Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Azja w zbliżeniu]...

[Azja w zbliżeniu] Tybet pod chińskimi rządami – modernizacja za cenę wolności

Krzysztof Renik

Tybet się modernizuje. Pod rządami Chin budowane są nowe drogi, rozwija się sieć kolejowa, powstają centra przemysłowe i kopalnie wydobywające cenne metale ziem rzadkich. Pozostaje jednak kwestia kosztów. Czy ktokolwiek zapytał Tybetańczyków, czy to kierunek rozwoju, jakiego by sobie życzyli? I czy są gotowi zapłacić za to cenę swojej wolności?

Doroczny raport o przestrzeganiu praw człowieka w Tybecie nie skłania do optymizmu. Dokument ten, jest przygotowywany przez działające na emigracji Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, którego siedziba znajduje się w Dharamsali, nieformalnej stolicy tybetańskich uchodźców.

Uwolnić więźniów politycznych a winnych tortur postawić przed sądem

Raport przedstawia katalog przypadków ograniczania swobód i wolności obywatelskich w poddanym chińskiej dominacji Tybecie. Co ważne i godne podkreślenia, przypadki naruszeń dokonanych przez chińską administrację w Tybecie są w pełni udokumentowane, mimo iż autorzy raportu mieli i mają utrudniony dostęp do swojej ojczyzny.

Raport Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji za rok 2023 zaczyna się od omówienia metodologii pozyskiwania i interpretowania danych. Jego autorzy podkreślają, że znalazły się w nim tylko te przypadki naruszeń, które zostały potwierdzone przez co najmniej dwa źródła. Jednocześnie zastrzegają, że ze względu na kwestie bezpieczeństwa zachowują ich pełną anonimowość. W pierwszej kolejności, tworzeniu raportu przyświecała zasada – nie czynić szkody tym, którzy dzielą się swymi doświadczeniami z Tybetu.

Istotną część raportu stanowią rekomendacje skierowane do organizacji międzynarodowych w kwestii wywierania nacisku na władze chińskie w sferze przestrzegania wolności obywatelskich i praw człowieka. Znalazło się ich w raporcie jedenaście. Na czele znajduje się żądanie uwolnienia z więzień osób, które zostały aresztowane z powodów politycznych. Autorzy dokumentu wzywają również do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób odpowiedzialnych za tortury i prześladowania obrońców swobód obywatelskich. Domagają się także między innymi demontażu urządzeń elektronicznych wykorzystywanych do inwigilacji ludności Tybetu.

Rekomendacje skierowane do przedstawicieli społeczności międzynarodowej stanowią punkt wyjścia dla przedstawionego w trzech rozdziałach obrazu przestrzegania, a dokładniej nieprzestrzegania, praw człowieka w Tybecie poddanym chińskiej dominacji przez ponad siedemdziesiąt lat.

Aresztowanie za post ze zdjęciem Dalajlamy

Pierwszy rozdział poświęcony naruszeniom praw obywatelskich dotyczy wolności słowa. Skupia się on na zatrzymaniach i represjach wobec osób, które w jakikolwiek pozytywny sposób odnoszą się do XIV Dalajlamy, duchowego przywódcy Tybetańczyków, który od 1959 roku przebywa na wygnaniu. W raporcie odnotowano przypadki zatrzymań Tybetańczyków za opublikowanie zdjęcia Dalajlamy w internecie lub odniesienie się do niego w jakikolwiek sposób. Represje dotknęły również osoby zakładające buddyjskie grupy modlitewne online lub prowadzące zbiórki na cele humanitarne i charytatywne.

Tybetańscy internauci byli również represjonowani za zamieszczanie w sieci analiz i tekstów krytycznych względem polityki chińskich władz wobec rdzennych mieszkańców Dachu Świata. Jednym z przykładów było uwięzienie i skazanie na cztery lata więzienia tybetańskiego pisarza i tłumacza za tekst krytykujący decyzję o zniesieniu szkolnictwa średniego w języku tybetańskim i wprowadzeniu nauczania w języku chińskim. W ostatnich latach wyrażanie poglądów online było być może ostatnim sposobem promowania postaw protybetańskich. Wszystkie inne formy protestów i demonstracji zostały brutalnie stłumione przez chińskie siły. Rok 2023 przyniósł uciszenie protybetańskich wypowiedzi również w internecie.

Nauka? Tylko w języku chińskim

Kolejny rozdział raportu poświęcony jest właśnie kwestiom edukacji i praw Tybetańczyków do nauki w języku ojczystym. W 2023 roku władze chińskie wprowadziły w części Tybetu tak zwany Model 1, czyli projekt likwidacji szkolnictwa średniego w języku tybetańskim. Obecnie jest on zastępowany Modelem 2, który zakłada kształcenie na poziomie średnim wyłącznie w języku chińskim jako języku wykładowym.

Co prawda wytyczne władz chińskich zakładają możliwość nauczania języka tybetańskiego, ale jedynie w szczególnych przypadkach. W ubiegłym roku odnotowano ponadto przypadki zamykania szkół prywatnych, które posługiwały się jako wykładowym językiem tybetańskim. Autorzy raportu stwierdzają, iż polityka władz centralnych ChRL jest obliczona na asymilację kulturową Tybetańczyków i zatarcie odrębności cywilizacji tybetańskiej od cywilizacji chińskiej.

Porwania, tortury, a nawet śmierć w chińskich więzieniach

Jednak najtragiczniejszą częścią raportu jest sekcja poświęcona tym, którzy zmarli w więzieniach lub ośrodkach zatrzymań. Ich jedyną zbrodnią: było domaganie się prawa Tybetańczyków do zachowania swojej religii, kultury i cywilizacji. Powodem ich zatrzymania mogło być na przykład odbycie religijnej pielgrzymki do Lhasy, stolicy Tybetu, i opublikowanie zdjęć i postów z takiego wydarzenia.

Raport zawiera również informacje o zatrzymaniach na mocy tak zwanych decyzji administracyjnych. Takie zatrzymanie może trwać do piętnastu dni i jest stosowane wobec osób, które krytycznie wypowiadają się o sytuacji Tybetańczyków pod rządami Chin. Inną formą represji, o której mowa w corocznym raporcie, są porwania osób o protybetańskich poglądach. Ponadto wiele osób doświadcza bicia i tortur podczas zatrzymań i przesłuchań.

Religia w służbie partii

Istotną częścią raportu jest analiza działań chińskich władz wymierzonych w buddyjskie instytucje religijne i możliwość sprawowania kultu. Rok 2023 przyniósł regulacje prawne poddające wszelką działalność religijną kontroli państwa w jeszcze większym stopniu niż dotychczas. Dotyczy ona zarówno wyznawców buddyzmu, jak i buddyjskich duchownych.

Jeden z artykułów wspomnianych przepisów regulacji, obowiązujących wszystkie wspólnoty wyznaniowe stanowi, że w miejscach kultu należy wspierać przywódczą rolę partii komunistycznej, ideały socjalizmu oraz politykę kreowaną przez Xi Jinpinga. Ubiegłoroczne przepisy zakazują także tworzenia jakichkolwiek nowych miejsc kultu bez zezwoleń chińskich władz administracyjnych.

W raporcie opisano również przypadki aresztowań osób praktykujących obrządki religijne. Dotyczy to między innymi uczestników pielgrzymek. Odgrywają one ważną rolę w tradycji buddyjskiej, ale ich organizacja jest w Tybecie utrudniana przez chińską administrację. Inną formą ograniczania aktywności religijnej Tybetańczyków jest obecność policji w pobliżu świątyń podczas ważnych ceremonii. Działania te są dodatkowo wzmacniane przez powszechne systemy nadzoru, w tym kamery rozpoznające twarz, które są zwykle umieszczane w pobliżu miejsc kultu.

Tybet się modernizuje. Ale jakim kosztem?

Raport przygotowany przez Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji przedstawia diametralnie inny obraz sytuacji w zakresie swobód obywatelskich w Tybecie niż ten prezentowany w oficjalnych chińskich publikacjach. Według nich w Tybecie panuje wolność, ludzie żyją w pokoju i dobrobycie, a reformy wprowadzane przez Pekin sprzyjają rozwojowi regionu.

Tak – Tybet z pewnością się modernizuje. Budowane są nowe drogi, rozwija się sieć kolejowa, która połączyła już Wyżynę Tybetańską z Chinami. Koczownicza ludność Tybetu zaczyna żyć w stałych osadach i staje się osiadła. Powstają ośrodki przemysłowe i kopalnie wydobywające cenne metale ziem rzadkich. Jednak pytanie, czy rdzenni mieszkańcy Tybetu chcieli tych zmian, pozostaje otwarte.

Nie ma wątpliwości, że modernizujący się i podporządkowany Pekinowi Tybet jest Chinom potrzebny. Zarówno z ekonomicznego, jak i strategiczno-wojskowego punktu widzenia. Z jednej strony zapewnia Chinom dostęp do cennych minerałów, a z drugiej – możliwość zarządzania wodami płynącymi z Dachu Świata i zasilającymi duże obszary Azji Południowej. Kontrola nad tymi zasobami daje Chinom strategiczną przewagę nad krajami na południu – Indiami, Pakistanem, Birmą i dalej na wschód Laosem i Kambodżą.

Skoro według Pekinu w Tybecie panuje wolność, a region rozwija się tak dobrze, to nasuwa się pytanie, dlaczego nie można po nim swobodnie podróżować. Argument ten często podnosi sam Dalajlama – skoro jest tak dobrze, to pozwólcie obcokrajowcom odwiedzać Wyżynę Tybetańską w nieskrępowanych warunkach. Przybysze zweryfikują na miejscu to, o czym obecnie mogą jedynie przeczytać w takich czy innych analizach i raportach.

 

* Zdjęcie wykorzystane jako ikona wpisu: Flickr.

 

Skoro tu jesteś...

... mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa.

Każda i każdy z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 20 zł miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców i Patronów!

SKOMENTUJ

Nr 794

(13/2024)
29 marca 2024

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj