m.in. z bombami wyposażonymi w zapalnik reagujący na uderzenie pioruna, czy pochowanymi żywcem i patroszonymi […]

SZYMAŃSKI: Zwyczajne opętania. Aldous Huxley, „Diabły z Loudun”

Sebastian Szymański Zwyczajne opętania Opętanie zakonnic z Loudun było zarazem zwyczajne i niezwykłe. Zwyczajne przede wszystkim dlatego, że dobrze mieściło się w światopoglądzie epoki. Przekonanie, że diabeł lub całe tabuny demonów mogą zawładnąć czyimś ciałem oraz zmuszać do postępowania sprzecznego z wolą i łamiącego wszelkie społeczne tabu, całkowicie zgadzało się z religijną ortodoksją. Było zwyczajne […]