Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

Szanowni Państwo,

Epidemia nie słabnie. W Wielkiej Brytanii właśnie zidentyfikowano mutację koronwirusa, która może być nawet o 70 procent bardziej zaraźliwa. W związku z tym, niemal wszystkie europejskie państwa zdecydowały się na zamknięcie granic ze Zjednoczonym Królestwem. W Polsce panuje informacyjny chaos, a gospodarka pogrąża się w kryzysie. Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że od 28 grudnia będzie obowiązywać narodowa kwarantanna, pomimo że jeszcze w listopadzie premier zapewniał, iż taka możliwość będzie brana pod uwagę, tylko jeżeli Polska znajdzie się w tak zwanej „czarnej strefie”, a średnia dzienna liczba zachorowań na covid-19 z ostatnich siedmiu dni będzie większa niż 27 tysięcy.

Powrót restrykcji ma być związany z przygotowaniem do masowych szczepień, które, według Komisji Europejskiej, mają rozpocząć się we wszystkich państwach członkowskich pomiędzy 27 a 29 grudnia. W poniedziałek Europejska Agencja Leków zatwierdziła szczepionkę firmy Pfizer jako gotową do stosowania w państwach członkowskich. Problem tym, że Polacy bardziej niż koronawirusa obawiają się … szczepionek. „47 procent ankietowanych skłania się do twierdzenia, że bardziej boją się powikłań po szczepieniu, podczas gdy 26 procent Polaków bardziej obawia się samej choroby”. Nawet w środowisku medycznym wiele osób jest sceptycznych wobec szczepionek, a niektórzy twierdzą, że… „nie dadzą sobie wszczepić chipa, który będzie [ich] śledził”. Warto przypomnieć, że aby możliwe było osiągnięcie odporności środowiskowej, zaszczepić powinno się 80 procent populacji. Ten temat z pewnością będzie powodem do rodzinnych dyskusji przy świątecznych stołach (chociaż i tak w okrojonym składzie).

Wątpliwości obywateli w dużej mierze wywołuje fakt, że szczepionki zazwyczaj powstają latami, a tymczasem po zaledwie roku od pierwszego udokumentowanego przypadku covid-19, 14 grudnia 2020 roku w Stanach Zjednoczonych dopuszczono do obrotu pierwszą szczepionkę. Akcja masowych szczepień rozpoczęła się również w Wielkiej Brytanii.

Jakie są przyczyny sceptycyzmu wobec nauki? Czy zapomnieliśmy już, że niektóre z najgroźniejszych chorób świata udało się wyeliminować właśnie dzięki szczepionkom? A może pamiętamy, ale po prostu boimy się być pierwsi, wolimy poczekać?

Do „twardych” antyszczepionkowców dołączyli teraz ludzie, którzy do tej pory szczepili siebie i swoje dzieci, ale nie potrafią zaufać szczepionce, która powstawała w tak rekordowym tempie. O przyczynach rosnącego od dawna ogólnego lęku przed szczepionkami pisaliśmy na łamach Kultury Liberalnej wielokrotnie. Jak pisze dr Emilia Kaczmarek z naszej redakcji: „Nie ma jednak powodu sądzić, że nagle połowa polskiego społeczeństwa i znaczna część lekarzy stała się antyszczepionkowcami. Oczywiście w narracjach na temat szczepionek na covid pojawiają się także stare teorie spiskowe – o czipach, sieci 5G, Billu Gatesie czy niepłodności. Jednak większość lęków związanych z nowymi szczepionkami ma inny charakter. Wiele osób wyraża obawy o to, czy badania nad nowymi preparatami nie zostały nadmiernie przyśpieszone. Czy dopuszczające je do obrotu instytucje były niezależne od nacisków politycznych. Czy jest sens się szczepić, jeśli ktoś już przeszedł covid i aktualnie ma przeciwciała. Czy w polskim chaosie organizacyjnym uda się zapewnić przechowywanie preparatów w odpowiedniej dla nich, niskiej temperaturze…"

Na te wątpliwości znajdą Państwo odpowiedź w najnowszym numerze.

Ten lęk jest naturalny – ludzki, ale nieracjonalny.

„Od dawna obserwuję absolutny upadek autorytetów. Przy tej pandemii to było szczególnie widoczne, dezinformacja była ogromna. Z jednej strony, słyszeliśmy «panujemy nad sytuacją», z drugiej strony «liczba zakażonych i liczba zgonów gwałtownie rośnie». Ludzie się w pewnym momencie pogubili. Przestali wiedzieć, komu tak naprawdę mają wierzyć”, mówi dr hab. med. Anna Wójcicka w rozmowie z Aleksandrą Sawą. Prezeska Warsaw Genomics opowiada o procesie powstawania szczepionki i podkreśla, że bez narodowego programu szczepień wyjście z pandemii będzie bardzo trudne.

Historyczną perspektywę na stosunek Polaków do szczepień przedstawia dr Ewelina Szpak, która wskazuje, że nasze lęki wobec naukowych rozwiązań sięgają głęboko w przeszłość. Rozmowę na ten temat opublikujemy w najbliższych dniach.

Z pewnością najbliższe Święta będą bardzo trudnym czasem. Mamy jednak nadzieję, że zbliżająca się szczepionka sprawi, że następne spotkania z rodziną będziemy mogli już obchodzić w normalny, pozbawiony strachu o życie i zdrowie bliskich, sposób.

Tego życzymy sobie i Państwu!

Redakcja

 

Zdjęcie wykorzystane jako ikona wpisu: Anna Shvets; Źródło: Pexels.

Nr 624

(54/2020)
22.12.2020

Anna Wójcicka w rozmowie z Aleksandrą Sawą

Szczepienia to element społecznej odpowiedzialności

„Szczepienia mają przede wszystkim chronić przed ciężkim przebiegiem choroby – sprawić, żeby spadła liczba osób, które umierają z powodu covid-19. Teraz ten odsetek jest gigantyczny. Szczepiąc siebie, chronimy swoich rodziców, dziadków i wszystkie starsze osoby”, mówi prezes i współzałożycielka firmy Warsaw Genomics.

PATRZĄC
WIĘCEJ
CZYTAJĄC

Liliana Hermetz

Édouard Louis z literatury do teatru i z powrotem. O twórczości pisarza i spektaklu „Koniec z Eddym” według Anny Smolar

Jego debiutancka autobiograficzna powieść stała się we Francji jednocześnie skandalem i sukcesem. Édouard Louis odsłonił w niej biedę, a jednocześnie homofobię i skłonność do przemocy robotniczego środowiska, z którego wyrósł. Tę historię wykluczonych, którzy jednocześnie wykluczają odmiennych od siebie, przeniosła właśnie na deski teatru Anna Smolar.

WIĘCEJ

FELIETONY

Szczepienia na początku PRL? Ludzie zamykali drzwi przed lekarzami

[Komentarz wideo] Święta pod znakiem epidemii