Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Święta, święta… w...

Święta, święta… w książce dziecięcej [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Z nawału świątecznych książek czasem trudno się wygrzebać, niczym z wielkiej śnieżnej zaspy, dlatego prezentujemy kilka tegorocznych tytułów dla dzieci w różnym wieku. Warto przy tym pamiętać, że poza półką z nowościami wciąż znaleźć można cenne publikacje sprzed lat.

Na szczycie mojej listy bożonarodzeniowych książek figuruje „Wigilia Małgorzaty” Indii Desjardins i Pascala Blancheta – wznowiona w tym roku przez Dwie Siostry, zachwycająca wizualnie książka obrazkowa z równie piękną opowieścią o niełatwej relacji tytułowej bohaterki ze świętami [1]. Warto też przypomnieć sobie książkę aktywnościową „Gang fałszywych Mikołajów” Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej, która pozwoli spojrzeć na tytułowego bohatera i jego pomocników z innej perspektywy, angażując przy tym zdolności manualne czytelniczek i czytelników [2]. Nowości świątecznych co roku jest jednak tak wiele, że wyłącznie najciekawsze z nich omawiam poniżej: są to zarówno zimowe odsłony znanych i lubianych serii, jak i tytuły pochodzące od nowo powstałych oficyn, które zabiorą odbiorczynie i odbiorców do krainy pełnej śniegu, mrozu i wielu pozytywnych wrażeń. Znajdzie się też coś dla znudzonych klasycznymi formatami i łaknących nowych, okołoświątecznych wrażeń lekturowych.

Wśród twardostronicowych nowości dla najnajów polecić można dwie świąteczne odsłony znanych serii: „Idą święta” Anity Głowińskiej, autorki książek o Kici Koci, oraz „Opowiem ci, mamo, o Świętym Mikołaju” Oli Woldańskiej-Płocińskiej z jednej z czołowych serii Naszej Księgarni. „Idą święta!” – większa niż inne tytuły o Kici Koci i Nunusiu – to kartonowa książka z kilkudziesięcioma okienkami, pod którymi kryją się dodatkowe elementy graficzne. Proste zdania zaledwie zarysowujące kontekst stanowią punkt wyjścia do odkrywania przez czytelniczki i czytelników znajdujących są na rozkładówkach (i pod okienkami) przedmiotów, które można nazywać i poznawać w trakcie wspólnej lektury dziecka i dorosłego.

Stworzona przez Głowińską krótka sekwencja scen prezentuje przygotowania do świąt, w tym pieczenie ciasteczek, zastawiony wigilijny stół czy rozpakowywanie prezentów. Uproszczony styl graficzny, choć niektórych może razić, sprawdza się jako konwencja prezentowania wielu codziennych i niecodziennych przedmiotów (nie tylko stricte świątecznych), dzięki czemu odbiorczynie i odbiorcy będą mogli odkrywać ukryte za okienkami elementy i poznawać nowe zjawiska.

Podobnie edukacyjną funkcję ma książka Woldańskiej-Płocińskiej. Na kilkunastu rozkładówkach autorka prezentuje „fakty” z życia Świętego Mikołaja – czytelniczki i czytelnicy dowiedzą się, gdzie mieszka, co znajduje się w jego domu, co je na śniadanie i co robi w czasie wakacji. Nie zabrakło też stron poświęconych zapracowanym skrzatom, które nie tylko produkują i pakują prezenty, ale też bacznie obserwują dzieci i notują ich dobre i złe uczynki. Poza tym poznać można Panią Mikołajową, renifery i postaci z całego świata, odpowiedzialne za dostarczanie prezentów dzieciom, takie jak włoska Befana, hiszpańscy Trzej Królowie czy rosyjski Dziadek Mróz. Zachwycające i pełne detali ilustracje Woldańskiej-Płocińskiej czynią z lektury „Opowiem ci, mamo, co robi Święty Mikołaj” wizualną ucztę, a wiele zabawnych, zaledwie lekko podkoloryzowanych „faktów” o życiu i działalności tytułowego bohatera wywoła uśmiech na twarzach odbiorczyń i odbiorców.

Na uznanie zasługuje też włączenie – do tej, wydawać by się mogło, prostej koncepcyjnie książki – rozkładówki poświęconej temu, co dzieci chciałyby dostać pod choinkę: nad standardowymi prezentami (pies, dużo śniegu) przeważają te związane ze spędzaniem czasu z bliskimi: „Chciałbym pojechać z dziadkiem w podróż dookoła świata”, „Chciałabym, żeby tata zdążył wrócić na święta”, „Chciałabym nauczyć mamę jeździć na rolkach”, „Chciałbym w tym roku ulepić z bratem bałwana większego od naszego domu”. Jest też przejmujące „Żeby mama pogodziła się z dziadkiem”, które wskazuje na nierzadko występujące trudne relacje rodzinne, dające o sobie znać właśnie w okresie świątecznym. Za to uwrażliwienie czytelniczek i czytelników należą się słowa uznania!

Dla trochę starszych, kilkuletnich odbiorczyń i odbiorców przeznaczone są „Czas na choinkę” Patricii Toht i „Ulica Siedmiu Mikołajów” Julity Pasikowskiej-Klicy. Poświęcona świątecznemu drzewku książka Toht to wiersz mówiący o „życiu” choinki: od chwili wybrania na straganie, przez przygotowanie dla niej odpowiedniego miejsca w domu i dekorowanie, aż po zapalenie lampek i kontemplację jej piękna przez domowników.

Autorka podkreśla radość, jaką niesie wspólne ubieranie drzewka przez całą rodzinę, choć do pomocy zapraszani są też inni, co wpływa na warstwę wizualną: na ilustracjach pełno jest różnorodnych postaci, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Ciepłe kolory, mocne plamy barwne pozbawione konturów i bijące z kolejnych rozkładówek światło dodają „Czasowi na choinkę” uroku. Ponadto na końcu czeka zapowiadany już na pierwszej stronie okładki pop-up, który – choć raczej skromny – idealnie spełnia swoją rolę, można bowiem zachwycić się nim podobnie, jak robią to przedstawieni na ilustracji bohaterowie.

Podobnie dużo uroku ma „Ulica Siedmiu Mikołajów” Pasikowskiej-Klicy z ilustracjami Marcina Piwowarskiego skomponowanymi na tle przygotowanej specjalnie na potrzeby książki makiecie kamienicy autorstwa Przemysława Krzemienia. Głównym bohaterem jest uczynny Staś, który wyprowadza psy z osiedlowego schroniska i pomaga swojej mamie. Spędza z nią wyjątkowo dużo czasu, od kiedy tata został prezesem firmy i rzadko pojawia się w domu – ku rozpaczy chłopca nie będzie go też na Wigilii, podobnie jak dziadków, którzy uciekli przed mrozem na tropikalną wyspę. Nic więc dziwnego, że Stasiowi marzą się spędzone w rodzinnym gronie święta, podobnie jak starszemu sąsiadowi czekającemu na list od córki, z którą od dawna nie miał kontaktu (w tym miejscu zastanawia, dlaczego autorka pominęła istnienie telefonów…). Bohater mówi wprost: „Najbardziej chciałbym, żeby nikt w święta nie czuł się samotny”.

Na szczęście jego marzenie się spełnia, a opowieść kończy wspólna Wigilia – zapewne ze względu na lekko odrealnioną konwencję – spędzona w mrozie przed kamienicą przy ulicy Siedmiu Mikołajów. To właśnie osadzenie akcji w tym wyjątkowym miejscu, klimatycznie odwzorowanym w formie makiety stanowiącej bazę ilustracji Piwowarskiego, stanowi o wartości książki, niepozbawionej jednak miejsc wątpliwych, takich jak nagłe pojawienie się nowego członka rodziny: tuż po Wigilii mama Stasia udaje się do szpitala, gdzie rodzi wcześniaka. Co prawda wcześniej pojawiały się informacje o tym, że gorzej się czuje, ale zdaje się, że autorka chciała zmieścić zbyt wiele wątków w tej dosyć krótkiej opowieści.

Dla czytelników z pierwszych klas podstawówki świetną zabawą okaże się lektura „Ostatniej owcy” Ulricha Huba zilustrowanej przez Jörga Mühlego i „Zwyczajnej Gwiazdki z rodziną Janssonów” Martina Widmarka z ilustracjami Pellego Forsheda. „Ostatnia owca” – świąteczna opowieść autora znanego w Polsce z książki „O ósmej na arce” [1] – to biblijny retelling, czyli opowiedziana na nowo opowieść znana wszystkim: stado tytułowych zwierząt nie wie, co zrobić, bo czuwający nad nim pasterze wybrali się obejrzeć narodziny dziecka, którego „nadejście zapowiadano od wieków”. Owce są lekko zwariowane, co nie stanowi przeszkody w próbie odnalezienia się w nowej dla nich sytuacji: dziarsko ruszają przed siebie, po drodze poznając kolejne „fakty” na temat niezwykłych narodzin – „fakty” mocno odstające od tego, co wiemy o narodzinach Chrystusa.

Wspaniały jest przekład Anny Gamroth, od pierwszych stron w oko (i ucho!) wpadają świetnie skonstruowane zdania i dobrane słowa, a tekst pełen jest zwierzęcych fraz odnoszących się do owiec, kóz i innych stworzeń, co czyni z lektury świetną zabawę, tak ze względu na humor językowy, jak i postaci (każda z owiec jest niezwykłym indywiduum). Towarzyszące tekstowi pełne uroku i zadziorności ilustracje Mühlego sprawiają, że lektura „Ostatniej owcy” to czysta przyjemność.

Do fanów zwariowanego, wręcz niedorzecznego humoru z pewnością przemówi „Zwyczajna Gwiazdka z rodziną Janssonów” Widmarka. W kolejnym tomie przygód szalonej szwedzkiej rodzinki autor – znany choćby z serii o Biurze Detektywistycznym Lassego i Mai czy Nelly Rapp – ukazuje życie niezwykłej grupy bohaterów.

Od pierwszych stron czytelniczki i czytelników uderzy, przecząca tytułowi, niezwyczajność Janssonów, w ich domu wszystko jest bowiem na opak: tata i mama zachowują się niedojrzale i wciąż ze sobą konkurują, a oazą spokoju są racjonalne i odpowiedzialne dzieci. Widmark, ukazując współczesną, niestandardową – choć może właśnie normalną w swym lekkim szaleństwie – rodzinę i jej zmagania ze świątecznymi przygotowaniami, diagnozuje w zabawnej formie ludzkie przywary, jak choćby uzależnienie mamy od telewizji: jak mówi bohaterka, jej najlepszym przyjacielem jest telewizor Samsung, bez którego nie może żyć. Wszechobecny humor to największa zaleta tekstu Widmarka, z którym świetnie współgrają uproszczone, komiksowe, lekko niedbałe ilustracje Forsheda.

Na koniec chciałbym jeszcze wrócić do roku 2020, gdy nakładem Naszej Księgarni ukazało się drugie, poszerzone wydanie „Idą święta. O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie” Moniki Utnik-Strugały z ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło, wciąż dostępnej na rynku i stanowiącej świetny przykład informacyjnej książki świątecznej. Podtytuł mówi wszystko: autorka na niemal dwustu stronach prezentuje informacje o pochodzeniu współczesnych elementów kojarzonych z Bożym Narodzeniem (choinka, jasełka, gwiazda betlejemska, kolędy itd.), a także ukazuje niezwykłe praktyki okołoświąteczne z całego świata, w tym szwedzki pochód Świętej Łucji, hiszpańską loterię świąteczną czy meksykańskie procesje las Posadas. Co ciekawe, nie są to wyłącznie osadzone w religii chrześcijańskiej tradycje, ale również obchodzone w podobnym czasie Chanuka czy Chiński Nowy Rok. Krótkie, kilkustronicowe rozdziały jasno i ciekawie prezentują historyczne i kulturowe konteksty, choć – co zrozumiałe – teologia zdaje się przerastać autorkę, która mimo to sprawnie wybrnęła z próby wyjaśnienia, czym jest niepokalane poczęcie („Trudno to pojąć, prawda? Na początek łatwiej będzie sobie to święto [Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny] skojarzyć z innym oryginalnym wydarzeniem”). Całość jest bogato ilustrowana, a przygotowane przez Poklewską-Koziełło niezwykle barwne obrazy, przypominające nieco sztukę ludową, świetnie ukazują zawarte w tekście informacje.

Świątecznych książek na rynku pojawia się co roku tak wiele, że głowa mała! W tym szaleństwie jest jednak metoda, wydawcy oferują bowiem czytelniczkom i czytelnikom zarówno klasyczne zimowe historie, jak i niesztampowe, oryginalne opowieści. Muszę przyznać, że moimi faworytami są całkiem niezwyczajna „Zwyczajna Gwiazdka z rodziną Janssonów” Widmarka i „Idą święta” Utnik-Strugały, po które koniecznie powinni sięgnąć ciekawi nowych wrażeń – zarówno oryginalnych, lekko szalonych przygód szwedzkiej rodzinki, jak i niezwykłych zwyczajów panujących na świecie.

Przypisy:

[1] India Desjardins, „Wigilia Małgorzaty”, il. Pascal Blanchet, przeł. Jadwiga Jędryas, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2021. Recenzję tej książki na łamach „Kultury Liberalnej” opublikował w 2014 roku Kuba Wojtaszczyk.
[2] Nika Jaworowska-Duchlińska, „Gang fałszywych Mikołajów. Historia nosy reniferom mrożąca skądinąd wielce pouczająca”, wyd. Widnokrąg, Piaseczno 2016.
[3] O „O ósmej na arce” Ulricha Huba na łamach „Kultury Liberalnej” pisała Anna Mik.

 

Książki:

Anita Głowińska, „Kicia Kocia i Nunuś. Idą święta!”, wyd. Media Rodzina, Poznań 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 2+

Ola Woldańska-Płocińska, „Opowiem ci, mamo, o Świętym Mikołaju”, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 2+

Patricia Toht, „Czas na choinkę”, il. Jarvis, przeł. Zofia Raczek, wyd. Mamania, Warszawa 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 3+

Julita Pasikowska-Klica, „Ulica Siedmiu Mikołajów”, il. Marcin Piwowarski, wyd. Sto Stron, Warszawa 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 4+

Ulrich Hub, „Ostatnia owca”, il. Jörg Mühle, przeł. Anna Gamroth, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 7+

Martin Widmark, „Zwyczajna Gwiazdka z rodziną Janssonów”, il. Pelle Forshed, przeł. Marta Dybula, wyd. Mamania, Warszawa 2021.
Proponowany wiek odbiorcy: 6+

Monika Utnik-Strugała, „Idą Święta. O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie”, il. Ewa Poklewska-Koziełło, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2020.
Proponowany wiek odbiorcy: 6+

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 675

(50/2021)
14 grudnia 2021

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj