Szanowni Państwo!

Pełnoskalowa wojna, jaką Rosja Putina prowadzi w Ukrainie, trwa już dwa dni dłużej niż wielka wojna ojczyźniana pod wodzą Stalina. A przecież Rosja zaczęła 11 lat temu, w 2014 roku. 

Chociaż więc z Ukrainy docierają tragiczne informacje – masowe ostrzeliwanie miast, infrastruktury energetycznej, zbrodnie na ludności cywilnej mające osłabić jej morale – Putin nie wygrywa. Mimo negocjacji pokojowych prowadzonych przy zaangażowaniu sprzyjającego mu Donalda Trumpa, nie osiąga swojego celu, jakim jest upadek Ukrainy. A Ukraińcy, chociaż wykończeni, są zdeterminowani, bo wiedzą, że nie mają alternatywy, o czym pisaliśmy w reportażu „ Cały naród buduje drony ” z ukraińskiego frontu.  Zwycięstwo nad Rosją jest więc wciąż możliwe, a defetyzm niepotrzebny.
A więc zwycięstwo nad Rosją jest wciąż możliwe, a defetyzm niepotrzebny. 

Wojnę można zakończyć w sposób, który nie będzie oznaczał utraty niepodległości Ukrainy i bezpieczeństwa krajów europejskich.

Nowa Ameryka, nowa Europa

Oczywiście nie dojdzie do tego bez zaangażowania sojuszników Ukrainy. Sojuszniczką, a jednocześnie stroną zainteresowaną tym, żeby Putin nie umocnił się kosztem Ukrainy, jest Europa. Sytuacja we wspólnocie europejskiej jest jednak inna niż wtedy, kiedy wojna się zaczynała. Wewnętrznie zmagająca się z problemem prawicowego populizmu, zewnętrznie z rosyjską dezinformacją i sabotażami – Unia jest osłabiona. 

Dodatkowo uderza w nią utrata zaufania do najważniejszego gwaranta bezpieczeństwa – Stanów Zjednoczonych. Ameryka pod wodzą Trumpa jest nie tylko zaskakująca, ale i groźna. Zmiana ustrojowa, która się w rzeczywistości tam właśnie dokonuje, tworzy niebezpieczny precedens dla europejskich populistów. 

Najpotężniejsza demokracja świata odchodzi od demokratycznych form sprawowania władzy. Otwarcie posługuje się przemocą we własnym państwie i poza nim, o czym ostatnio pisali u nas między innymi Mateusz Mazzini i Rafał Kalukin. 

Skoro dotychczasowy strażnik globalnego ładu może tak robić, to dlaczego inni nie?

Czy Europa zmarnuje ten kryzys 

Unia stanęła też w obliczu konieczności własnej reformy ustrojowej. Żeby być skuteczna, potrzebuje większej integracji. Jednak jednocześnie rosną w niej siły antywspólnotowe, które torpedują każdy pomysł na zacieśnienie współpracy. 

„Europa jest militarnie zagrożona przez Rosję, politycznie przez USA, gospodarczo przez Chiny, a demograficznie przez samą siebie. UE po raz pierwszy w historii mierzy się z rzeczywistym zagrożeniem militarnym ze strony Moskwy – i to pozbawiona po raz pierwszy amerykańskiej ochrony”, pisał w swoich przewidywaniach na 2026 rok Konstanty Gebert. 

Mówiąc w skrócie, Europa potrzebuje nowego pomysłu na siebie: na obronność, wspólnotę, sojusze, wspieranie Ukrainy. 

Jak wygrać z Putinem?

Kiedy weźmiemy pod uwagę te wszystkie okoliczności i problemy do rozwiązania, można zadać pytanie – jak wygrać z Putinem i co to znaczy.

W nowym numerze „Kultury Liberalnej” na pytanie to odpowiada Bartosz Kramek, prezes Fundacji Otwarty Dialog wspierającej ochronę praw człowieka, demokracji i praworządności w krajach postsowieckich. 

„Przyjrzyjmy się zatem, jakie instrumenty – hasłowo – mogą zostać zastosowane przez Europę w tym celu i pokuśmy się o zarys planu zwycięstwa” – pisze. „W ramach tej strategii można wyróżnić kilka podstawowych płaszczyzn: przemysłowo-zaopatrzeniową, finansowo-sankcyjną, wojskową, energetyczną, dyplomatyczną i instytucjonalną, obejmujących poniższe kierunki działania”. 

Wśród konkretów wymienia pomoc zbrojną dla Ukrainy, inwestycje w jej gospodarkę, ale także uniezależnienie się technologiczne, surowcowe czy obronne Europy od Ameryki. Zdecydowane postępowanie wobec Rosji przy pomocy narzędzi takich jak dalsze sankcje czy konfiskata majątku Rosjan zamrożonego na europejskich kontach.

Kiedy wiadomości ze Stanów Zjednoczonych regularnie wprowadzają świat liberalnej demokracji w osłupienie, plan na działanie w sytuacji kryzysu największej demokracji jest coraz pilniejszy. To nie pierwszy raz, kiedy piszemy o jego konieczności. 

Kompas na czas chaosu 

Redaktor naczelny „Kultury Liberalnej” Jarosław Kuisz pisał o koncepcji ochrony antydronowej i antyrakietowej nazywając ją „Kopułą Chrobrego”. Można o tym przeczytać tu.

Adam Józefiak rozmawiał o przeszłości i przyszłości Unii Europejskiej z Kiranem Klausem Patelem, autorem książki „Najkrótsza historia Unii Europejskiej” wydanej przez „Kulturę Liberalną”. I z Martinem Wolfem, autorem książki „Kryzys demokratycznego kapitalizmu”, którą również wydaliśmy

A w nowym numerze „Kultury Liberalnej” znajdziecie Państwo również inne teksty dotyczące ważnych bieżących wydarzeń. Ludwika Włodek z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizująca się między innymi w krajach Azji, pisze o starciach demonstrantów i reżimu w Iranie.

W dziale „Czytając” Paweł Jędral recenzuje książkę „Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat” Antony’ego Loewensteina.

O tym, czego możemy się spodziewać w tym roku, dyskutowaliśmy również w naszych wideopodkastach wspólnie z profesorem Hieronimem Gralą oraz Witoldem Juraszem

Kryzys demokracji w Stanach Zjednoczonych, wojna w Europie, przemoc systemowa w Iranie i Palestynie – trudno w tych okolicznościach zaprosić do przyjemnej lektury, ale odpowiedzialnie można zaprosić do lektury wartościowej.

Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin,

zastępczyni redaktora naczelnego „Kultury Liberalnej”