Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Pingwiny kontra Bóg....

Pingwiny kontra Bóg. Recenzja „O ósmej na arce” Ulricha Huba [KL dzieciom]

Anna Mik

Bóg ma dość błędów czynionych przez istoty, które stworzył. Postanawia przeprowadzić swoisty „reset”. Kolejna arka ruszy w morze, tymczasem mające nią płynąć pingwiny zażarcie dyskutują o Bogu. „O ósmej na arce” to opowiedziana na nowo przypowieść o biblijnym potopie.

Pingwiny to jedne z bardziej intrygujących bohaterów kultury dziecięcej. Niejeden z nich zrobił w tej dziedzinie zawrotną karierę. Warto wspomnieć choćby Pingwina Pingu, Hubiego z „Zakochanego pingwina” (animacji z 1995 roku) czy Pingwiny z Madagaskaru. Jeśli zaś chodzi stricte o literaturę dziecięcą, tylko w ostatnim gwiazdkowym zestawieniu na łamach „KL dzieciom” prezentowaliśmy książkę „Z pozdrowieniami, Żyrafa” pióra Megumi Iwasy, z ilustracjami Jörga Mühlego [https://kulturaliberalna.pl/2020/12/08/najlepsze-ksiazki-na-gwiazdkowy-prezent-2020-kl-dzieciom/]. Jest to opowieść o żyrafie, która zaprzyjaźniła się z pingwinem dzięki transkontynentalnej korespondencji, kiedy to oboje bohaterowie zachwycili się swoją odmiennością i zaintrygowani postanowili pokonać, na swój sposób, dzielącą ich odległość. Ilustrator tej książki proponuje nam również inną, choć nie mniej refleksyjną, perspektywę spojrzenia na czarno-białe nieloty. Wraz z uznanym niemieckim pisarzem Ulrichem Hubem zabierają nas w świat śniegu i lodu, i ptaków „śmierdzących rybami”, krainy, która (według jej mieszkańców) nie do końca się Bogu udała.

Mowa o „O ósmej na arce”, historii być może już znanej polskiemu odbiorcy [1]. Pierwotnie był to dwuaktowy dramat, mający swoją premierę w Niemczech w 2006 roku, w Polsce sztuka ta była wystawiana na scenach wielu miast od 2010 roku. Przedstawienie zostało bardzo dobrze przyjęte w Niemczech: Hub dostał za nie wiele nagród, między innymi Nagrodę Niemieckiego Teatru dla Dzieci oraz Holendersko-Niemiecką Nagrodę Autorską dla Dzieci i Młodzieży. Dramat został wydany w postaci prozy dla dzieci w 2007 roku, za co Hub i Mühle dostali nagrodę „kinderLITERAturpreis”. Od tamtej pory „O ósmej na arce” ma status klasyka, tym bardziej cieszy więc kolejne wydanie tej książki w naszym kraju.

Przenieśmy się na zaproponowaną przez Huba starotestamentową Antarktydę. Tam właśnie trzy pingwiny – dwa starsze i jeden młodszy – toczą zażartą dyskusję o Bogu. Jego potencjalne istnienie prowokuje wiele pytań i nieproporcjonalnie mało odpowiedzi. Pingwiny zastanawiają się na przykład: czy jeśli Bóg jest niewidzialny, to czy na pewno istnieje; jeśli stworzył świat, to czemu jest on taki niedoskonały; czy jeśli pingwin jest zły, to czy powinno się to zaakceptować, bo przecież takiego Bóg go stworzył. Starsze pingwiny zapewniają młodszego przyjaciela, że nie da się też uciec przed boską obecnością: nie można się przed Bogiem ukryć, gdyż ma on doskonały wzrok i słuch; nie zapomina, jako że ma świetną pamięć. Bóg jest też bezkompromisowy. Jak czytamy: „Gdy raz wbije sobie coś do głowy, nie da się go od tego odwieść” [s. 18]. Nie da się zatem ukryć, że mamy do czynienia z Bogiem surowym, bliższym raczej tradycji judaistycznej niż chrześcijańskiej. Wybór ten nie jest przypadkowy. Bóg ten jest zdecydowanie bardziej kontrowersyjny, popełniający błędy, a w swej wszechmocy, paradoksalnie, bliższy natury człowieka. I to z nią muszą się zmierzyć nasi czarno-biali bohaterowie.

Najmłodszy z ptaków nie potrafi lub też nie chce uwierzyć w Boga. W złości opuszcza przyjaciół, ci jednak nie pozostają sami na długo. Po chwili dołącza do nich biały gołąb, jak twierdzi, posłaniec Najwyższego. Ma on do przekazania informację, że Bóg ma już dość błędów poczynionych zarówno przez ludzi, jak i przez zwierzęta – i dlatego postanowił zesłać na Ziemię potop i przeprowadzić swoisty „reset” stworzonego przez siebie świata. By plan ten się powiódł, zwołuje za pośrednictwem Noego (a raczej gołębia) po parze każdego gatunku na arkę – w tym wybrane przez ptasiego posłańca pingwiny. Wszyscy mają się na niej pojawić do godziny ósmej. Nasi bohaterowie nie mają zatem wyboru – ucieczka przed katastrofą i bożym gniewem jest nieunikniona. Odpowiedzialne za przetrwanie gatunku nieloty (rodzaj gramatyczny w polskim tłumaczeniu sugeruje, że są to dwa samce, aczkolwiek nie jest to dookreślone) zaczynają mieć jednak wątpliwości. Czy to na pewno w porządku zostawiać przyjaciela w obliczu nadchodzącej klęski tylko dlatego, że przez przypadek ominęło go spotkanie z boskim wysłannikiem? I czy jego brak wiary oznacza, że zasłużył na śmierć? Wątpliwości te trafiają w próżnię – Bóg im nie odpowiada – i pingwiny muszą wziąć sprawy w swoje skrzydła. Pozorując pożegnanie z przyjacielem, ogłuszają go i pakują do walizki, by przemycić go na arkę.

Początkowo biały gołąb wpuszczający zwierzęta na pokład jest bardzo podejrzliwy względem ciężkiego, śmierdzącego rybami bagażu. Przed demaskacją chroni pingwinów pierwszy grzmot zapowiadający ulewę, a tym samym – potop. Po podstępnym wniesieniu druha na arkę wszyscy trzej ukrywają się pod pokładem, w razie potrzeby na zmianę chowając się w walizce. Jednak pewnego razu gołąb nachodzi całą trójkę bez zapowiedzi. Z początku nie zauważa dodatkowego pasażera, temu udaje się wskoczyć do walizki, jednak już po chwili gołąb ponownie nabiera podejrzeń. Zaczyna przemawiać do bagażu, a ten mu odpowiada… głosem Boga! Potwierdza to tym samym tezę o jego wszechobecności – jeśli może przemawiać przez człowieka, równie dobrze może, jako wszechmocne stworzenie, przemawiać przez tajemniczą istotę w walizce.

Opowiedziana na nowo przypowieść o biblijnym potopie nie jest szyderczym obrazem czy pamfletem na Stary Testament. „O ósmej na arce” to tylko próba stawiania pytań oczywistych, wprost związanych z lekturą Pisma Świętego. Niekwestionowaną zaletą tej opowieści jest jej potencjał interpretacyjny – czy jeśli najmłodszy pingwin rzeczywiście był Bogiem, czy to z jego frustracji zrodził się wielki potop? Czy to właśnie on postanowił ukarać swoich przyjaciół za brak zrozumienia i empatii? Z tymi i wieloma innymi pytaniami zostawia swoich czytelników i czytelniczki Hub, pozostawiając niedomknięte drzwi lodowego świata. Nie rości sobie jednak tym samym prawa do wyznawania „jego” religii. Tę pozwala kształtować czytelnikom i czytelniczkom, sankcjonując świętość pytań i czujnego wątpienia w otaczającą nas, jakże niepewną, rzeczywistość.

Przypis:

[1] Pierwsze polskie wydanie książki ukazało się nakładem wydawnictwa Media Rodzina w 2010 roku.

 

Książka:

Ulrich Hub, „O ósmej na arce”, il. Jörg Mühle, przeł. Anna Gamroth, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2021.

Proponowany wiek odbiorcy: 7+

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 659

(34/2021)
24 sierpnia 2021

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj