Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Patrząc > Saga na moście....

Saga na moście. Wokół serialu „Most nad Sundem”

Magdalena Koszalińska

W Malmö grasuje seryjny morderca. Szwedzka i duńska policja muszą zjednoczyć siły, żeby go powstrzymać. W tle zagadki kryminalnej rysuje się surowa ocena organów państwa, jednak o wyjątkowości serialu „Most nad Sundem” stanowi para śledczych – aspołeczna Szwedka i empatyczny Duńczyk.

SVT, Fokus: SVT Drama Mord på Öresundsbron i ny svensk-dansk tv-serie Bildtext: Sofia Helin och Kim Bodnia. Foto: Andreas Hillergren Bilden får endast användas i programpresenterande sammanhang. Fotografens namn, Sveriges Television samt programmets titel skall alltid anges.

Na środku mostu nad cieśniną Sund oddzielającą Danię od Szwecji znaleziono zwłoki kobiety. Górna połowa ciała leży po stronie szwedzkiej, dolna – po duńskiej. Na miejsce docierają policje obydwu krajów i z racji specyfiki ułożenia zwłok śledztwo będzie prowadzone wspólnie.

Szwedzko-duńska koprodukcja telewizyjna autorstwa Hansa Rosenfeldta, który napisał scenariusz we współpracy z Månsem Mårlindem i Björnem Steinem, zyskała ogromną popularność nie tylko w Skandynawii, ale w całej Europie. „Most nad Sundem” otrzymał kilka prestiżowych nagród branżowych i doczekał się amerykańskiej wersji („The Bridge: Na granicy” z Diane Kruger w roli głównej). Nic dziwnego, moda na skandynawskie kryminały trwa nieprzerwanie od kilkunastu lat i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. „Most nad Sundem” wyróżnia się jednak na tle innych skandynawskich produkcji kryminalnych swoistą kompozycją; to wielowątkowa zagadka kryminalna oryginalnie wpleciona w diagnozę współczesnego państwa szwedzkiego.

Serial nie ma jednak wymowy wyłącznie interwencyjnej, a aspekt społeczny nie wpływa na jakość dramaturgiczną całości. To, co zapada w pamięć po obejrzeniu serialu, to przede wszystkim wiarygodnie nakreślone postacie, a dopiero w drugiej kolejności problemy, które reprezentują. Oprócz pary głównych bohaterów, o których w dalszej części, poznajemy kilka (pozornie) drugoplanowych postaci: zdradzaną żonę bogatego biznesmena, zahukaną nastolatkę na gigancie, pracownika socjalnego próbującego wyciągnąć siostrę narkomankę z nałogu, a także dziennikarza liczącego na pięć minut sławy. Każda z tych postaci bierze sprawy w swoje ręce i usiłuje ulepszać system społeczny, którego jest częścią.

Ludzie pod presją

Przedstawione w serialu Malmö nie jest mroczne jak Kopenhaga w „Forbrydelsen” ani nie jawi się jako nowoczesna metropolia północnej Europy jak Oslo w „Układzie” (w Polsce znany jako „Pakt”). Jedynym elementem odróżniającym to miasto od innych jest tytułowy most, który bohaterowie przemierzają wielokrotnie. Jednak poza tym to miasto jak każde inne w Europie: wszędzie można znaleźć podobne przykłady opieszałości państwa, w każdym też mieście pracują (nieliczni) policjanci, którzy za punkt honoru stawiają sobie schwytanie przestępców próbujących wymierzać sprawiedliwość i nie zważających na to, że mogą ucierpieć przy tym postronni ludzie.

Hans Rosenfeldt jest obecnie jednym z najbardziej wziętych szwedzkich pisarzy i scenarzystów. Poza „Mostem nad Sundem” pracował również nad scenariuszami kilku odcinków szwedzkiej telewizyjnej serii o Kurcie Wallanderze oraz „Morden i Sandhamn”, którego polską adaptację można było niedawno obejrzeć pod tytułem „Zbrodnia”. Fanom szwedzkiej literatury kryminalnej jest również dobrze znany z serii o Sebastianie Bergmanie, którą pisze razem z Michaelem Hjortem. Rosenfeldt dał się poznać jako pisarz znający zasady dobrej konstrukcji dramaturgicznej oraz potrafiący prowadzić bohaterów zarówno przez meandry atrakcyjnych filmowo pościgów, jak i pozornie monotonnych przesłuchań. W swoich książkach umiejętnie rozpisuje wątki poboczne, które składają się na całość opowieści, by następnie zaskoczyć nieoczywistym rozwiązaniem.

Most nie tylko łączy obydwa kraje, ale może odnosić się również do rytuału przejścia oraz kluczowego wyboru, przed którym staną bohaterowie.

Magdalena Koszalińska

Rozwiązanie serialowej zagadki w „Moście nad Sundem” nie jest równoznaczne z kulminacją akcji – napięcie trwa niemal do ostatniej sceny. Ta zaś stanowi formalną klamrę spajającą całość pierwszego sezonu: historia zaczyna się i kończy na moście, który ma wyrazistą symbolikę kulturową. Most stanowi nie tylko element łączący obydwa kraje, ale może odnosić się również do rytuału przejścia i kluczowego wyboru, przed którym staną bohaterowie; każde z nich będzie musiało zdecydować, czy pozostanie wierne swoim zasadom, czy ulegnie presji sytuacji, w której postawił ich morderca.

most nad sudanem (8)

Duet mimo woli

Największą siłę „Mostu nad Sundem” stanowi para głównych bohaterów. Ten szwedzko-duński duet zupełnie przeczy schematom czarnego kryminału, ale okazuje się także oryginalny wobec innych skandynawskich historii ze zbrodnią w tle. Tym razem nie mamy do czynienia ani ze zmęczonym życiem policjantem dochodzeniówki (jak np. u Mankella), ani z genialną hakerką (jak u Larssona), ani nawet z ciekawską pisarką (jak u Läckberg). Poznajemy za to klasyczny duet partnerów policyjnych pracujących wspólnie nad rozwiązaniem sprawy.

Saga Norén (rewelacyjna Sofia Helin) i Martin Rhode (Kim Bodnia) wzajemnie się uzupełniają; ona już na pierwszy rzut oka wyróżnia się spośród innych policjantów nie tylko bystrością i przenikliwością, ale również szorstkim sposobem bycia. Wydaje się niemiła, a czasami wręcz obcesowa, ale nigdy nie jest sarkastyczna czy ironiczna. Choć taka diagnoza nie zostaje wypowiedziana wprost, można wysnuć wniosek, że Saga cierpi na łagodną odmianę zespołu Aspergera. Nie rozumie żartów ani ironii, wszystko bierze dosłownie, ma problemy ze współpracą w grupie, a jej nieudolne próby dopasowania się do pozostałych mają wydźwięk karykaturalny (komiczna rozmowa z koleżankami o menstruacji podczas przerwy na kawę czy wypytywanie Martina o jego życie intymne). Jej postrzeganie rzeczywistości przypomina czasami naiwność dziecka, choć konstatacje policjantki są zaskakująco trafne i nie można odmówić im logiki w zderzeniu z tradycyjnymi konwenansami społecznymi.

Martin stara się socjalizować Sagę i mimowolnie staje się jej przewodnikiem po pełnym niuansów świecie relacji damsko-męskich – zarówno na polu służbowym, jak i prywatnym. Początkowo patrzy na nią jak na ciekawe „szwedzkie zjawisko”, stopniowo jednak dostrzega, że można niwelować nieporadność Sagi w relacjach z innymi ludźmi. Tłumaczy jej, na czym polega wyczucie sytuacji, uczy empatii oraz wyjaśnia, że bycie prawdomównym nie zawsze jest opłacalnym rozwiązaniem. Dla kobiety, która postrzega świat w sposób zero-jedynkowy, wszelkie subtelności, a zwłaszcza te niewerbalne, są trudne do wychwycenia. Uprzejmości czy konwenanse czasami okazują się wręcz zbędne, jeśli nie pomagają jej w osiągnięciu wymiernego celu. Dotyczy to zarówno zdobywania informacji od świadka, jak i propozycji seksu skierowanej do nowo poznanego mężczyzny.

Martin uczy zatem Sagę obcowania z ludźmi; sam ma w tym spore doświadczenie: jest ojcem pięciorga dzieci z trzema różnymi kobietami (kiedy poznaje Sagę, jest tuż po zabiegu wazektomii, ale szybko okaże się, że będzie jeszcze ojcem). Choć jest szczerze oddany swojej żonie, zdarzają mu się skoki w bok. Gdy tłumaczy policjantce meandry funkcjonowania wśród ludzi, nie udaje przy tym, że zna receptę na udane życie rodzinne; ma problemy z najstarszym synem – kilkunastoletnim Augustem, z którym próbuje nawiązać lepsze relacje. Martin jest chodzącą empatią, odnosi się z życzliwością do wszystkich współpracowników i jest przy tym zupełnym przeciwieństwem zasadniczej Sagi. Daje sobie prawo do popełniania błędów. Nie wyobraża sobie życia bez rodziny, choć praca często bywa na pierwszym miejscu.

Saga stopniowo coraz bardziej zaczyna się liczyć ze zdaniem mężczyzny, ale i punktować jego niewierność względem żony. W decydującym momencie śledztwa Saga będzie musiała zweryfikować wiedzę, którą próbował przekazać jej Martin. Na tytułowym moście czeka ją egzamin z umiejętności społecznych. Nie będzie on łatwy ani dla niej, ani dla Martina.

Bron/Broen/The Bridge Kim Bodnia as Martin Produced by Filmlance International

Terrorysta prawdy

Stopniowo okazuje się, że odnalezione ciało jest tylko jedną z wielu części szeroko zakrojonego planu mającego na celu obnażenie ułomności systemu polityczno-społecznego Szwecji. Komu jednak zależy na postawieniu organów państwa w tak niezręcznej sytuacji? Zabójca nazywający siebie „terrorystą prawdy” chce zwrócić uwagę opinii społecznej na nieudolność władz. W imię wypaczonych idei oczyszczenia społeczeństwa szwedzkiego chciał sam wymierzać sprawiedliwość.

Narkomania, bezdomność, wyzysk nieletnich, problemy emigrantów z asymilacją – to według niego główne choroby toczące społeczeństwo szwedzkie; nie pisze się o tym na pierwszych stronach gazet, ale to właśnie w tych dziedzinach najlepiej widać wady i dziury szwedzkiego systemu opiekuńczego. Te patologie mają obnażać pozornie sprawnie działające państwo. „Terrorysta prawdy” demaskuje ten iluzoryczny przekaz; choć pozornie państwo dba o swoich obywateli, w rzeczywistości wiele grup społecznych pozostawiono samym sobie.

Anonimowy bezdomny zwraca uwagę władz dopiero wtedy, gdy zostaje porwany i wskazani przez porywacza biznesmeni zostają wezwani do zapłaty okupu. Przemoc (zwłaszcza służb mundurowych) wobec emigrantów również jest w Szwecji tematem tabu; dopiero porwanie policjanta nadużywającego władzy nagłaśnia ten problem i niemal doprowadza do zamieszek. Wyzysk nieletnich w wielu zakładach pracy zostaje wyciągnięty na światło dzienne dopiero wówczas, kiedy dochodzi do porwania uczniów z pobliskiej szkoły, a porywacz żąda spalenia wskazanych przez niego fabryk międzynarodowych koncernów, gdzie proceder wykorzystywania dzieci jako taniej siły roboczej jest stosowany na największą skalę. Zwłoki znalezione na moście i problemy z ich identyfikacją również obnażają nieskuteczność policji w wykrywaniu przestępców; wiele spraw umarza się z powodu niedostatecznych dowodów winy lub, jak uważa „terrorysta prawdy”, ze względu na opieszałość funkcjonariuszy policji. Wszystkie te przypadki mają sprawić, że przekonanie o bezpieczeństwie Szwecji jako kraju, gdzie respektuje się równość wszystkich obywateli, zostanie bezlitośnie zweryfikowane. „Terrorysta prawdy” w imię opacznie rozumianej misji chce sam wymierzać sprawiedliwość; pragnie skłonić władze do przyznania, że państwo opiekuńcze nie działa w należyty sposób, a hasła równości i sprawiedliwości wyglądają dobrze tylko na papierze. Należy zatem oczyścić system tak, aby nie można było wykorzystywać jego luk do partykularnych celów.

Czy jednak na pewno chodzi tylko o oczyszczenie? Saga i Martin będą musieli zmierzyć się z przeciwnikiem, który obmyślił wyjątkowo przebiegły plan i przewidział w nim role również dla nich.

Bron/Broen/The Bridge Sofia Helin as Saga Produced by Filmlance International

Kolejne spotkanie

Sukces pierwszej serii „Mostu nad Sundem” sprawił, że powstały dwie kolejne (drugi sezon był również emitowany w Polsce, a trzeci ma właśnie premierę w szwedzkiej telewizji). Saga nadal uczy się trudnych relacji damsko-męskich (niemal dosłownie – zaopatrzyła się w podręczniki o dobrym związku), ale wciąż zachowuje się jak dziecko we mgle. W pracy ponownie spotyka się z Martinem. Tym razem chodzi o kwestie ekologii, szczególnie bliskie Skandynawom. Pojawia się także wątek broni chemicznej. Saga i Martin znają się już znacznie lepiej, lecz problemy, z którymi musieli się zmierzyć uprzednio, nie zniknęły. To on tym razem oddala się od Sagi, która nieporadnie próbuje pomóc partnerowi.

Drugi sezon serialu obfituje w wiele zwrotów akcji, choć konstrukcyjnie jest bardziej jednolity. Drugoplanowe wątki nie są tak rozbudowane jak w pierwszej serii, za to bardziej związane z główna intrygą. Groźby ekoterrorystów, takie jak masowe zatrucie jedzenia czy wysadzenie tankowca z ropą, brzmią jak zapożyczone z amerykańskich filmów sensacyjnych. Również wizualna forma kolejnego sezonu kojarzy się z hollywoodzkim rozmachem: to już nie zwyczajne Malmö, lecz dobrze prosperujące nowoczesne miasto, będące „atrakcyjnym” miejscem dla międzynarodowych siatek terrorystycznych. Skala zagrożenia jest większa, więc Saga i Martin z jeszcze większym uporem tropią przestępców. Również i tym razem ich praca nie pozostanie bez wpływu na życie prywatne. Saga po raz kolejny będzie musiała podjąć ważną dla obojga decyzję, która wpłynie nie tylko na prowadzone wspólnie śledztwo.

Na polską premierę czeka trzeci sezon. Fani serialu zapewne już wiedzą, że zabraknie w niej Martina (aktorowi odtwarzającemu tę rolę nie spodobały się pomysły scenarzystów dotyczące jego postaci i zrezygnował z udziału w serialu). Może zatem Hans Rosenfeldt skupi się na Sadze i nareszcie pokusi się o wyjaśnienie przyczyn jej inności?

 

Serial:

„Most nad Sundem”, twórca: Hans Rosenfeldt, Szwecja, Dania 2011.

SKOMENTUJ

Nr 363

(51/2015)
22 grudnia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj