Nareszcie jest w stolicy miejsce, gdzie będzie można doświadczać tańca w jego różnych odsłonach, przez cały rok i pod stałym adresem. Powstanie Pawilonu Tańca nad Wisłą jest wydarzeniem przełomowym dla mieszkańców, miłośników tańca oraz artystów. Sytuuje Warszawę wśród miast takich jak Praga, Wiedeń, Hamburg, Paryż, Bukareszt, Zurych czy Bruksela, które aktywnie wspierają i kształtują rozwój tej dziedziny sztuki. Na świecie jest rzecz jasna znacznie więcej domów produkcyjnych i centrów choreograficznych niż wymienione powyżej przykłady. Także w Polsce przez kilkanaście lat istniało centrum nowej choreografii – Stary Browar Nowy Taniec w poznańskim Starym Browarze. W grudniu 2019 roku zamknęło ono jednak swoje gościnne progi, a jego wkład w rozwój choreografii i nowego tańca w Polsce jest nie do przecenienia. To tam nabrały kształtu, a nieraz też rozpędu artystyczne kariery twórców– dziś uznanych choreografów – których prace prezentowane są w międzynarodowych sieciach tańca, na festiwalach zagranicznych; lub którzy tworzą dla teatrów dramatycznych. To między innymi Marysia Stokłosa, Iza Szostak, Weronika Pelczyńska, Janusz Orlik, Karol Tymiński, Paweł Sakowicz i inni utalentowani twórcy z tak zwanego Pokolenia Solo.

Pawilon warszawski jest obietnicą i szansą na podjęcie przerwanego wątku systemowego rozwijania i wspierania polskiej choreografii i polskiego tańca. To wyczekiwany przez wielu dom tańca, w którym publiczność będzie mogła oglądać spektakle przede wszystkim z kręgu tańca współczesnego – polską i zagraniczną choreografię – a także brać czynny udział w pomnażaniu jego potencjału na warsztatach czy potańcówkach. Dla artystów, producentów, kuratorów ośrodek ten zapowiada nowe, godne warunki pracy i lepsze możliwości rozwoju. Zanim jednak przejdziemy do opisu samego miejsca i jego programu, pozwolę sobie nakreślić niezwykłą drogę, która prowadziła do jego powstania.

Administratorem Państwa danych osobowych jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Pańska 3, 00-124 Warszawa, Polska.
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych dostępnych jest pod adresem:
Klauzula informacyjna – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (artmuseum.pl)

Miejsce dla tańca

Otwarcie nowej instytucji kultury w stolicy w tym przypadku jest wydarzeniem absolutnie bezprecedensowym, ponieważ taniec – jako jedyna ze sztuk– nie miał własnego miejsca w Warszawie od… ponad stu lat. Oczywiście, balety były i nadal są pokazywane w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, a także na scenach teatrów impresaryjnych, jak na przykład Palladium. Taniec musicalowy i rewiowy można zobaczyć, głównie w charakterze ilustracyjnym, w teatrach rozrywkowych takich jak Buffo czy Sabat. Gorzej jest z tańcem ludowym, flamenco czy butō, które pokazywane są w systemie festiwalowym, a więc bardzo nieregularnie. Także stałe zespoły pieśni i tańca – z wyjątkiem Mazowsza, które doczekało się profesjonalnej siedziby w Otrębusach i regularnie koncertuje – jak na przykład Teatr Tańca „Warszawianka”, czyli niegdysiejszy Zespół Pieśni i Tańca Uniwersytetu Warszawskiego „Warszawianka”, nieraz nie mają własnej sali prób, o profesjonalnej scenie do pokazów nie wspominając.

Taniec współczesny i nowa choreografia – mimo coraz ciekawszych propozycji artystów, coraz szerszego zainteresowania publiczności i mediów oraz rosnącej rozpoznawalności – przez ostatnie dekady tułały się po nieswoich przestrzeniach. Ich amatorzy musieli wyłuskiwać propozycje taneczne z repertuarów teatrów dramatycznych, programów towarzyszących wystawom w muzeach i galeriach, śledzić uważnie miejskie życie kulturalne, aby nie przegapić momentów tanecznych towarzyszących wydarzeniom ze zgoła innych dziedzin, jak na przykład literatura. Ważnymi punktami organizującymi życie taneczne w stolicy są także bez wątpienia festiwale, które na dobre wrosły w krajobraz miasta: Rozdroże, Ciało/Umysł, Zawirowania. 

Co jest właściwie złego w tym, że taniec artystyczny nie ma prawdziwie własnej przestrzeni? W skrócie można powiedzieć tak: widzialność przekłada się na możliwości, a niewidzialność na ich brak. W sytuacji bycia gościem na czyimś terenie, artyści tańca zwykle otrzymują dużo niższe budżety na swoje prace, a te – prezentowane w ramach dodatkowych cykli, pobocznych nurtów płynących poza głównymi scenami danej instytucji – najczęściej mają krótki żywot, nie wchodzą do repertuarów lub pokazywane są w terminach drugiej kategorii, kiedy zainteresowanie widzów jest mniejsze. W takich warunkach artystom trudno buduje się publiczność, a ona z kolei niekoniecznie kojarzy ofertę danego miejsca z tą konkretną dziedziną. 

W przeciwieństwie do muzyki, filmu, teatru czy sztuk wizualnych, dostępnych w każdej dzielnicy i mnogości form, taniec w ostatnich dekadach popadał w kategorię sztuki niszowej, odbieranej głównie przez najbardziej zagorzałych pasjonatów. Co ciekawe, na początku XX wieku Warszawa była jednym z ważniejszych ośrodków rozwoju tańca modernistycznego w Europie – dziadka dzisiejszego tańca współczesnego (nieco szerzej pisze o tym Joanna Szymajda we wstępie do projektu merytorycznego powstania nowej instytucji). Od lat dziewięćdziesiątych dziedzina ta przeżywała w Polsce bardzo intensywny rozwój i do dziś pozostaje jedną z najżywotniejszych, najoryginalniejszych sztuk. Pozyskanie własnego – prestiżowego – adresu jest więc momentem historycznym i wysoce symbolicznym. Domyka on proces kształtowania się tego nurtu w Polsce i podkreśla znaczenie tańca jako sztuki oryginalnej i autonomicznej.

Administratorem Państwa danych osobowych jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Pańska 3, 00-124 Warszawa, Polska.
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych dostępnych jest pod adresem:
Klauzula informacyjna – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (artmuseum.pl)

Długa droga do roku pilotażowego

Pawilon Tańca jako taka właśnie niezależna przestrzeń do prezentacji i produkcji tańca został wypracowany przez środowisko tańca współczesnego, konceptualnego i nowej choreografii – to samo, które przed piętnastoma laty doprowadziło do powstania Instytutu Muzyki i Tańca, mającego reprezentować ich interesy. To, że tym razem ta przestrzeń nie musi być dzielona z nikim innym – ani muzyką, ani teatrem, z którymi taniec jest najczęściej łączony – to ogromny sukces wielu zaangażowanych osób. Oszczędzę Państwu szczegółów, w jaki sposób i z jakimi trudnościami przez lata wypracowywana była ta autonomia. Dla zobrazowania tej batalii podam jedynie przykład „Paszportów Polityki”, w których taniec został uwzględniony dopiero w… 2024 roku, czyli po ponad dwudziestu latach od ustanowienia prestiżowej nagrody. Środowisko przez lata upominało się w redakcji o wyodrębnienie tańca jako osobnej kategorii. Po wzmożeniu nacisków, wystosowaniu petycji, pod którą podpisało się kilka tysięcy osób, oraz osobistej wizycie dwóch producentek w redakcji magazynu, ostatecznie rok temu udało się wynegocjować przestrzeń wspólną dla teatru, tańca i sztuk performatywnych, które mieści nowa kategoria „Scena”. I od razu bingo! Wojciech Grudziński w styczniu 2025 roku jako pierwszy tancerz/choreograf odebrał Paszport za swój spektakl „Threesome”. W tym roku nominowana jest Ramona Nagabczyńska za „Kocham balet”.

Jak więc można sobie wyobrazić, także droga do uruchomienia Pawilonu była wyboista. Miasto długo zasłaniało się brakiem środków na nową instytucję, padały także argumenty o braku realnej potrzeby, niewiadomym statusie odbiorcy (Czy jest? Kim jest? Czy będzie zainteresowany na dłuższą metę?) itd. Zainicjowany przez Biuro Kultury i środowisko tańca i choreografii proces projektowania takiej niezależnej przestrzeni rozpoczął się na poważnie w 2023 roku od serii dyskusji i warsztatów organizowanych przez Warszawskie Obserwatorium Kultury (zainteresowanych ich przebiegiem odsyłam na stronę WOK), choć realnie rozmowy, naciski oraz pierwsze próby pozyskania stałej przestrzeni dla tańca w Warszawie toczyły się od lat.

Równolegle z kolektywnym konstruowaniem koncepcji nowego miejsca trwały poszukiwania odpowiedniego budynku, usytuowanego możliwie w centrum i zdolnego pomieścić salę prób, widownię, zaplecze. Gdy ogłoszono, że miejscem tym będzie była tymczasowa siedziba MSN nad Wisłą, rozpoczęto poszukiwania kuratora, który opracuje program. W odpowiedzi na otwarty konkurs wpłynęło aż trzydzieści autorskich pomysłów. Były wśród nich propozycje, aby w Pawilonie pokazywać hip-hop, cyrk, burleskę, ballroom dancing, taniec ludowy, współczesny i wiele innych. Ostatecznie do drugiego etapu rozmów zaproszono choreografkę Kayę Kołodziejczyk oraz dwa zespoły kuratorskie: kolektyw Alicji Berejowskiej, Renaty Piotrowskiej-Auffret i Joanny Szymajdy (zwycięski) oraz kolektyw Natalii Oniśk, Hanny Raszewskiej-Kursy, Alicji Czyczel, Katarzyny Słobody i Katarzyny Sztarbały.

W kwietniu 2024 roku Rada Miasta uchwaliła zmianę statutu MSN, w wyniku czego Pawilon nad Wisłą wyodrębniono jako oddział muzeum. Jego kierowniczką została kuratorka Magdalena Komornicka, która odpowiadała za modernizację i przekształcenie jego funkcji z wystawienniczej na widowiskową. Architekt Maciej Siuda opracował plan funkcjonalno-użytkowy Pawilonu nad Wisłą. Modernizacja przebiegła w duchu zrównoważonego gospodarowania. Zachowano więc oryginalną kubaturę i układ architektoniczny oraz poszczególne elementy oryginalne, jak chociażby umywalki w Palomie, ale zmieniono system komunikacji – obecnie wejście główne znajduje się od strony mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Wnętrze wyposażono w monumentalne meble akustyczne oraz podłogę baletową. Kuratorkami roku pilotażowego są Alicja Berejowska i Renata Piotrowska-Auffret – Joanna Szymajda jesienią 2025 roku została dyrektorką Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca. Po roku WOK ma poddać działalność Pawilonu ewaluacji.

Administratorem Państwa danych osobowych jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Pańska 3, 00-124 Warszawa, Polska.
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych dostępnych jest pod adresem:
Klauzula informacyjna – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (artmuseum.pl)

Pawilon Tańca w Warszawie – program 

Wreszcie przechodzimy do części, która stanowi esencję mojej opowieści, czyli programu Pawilonu. To, co będzie można oglądać i w czym uczestniczyć od stycznia na Wybrzeżu Kościuszkowskim, to zaledwie próbka – choć dość reprezentatywna – tego, czym taniec współczesny obecnie jest i w jakie rejony może nas zabrać. Kuratorki dopilnowały, aby program był bardzo szeroki, wręcz panoramiczny i miał na uwadze zarówno odbiorców o już wyrobionych gustach, którzy spotkają na tej scenie swoich ulubionych – polskich i zagranicznych – artystów, jak i szerszą publiczność, która tańca nie zna. Będzie ona mogła wejść do tego świata poprzez warsztaty, udział w działaniach ruchowych czy spotkaniach międzypokoleniowych. Jak zapowiadają kuratorki, Pawilon ma być miejscem żywym, różnorodnym i dostępnym. Zaplanowano 5 premier, 150 wydarzeń i 20 plenerów, a to ponoć jeszcze nie wszystko. 

Weekend otwarcia 8–11 stycznia zapowiada się szczególnie imponująco. Pierwsze dwa wieczory (oba wyprzedane na pniu) należą do gwiazdy – greckiego choreografa Christosa Papadopoulosa. Polska publiczność może kojarzyć go z Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca w Lublinie czy jako gościnnego choreografa gwiazdorskiej kompanii tanecznej NDT. W Warszawie jego zespół zaprezentuje spektakl „My Fierce Ignorant Step”. W sobotę 10 stycznia odbędzie się w Pawilonie wydarzenie muzyczno-performatywne przygotowane we współpracy z festiwalem Ephemera, którego twórcami są kompozytor felicita (Dominik Dworak) i choreograf baletowy oraz tancerz Antonio Lanzo. Weekend zakończy impreza karnawałowa dla międzypokoleniowej publiczności pod nazwą „Bal powszechny” (bilety wyprzedane). 

Dalsze propozycje zorganizowane są w tak zwanych fokusach, czyli krótkich seriach poświęconych danemu tematowi. I tak na przykład w lutym Pawilon obierze fokus na „Śnienie”. Będzie to kilka spektakli i warsztatów tworzonych przez artystki pracujące z materią śnienia właśnie – Annę Nowicką i Annę Godowską. Na przełomie lutego i marca zaprezentowana zostanie najnowsza choreografia ukraińska, czyli spektakle powstałe w czasie wojny: „Cossachka” Julii Łopaty i Gali Pechy, „Hopak” Olgi Dukhovnej. W serii „WarsawCalling” będzie można z kolei zobaczyć spektakle polskich artystów, którzy od lat żyją i tworzą w Berlinie – Karola Tymińskiego, Katarzyny Wolińskiej, Agaty Siniarskiej czy Romualda Krężela. Zaplanowano także cykl związany z rodzicielstwem i troską, a w kwietniu, kiedy przypada Międzynarodowy Dzień Tańca (29 kwietnia) – cały tydzień świętowania.

Pawilon ma ambicje zostać miejską sceną otwartą nie tylko dla twórców, ale przede wszystkim dla mieszkańców, stąd w programie seria regularnych zajęć z neoklasyki i baletu współczesnego (Edukacyjne wtorki) czy improwizacji ruchowej dla grupy 60+ (Ciało Wie!), uwielbiane przez uczestników dżemy improwizacji kontaktowej (bilety na styczeń także wyprzedane, ale można jeszcze kupić na luty lub marzec) oraz warsztaty ruchowe dla rodzin z dziećmi (Roztańczone Rodziny). Dla osób, które wolą ruszać się w większym gronie, przewidziano Trzeźwe Rejwy. Należy dodać, że większość tych wydarzeń przygotowano we współpracy z przedstawicielami środowiska tańca, a prowadzących poszczególne warsztaty wyłaniano w otwartych naborach.

Chociaż punkt ciężkości położony jest na choreografię polską (już pod koniec stycznia polska premiera „STORM” lubianego przez szeroką publiczność Pawła Sakowicza), w Pawilonie będzie można zobaczyć także kilka próbek światowego tańca współczesnego – będzie to między innymi dość dobrze znana w Polsce gwiazda choreografii Sasha Waltz („In C”), czy żywa legenda tańca postmodernistycznego Lucinda Childs, której ikoniczne dzieło „Dance” ma pojawić się na scenie nad Wisłą. Lekcję historii tańca poszerzą o wątki ze współczesności mozambicki artysta Idio Chichava ze swoją pełną rozmachu pracą poświęconą migracji „Vagabundus” oraz elektryzujący niemiecki choreograf Moritz Ostruschnjak, którego „NON + ULTRAS” bada relacje między środowiskiem piłki nożnej, protestem a manifestacją.

Zróżnicowanie i bogactwo programu Pawilonu Tańca przywodzi mi na myśl cytat, który przed laty okraszał fasadę innej miejskiej instytucji – Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskiego: „O wiele rzeczy za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku”. Nic dziwnego, że po latach poniewierki chcemy się tańcem cieszyć, pokazywać go miejskiej publiczności i doświadczać, ile się da. W końcu jest na to czas i miejsce.

Administratorem Państwa danych osobowych jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Pańska 3, 00-124 Warszawa, Polska.
Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych dostępnych jest pod adresem:
Klauzula informacyjna – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (artmuseum.pl)