Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Putinada] Dwa lata...

[Putinada] Dwa lata po Majdanie. Smutne pożytki z historii

Łukasz Jasina

Mijają właśnie dwa lata od symbolicznego rozpoczęcia trwającego do dziś konfliktu na Ukrainie. Dla samych Ukraińców to będzie smutna rocznica.

W listopadzie 2013 r., na wezwanie Mustafy Nayema, tysiące ludzi zgromadziło się na kijowskim Majdanie Niepodległości. Najpierw panował tam entuzjazm obywatelskiego nieposłuszeństwa, a po kolejnych pacyfikacjach narastała chęć dokonania zmiany w państwie. To tam rozpoczęła się rewolucja, która doprowadziła do wybuchu największego konfliktu politycznego w Europie w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Co dziś myśli się o ukraińskiej rewolucji?

Na samej Ukrainie obchody drugiej rocznicy Majdanu będą niezwykle gorzkie. Po pierwsze minęło zbyt mało czasu, by zatarły się wspomnienia o śmierci wielu demonstrantów. Tym bardziej, że nikt za ową tragedię nie poniósł odpowiedzialności. A w niedawnych wyborach samorządowych całkiem dobrze poradzili sobie ludzie, którzy przez zimowe i wiosenne miesiące 2013 i 2014 r. stali naprzeciwko demonstrujących.

Nie widać też specjalnie pozytywnych zmian w gospodarce. Wielu młodych ludzi, którzy przed dwoma laty na ulicach Kijowa podjęli walkę o lepsze życie, w dalszym ciągu nie widzi dla siebie perspektyw na Ukrainie. Niedawno spotkałem w Warszawie znajomego – Artura ze Lwowa. Na Majdanie był wolontariuszem medycznym. Teraz pracuje dorywczo w Warszawie i mieszka w noclegowni w okolicy Dworca Centralnego. Nie wierzy już w Ukrainę, ale Europa także nie okazała się dla niego rajem. Przypominają mi się lata 90. w Polsce, kiedy efektem ubocznym naszej niepodległości było zepchnięcie na margines wielu z tych, którzy z entuzjazmem obalali komunizm. Ilu ludzi takich jak Artur nie wyjechało z kraju, ale nadal żyje na Ukrainie, poddając się nieuchronnemu poczuciu zawodu i frustracji?

Polska z początku lat 90. miała przynajmniej niepodważalny dorobek reform. Ukraina nie ma i tego. Rozumiem radość tych, którzy w portalach społecznościowych publikują filmy z capstrzyków nowej ukraińskiej policji, ale to tylko jedna z niewielu inicjatyw. Statystyki są nieubłagane. Rada Najwyższa pogrąża się w partyjnych sporach, a nieliczne akty prawne mogące uzdrowić sytuację w kraju przechodzą z problemami i niezbyt często.

Głębszą integrację Ukrainy z Unią Europejską i NATO także należy włożyć między bajki. Implementacja porozumienia o stowarzyszeniu z UE została rok temu odłożona, a teraz nie ma już dla niego w Europie Zachodniej dobrej prasy. Tragedia Ukrainy sprzed roku została zapominana. Europa ma swoje problemy, przy których znaczenie konfliktu w Doniecku i pomocy gospodarczej dla upadającej Ukrainy jest, mówiąc delikatnie, niewielkie.

Europa udaje więc, że wierzy w przestrzeganie porozumień mińskich, bo nie ma także zamiaru pogłębiać konfliktu z Rosją. Ostatnie deklaracje prezydenta Francji, François Hollande’a, i przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jeana-Claude’a Junckera, powinny to Ukraińcom dobitnie uświadomić. Polityka prezydenta Poroszenki, polegająca na pełnej lojalności wobec niemieckich i francuskich uczestników rozmów w formacie normandzkim, zakończyła się fiaskiem.

Ukraina dwa lata po Majdanie to kraj borykający się z tlącym się na wschodzie kraju konfliktem militarnym, rosnącą frustracją społeczną, niestabilnym systemem politycznym i ekonomicznym. To Ukraina, która z uwagi na swoje błędy oraz kolejną zmianę geopolityczną w Europie – po raz kolejny straciła europejską szansę.

I nic nie wskazuje na to, by w roku 2016 coś mogło się zmienić.

***

O drugiej rocznicy ukraińskiej rewolucji Łukasz Jasina będzie rozmawiał w niedzielę 22 listopada o godz. 11 w radiu TOK FM. Za tydzień obchody rocznicy z perspektywy ukraińskiej omówi w Putinadzie współpracowniczka „Kultury Liberalnej”, Viktoriia Zhuhan.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 358

(46/2015)
21 listopada 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj