Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > Ofiary pedofilii w...

Ofiary pedofilii w Kościele mówią. O najnowszym filmie Sekielskiego

Łukasz Pawłowski

W filmie dokumentalnym o pedofilii w Kościele, Tomaszowi Sekielskiemu udało się uniknąć największego zagrożenia – zacietrzewienia czy radykalizmu, które pozwoliłyby łatwo zbyć jego pracę jako wyraz „antykościelnej histerii”. To bardzo dobrze, bo „Tylko nie mów nikomu” radykalizmu nie potrzebuje. Tu same fakty są wstrząsające.

„Chodź tu, zobacz, co się stało!”. Na ten okrzyk 11-letni chłopak zrywa się z łóżka i biegnie do wzywającego go księdza. Widzi go z opuszczonymi spodniami z penisem w stanie wzwodu. „Chodź, zobaczymy, czy i tobie tak stanie”, miał powiedzieć ksiądz. Potem zaczyna się gwałt oralny. Pierwszy z wielu, chłopak będzie wracał na plebanię do księdza przez kolejnych kilka lat. Ten ksiądz to Franciszek Cybula, od lat 80. bliski znajomy i spowiednik Lecha Wałęsy, a w czasie prezydentury jego kapelan, o którym pisano „Dobry duch prezydenta”.

Cybula zmarł w lutym 2019 roku, ale zanim zmarł, Sekielskiemu udało się zarejestrować konfrontację z jego ofiarą. Zapis nagrania nie pozostawia żadnych złudzeń.

Nie jest to zresztą jedyna nagrana konfrontacja. W innej 39-letnia kobieta jedzie do Domu Księdza Emeryta w Kielcach. Stary, schorowany ksiądz nawet nie próbuje zaprzeczać, że robił to, co robił, przeprasza, pyta, czemu nie przyszła wcześniej (sugeruje, że kiedy jeszcze był proboszczem, mógłby jej zapłacić), w ramach przeprosin chce ucałować rękę ofiary. „Masturbował się ksiądz moimi rękami!”, krzyczy w pewnym momencie Anna Misiewicz. A na pytanie: „Dlaczego to byłam ja?”, słyszy taką odpowiedź: „Objaw jakiejś takiej miłości ojcowskiej ujawnił się, a potem przerodziło się to w pociąg fizyczny jakiś”. Pani Anna miała wtedy 7 lat. Ksiądz przyznaje też otwarcie, że nie była jedyna.

To jednak wyjątek. Inni ucinają rozmowę, odkładają słuchawkę, bagatelizują czy po prostu uciekają. Poruszająca jest scena, w której Sekielski przyjeżdża do jednej z parafii, gdzie rekolekcje dla dzieci odprawia ksiądz Dariusz Olejniczak – już oskarżony i skazany za molestowanie na karę 2 lat i 3 miesięcy więzienia oraz… dożywotni zakaz pracy z dziećmi! „Co ty mówisz człowieku?”, pyta proboszcz, któremu Sekielski pokazuje treść wyroku. Po czym ucieka do jednego z budynków i więcej się nie pojawia. Sam Olejniczak zamyka się w pokoju. Nikt nic nie wie, nikt nie chce rozmawiać.

„Bóg jest sprawiedliwy i tej sprawiedliwości się boję”, mówi jeden ze sprawców. Być może tak jest. Film Sekielskiego pokazuje jednak, że doczesna sprawiedliwość w Polsce dramatycznie zawodzi.

Łukasz Pawłowski

Ten mechanizm ukrywania sprawców, przenoszenia ich z parafii do parafii, Sekielski dokumentuje na kilku przykładach. Dzieje się tak nawet wówczas, kiedy doskonale wiadomo, czemu winny jest dany ksiądz. Jeden z nich bierze udział w procesjach i mszach świętych, nawet po tym jak kilka lat temu został oficjalnie wydalony ze stanu kapłańskiego! Sekielski pokazuje też, jak można zastraszyć, a przynajmniej onieśmielić ofiary, jak odebrać im pewność siebie i skłonić do tego, żeby dały sobie spokój. To pierwszy wątek.

Wątek drugi to spustoszenie, jakie w życiu ofiar wywołuje to, co przeszły. Dorosłe osoby trzęsą się, płaczą, opowiadają, jak oddaliły się od rodziny, rozwodziły, wreszcie próbowały popełnić samobójstwo: jeden z bohaterów łyka garść tabletek, inny – jeszcze jako dziecko – po prostu przestaje jeść i wraca do siebie dopiero po wyjeździe na leczenie z dala od rodzinnej miejscowości.

To film o sile instytucji, pokrzywionej seksualności, chorej solidarności, ale także – a może przede wszystkim – o nieumiejętności zrozumienia i przyjęcia do wiadomości jednoznacznych faktów.

„Bóg jest sprawiedliwy i tej sprawiedliwości się boję”, mówi jeden ze sprawców. Być może tak jest. Film Sekielskiego pokazuje jednak, że doczesna sprawiedliwość w Polsce dramatycznie zawodzi. Warto obejrzeć.

 

Film:

„Tylko nie mów nikomu”, scenariusz i reżyseria: Tomasz Sekielski.
Dostępny od 11 maja 2019 na www.youtube.com/sekielski

 

...czy możemy poprosić Cię o jeszcze chwilę uwagi? Mamy dla Ciebie ważną wiadomość.

„Kultura Liberalna” jest magazynem wydawanym społecznie: to znaczy, że ukazuje się dzięki osobom takim jak Ty. Patrzymy na ręce politykom wszystkich opcji. Bronimy wartości demokratycznych i wolnościowych. Pracujemy nad wizjami Polski na przyszłość. W czasach postępującej radykalizacji i rosnących podziałów politycznych tworzymy pismo, które niezmiennie idzie własną drogą.

Wspólnie tworzymy demokratyczne media. Jeśli czytasz „Kulturę Liberalną” i popierasz to, co robimy, wesprzyj nas.

SKOMENTUJ

Nr 539

(18/2019)
9 maja 2019

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj