0000 398 695
close
Ratuj społeczeństwo obywatelskie! Przekaż 1% na Kulturę Liberalną
close
Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
close

Ratuj społeczeństwo obywatelskie!

Przekaż 1% na Kulturę Liberalną

Przekaż 1% na Kulturę Liberalną forward
close

KULTURA LIBERALNA > Bez kategorii > KAZIMIEROWSKA: Co mnie...

KAZIMIEROWSKA: Co mnie kręci na wiosnę (Wstępniak)

Katarzyna Kazimierowska

Co mnie kręci na wiosnę

W sezonie wiosennym rozglądamy się wokół szukając street artu, przyglądamy się kondycji polskiego komiksu, śledzimy nowe trendy w modzie i odrabiamy zaległości w serialowym życiu naszych nowych idoli.

Nie oglądałam „Plotkary”, kultowego serialu nastolatków, ale 30-latków podobno też. Czy powinnam nadrobić braki? Wychowana na „Miasteczku Twin Peaks”, wyedukowana na „Seksie w wielkim mieście”, zafascynowana światem rodziny Soprano i grabarzy z „Sześć stóp pod ziemią” uznałam, że twórcy serialowej ułudy nic nie mają mi już do powiedzenia. A tu proszę, świat poszedł do przodu: dziś żyje życiem rozpustnika z „Californication”, pana doktora House’a i luksusową codziennością pięknych kobiet z „The L Word”. Tymczasem, niechcący, w życie polskich nastolatków weszła „The Gossip Girl”, czyli znane nam z lat 90. „Beverly Hills 90210” w wersji z XXI wieku. Co więcej, okazało się, że życie luksusowych dziewczyn śledzą również moje rówieśniczki! Banalne? No nie wiem, Janek Komasa, twórca „Sali samobójców” , mimo trzydziestki na karku, nadal fascynuje się światem nastolatków. W tekście o „Plotkarze”, światem nastolatków i pięknie opakowanej ułudy sprzedawanej przez ten serial fascynuje się też Joanna Ostrowska. W końcu, czy nie kręci nas tekst: „Kim jestem? To sekret, którego nigdy nie wyjawię… xoxo – Gossip Girl”. Sztampa z portali randkowych przeniosła się do telewizji, kiedy wróci do prawdziwego życia? A może to seriale wyznaczają nam bon ton postępowania w walce o egzemplarze alfa? Przeczytajcie tekst Asi.

Szymon Holcman (założyciel kultowego wydawnictwa Kultura gniewu) twierdzi, że nie ma rynku na komiksy w Polsce. Polacy nie dość, że nie czytają, to jeszcze nie zostali wyedukowani, by sięgać po kulturę obrazkową, ale tę mądrze pokazaną i inteligentnie opowiadającą o życiu. Jakub Jankowski zastanawia się, czy komiks zachowa swoją siłę oddziaływania w wersji cyfrowej, ale zaznacza, że „co do przyszłości komiksu istnieje tylko jedno poważne ograniczenie: niezrozumienie treści poprzez wybiórcze czytanie, co może doprowadzić nas do urzeczywistnienia wizji świata, w którym zadaniem strażaków jest palenie książek. Byliśmy tego bliscy w aferze o komiks o Chopinie”.

Wiosna zachęca do spacerów, wychodzimy na ulice i oglądamy budynki wymazane napisami, mającymi za zadanie wytrącić nas, mieszkańców warszawskiego matrixu, z równowagi, lub ozdobione różnie odbieraną uliczną wersją sztuki. Jak ma się warszawski (i nie tylko) street art? Czy docenilibyśmy „malunki nabudynkowe” bardziej, gdyby ich autorem był Banksy? Oto co w tym temacie proponuje Aleksandra Niżyńska, autorka wydanej właśnie książki „Street art jako alternatywna forma debaty publicznej w przestrzeni miejskiej”: „Streetartowa aukcja, podczas której mieszkańcy mogliby >>licytować<< murale, jakie znajdą się na ścianach ich bloków albo taka, na której świadomi estetyki własnego miasta mecenasi sztuki, naprawdę licytowaliby dzieła street artu służące ubarwieniu miejskiej przestrzeni, byłaby sama w sobie genialną akcją streetartową. W formie proponowanej aktualnie w Warszawie jest zwykłą transakcją kupna-sprzedaży”.

Wreszcie to, co bije z okładek większości pism kobiecych: modowy sezon wiosna/lato 2011! Choć eksperci już łamią sobie głowy nad trendami, które dopiero będą obowiązywać w kolejnych latach i kończą biblię mody roku 2012, a może nawet 2016, polecam spojrzenie na modę z zupełnie nietypowej, raczej śmiertelnej strony. Pamiętacie kreację Lady Gagi ubranej tylko i aż w mięso? Pamiętacie straszną bajkę o czerwonych pantofelkach? Obie historie są przerażające. Ale Patrycja Cembrzyńska w swoim tekście pokazuje, jak moda zatacza znamienne koło: od przerażającego monstrum, które niszczy nasze życie, po diabła w sukience od Prady, który mówi nam: musisz cierpieć, jeśli chcesz być piękna. Moda jako monstrum, którego wszyscy pożądamy, czy nam się to podoba czy nie.

A co was kręci tej wiosny? Liczę na liczne komentarze, w końcu, skoro życie wraca na ulice, warto założyć modne fatałaszki, rozejrzeć się wokół, licząc nowe malunki na ścianach budynków, sięgnąć po gorący komiks o Chopinie i skomentować ostatni odcinek „Plotkary”. Głęboko lub płytko, z wyczuciem lub bez, ale – do cholery! – się chce żyć, gdy wreszcie świeci słońce!

* Katarzyna Kazimierowska, sekretarz redakcji kwartalnika „Cwiszn”, redaktorka RPN. Stale współpracuje z „Kulturą Liberalną”.

„Kultura Liberalna” nr 115 (12/2011) z 22 marca 2011 r.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 115

(11/2011)
22 marca 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:


TEMATY TYGODNIA

drukuj