
„Gwarno. O językach i gwarach w Polsce” to nowość Dwóch Sióstr wydana we współpracy z Instytutem Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej, państwową instytucją kultury powołaną w 2024 roku przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tak zakrojony projekt bardzo mnie cieszy, widać bowiem, że książkowa premiera instytutu została potraktowana poważnie, zakładała bowiem wspólne działanie z cenioną i rozpoznawalną w Polsce i na świecie oficyną. Efektem jest dopracowana pod względem merytorycznym publikacja „z misją”. Realizuje ona bowiem – co nie dziwi – cel istnienia Instytutu Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej, czyli popularyzowanie wiedzy o różnorodności językowej Polski, obejmującej język polski, języki regionalne, języki mniejszości narodowych, dialekty i odmiany językowe czy polski język migowy.
„Gwarno” Martyny Skibińskiej, autorki świetnie przyjętego i nagradzanego „Duchowego przewodnika po Polsce” [1], i Agi Proboli, ilustratorki debiutującej w obszarze książki dziecięcej, stanowi skondensowaną na niemal stu stronach językoznawczą podróż po Polsce. Wielokolorowy tytuł „Gwarno” oczywiście wskazuje na gwary, ale też „gwar” – słowo, które po lekturze książki nabiera mocy w kontekście różnorodności językowej, choć większość osób czytających może nie zdawać sobie z niej sprawy.

Książka składa się z krótkiego wstępu i trzech części: „O języku”, „Gwary polskie” i „Języki w Polsce”. Pierwszą z nich uważam za najciekawszą, wskazuje bowiem na językoznawcze – wyłożone w sposób jasny, a zarazem niepozbawiony naukowych określeń – kwestie stanowiące tło dalszych partii książki. Obok terminów i sposobów klasyfikacji mowa jest o sprawach, które zwykle nie zaprzątają głowy w codziennym używaniu języków: dlaczego kiedyś – przed telewizją i internetem – lokalność była siłą różnorodności językowej; jak rugowano języki mniejszościowe i odstępstwa od norm; czym jest dwujęzyczność i wielojęzyczność albo jakie – obok urzędowego języka polskiego – funkcjonują na terytorium Rzeczypospolitej języki pomocnicze (w sumie jest ich aż 33!). Jasno wybrzmiewa też ideologiczna agenda, wskazuje się bowiem, że różnorodność językowa „to cenne dziedzictwo, które należy chronić” [s. 15], a uczenie się języków jest wartością, „bo każdy kolejny język to doskonały sposób, by poznawać nowych przyjaciół, samodzielnie odkrywać świat i czerpać garściami z nieznanych dotąd kultur” [s. 18]. O ile w pełni zgadzam się z ideą przyświecającą publikacji, która może służyć jako świetne narzędzie budowania poczucia tożsamości i tolerancji oraz otwartości wobec innych, o tyle przez niektórych może być (nieco gorzką) dydaktyczną pigułką do przełknięcia.

Po skondensowanej, ale rzeczywiście fascynującej informacyjnie części pierwszej książka zmienia się w imponujący katalog „Gwar polskich” (część 2) i „Języków w Polsce” (część 3): gwary mieszkańców Krakowa i Podlasia, kurpiowska, podhalańska, poznańska, przemyska, warszawska i gwary świętokrzyskie; języki białoruski, czeski, hebrajski i jidysz, karaimski, kaszubski, litewski, łemkowski, niemiecki, ormiański, romski, słowacki, śląski, tatarski, ukraiński, wietnamski, wilamowski i polski język migowy. Gwarno, aż huczy! Strona za stroną widać, jak różnorodnie mówiło się i wciąż mówi w Polsce, i choć miejscami aż prosi się o więcej informacji historycznych czy demograficznych, to za pomocą czytelnych przykładów pojedynczych wyrazów, fragmentów piosenek czy przysłów jest nie tylko gwarno od języków i gwar, lecz przede wszystkim różnorodnie! Co prawda partie te można czytać na wyrywki, każda gwara i każdy język prezentowane są bowiem na jednej rozkładówce – wyjątek stanowią „języki hebrajski i jidysz” wspólnie opisane na dwóch rozkładówkach, ale ciągła lektura na szczęście nie nuży, dzięki zastosowaniu różnorodnych – słowo klucz publikacji! – sposobów prezentacji odmian językowych.

Moją uwagę przykuł zwłaszcza język wilamowski, o którym wiem skądinąd całkiem sporo dzięki przyjaźni z doktorem Tymoteuszem Królem, który od kilkunastu lat aktywnie działa na rzecz tego języka w swoich rodzinnych Wilamowicach, w Polsce i na całym świecie, przy okazji konsultując merytorycznie „Gwarno” – co imponujące – jako jedna z 25 osób zaangażowanych w ten proces! Także na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuję, prowadzone są zaangażowane społecznie badania naukowe nad językami mniejszościowymi, takimi jak właśnie wilamowski i kaszubski, których kursy cieszą się niegasnącą popularnością. Zdaję sobie więc sprawę, jak trudna jest społeczna i polityczna droga do oficjalnego uznania wilamowskiego za język regionalny – w październiku 2025 roku projekt ustawy w tej sprawie zawetował prezydent Karol Nawrocki. W związku z tym żałuję, że tak jak książkę otwiera wstęp „Mowa o języku, czyli kilka słów na początek”, nie zdecydowano się na dodanie zakończenia, które ujęłoby kwestie społeczno-polityczne związane choćby ze statusem języków mniejszościowych. „Gwarno” aż się prosi o krótkie posłowie kierowane do osób czytających, które, zafascynowane różnorodnością językową, chciałyby zaangażować się w działania na jej rzecz, choćby uczestnicząc w wydarzeniach i projektach Instytutu Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej.
Nie ulega wątpliwości, że „Gwarno” jest publikacją ważną społecznie i zdecydowanie wartą uwagi. Tradycyjna forma książki informacyjnej bez edytorskich czy graficznych rewolucji proponuje spójną i sprawnie opracowaną warstwę tekstową wspieraną przez miłe dla oka ilustracje Proboli – chociaż nie daje mi spokoju postać kosmity, pojawiająca się na okładce i jednej z pierwszych ilustracji. Może przyleciał do nas zafascynowany różnorodnością językową Rzeczypospolitej?
Przypis:
[1] O „Duchowym przewodniku po Polsce” pisałem na łamach „KL dzieciom” w kwietniu 2024 roku [https://kulturaliberalna.pl/2024/04/16/krzysztof-rybak-recenzja-duchowego-przewodnika-po-polsce-kl-dzieciom/].
Książka:
Martyna Skibińska, „Gwarno. O językach i gwarach w Polsce”, il. Aga Probola, wyd. Dwie Siostry oraz Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej, Warszawa 2026.
Proponowany wiek osoby czytającej: 9+ (wskazanie wydawnictwa)
Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.