Wspieram Kulturę Liberalną
Przyszłość naszego tygodnika zależy od Darczyńców. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

Nr 72

(21/2010)
18.05.2010
PATRZĄC

BARAN: Frank w kryzysie. Dürrenmatt w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Magdalena M. Baran Frank w kryzysie Równo poukładane stosy pieniędzy. Stawki ustalone, ocenione, a jednak zmienne, zależne od zasobności poszczególnych klientów. Tyle dla zwariowanej właścicielki podupadłego pensjonatu, tyle dla przemysłowca, tyle zaś za kopalnię, co dochodu nijakiego przynieść nie może. Wszystko krojone na miarę potrzeb… bankierów. Temu zabrać, temu zabrać, a jeszcze i tamtemu też, a sobie… Sobie dać. Klucz […]

KAZIMIEROWSKA: Miłość słowami uszyta. O „Jaśniejszej od gwiazd” Jane Campion

Katarzyna Kazimierowska Miłość słowami uszyta. O „Jaśniejszej od gwiazd” Jane Campion To kobiety są silniejsze. Nadają rytm porom roku i formują w sprawnych dłoniach prozę życia. Czasem tylko dają się porwać ulotnym niczym wiatr słowom poezji, tkanym przez delikatnych mężczyzn. Tak właśnie jest w najnowszym obrazie Nowozelandki Jane Campion. W jej filmach lubię dwie rzeczy. Po pierwsze, gdy przywraca mi […]

WĄDOŁOWSKA: „Bez serc, bez ducha”, czyli „Kompleks Portnoya” w wykonaniu Teatru Konsekwentnego

Agnieszka Wądołowska „Bez serc, bez ducha”, czyli „Kompleks Portnoya” w wykonaniu Teatru Konsekwentnego W repertuarze Teatru Konsekwentnego czytamy, że jest to przedstawienie inspirowane powieścią Philipa Rotha. Ciekawe słowo ta inspiracja. Taka praktyczna baryłeczka do przechowywania różnych różności – żeby użyć cytatu z „Kubusia Puchatka” jako prostej metafory. Znaczy tyle, że przedstawienie ma coś wspólnego z książką. I ma nawet całkiem […]

WIĘCEJ
CZYTAJĄC

PEISERT: Samoloty dla VIP-ów

Arkadiusz Peisert Samoloty dla VIP-ów Samoloty dla VIP kupowane są już od około 1994 r. Nie chciałbym rozwijać historii każdej z tych kilku prób. Idea przetargu publicznego jest powszechnie znana. Zakup powinien być możliwie najkorzystniejszy, przy możliwie najniższej cenie. Wszystko jest oczywiste i jasne, gdy zagadnienie dotyczy np. papieru do kserokopiarek. Parametry papieru są porównywalne, kryterium ceny – przejrzyste, wobec […]

KLIMCZYK: Pochwała udręki. O „Muzeum niewinności” Pamuka

Joanna Klimczyk Pochwała udręki Książka Pamuka jest irytująca niemal pod każdym względem. Zacznijmy od objętości. 750 stron wystarcza, by zamęczyć czytelnika, zważywszy, że fabuła jest mało skomplikowana, a konsekwencje nielicznych zwrotów „akcji” – jeśli w ogóle można w odniesieniu do opowieści snutej przez narratora użyć tego słowa – łatwe do przewidzenia. Lata 70. XX wieku. Trzydziestoletni mężczyzna, syn zamożnego przedsiębiorcy, […]

SZYMAŃSKI: Wiele twarzy polskiego ateizmu. O „Niezbędniku ateisty…”

Sebastian Szymański Wiele twarzy polskiego ateizmu Powszechnie wiadomo, że ateistów w Polsce nie ma. Są wątpiący, poszukujący, ale nie ateiści. Ateista to byt niemożliwy, bo przecież „w coś trzeba wierzyć”. Bo wiara jest zakorzeniona w naturalnych ludzkich potrzebach i dążeniach, bo bez wiary w porządek nadprzyrodzony życie i świat pozbawione są sensu. Bo „jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno”. […]

WIĘCEJ
SMAKUJĄC

BOWMAN: Hello, Grenache gris!

Sharon Bowman Hello, Grenache gris! This is my latest thrill. And it’s thrilling* 2008 Domaine de L’Anglore „Sels d’Argent„, which I tasted a couple of months ago twice, two days in a row, made my eyes pop. 2008 Clos de l’Origine „Les Quilles Libres”, tasted recently, confirmed that I must inquire more into the grape, which is simply unheralded. This […]

LECKER: Sprzątamy spiżarnię

August Lecker Sprzątamy spiżarnię W głębi po lewej zawieruszył się słoiczek z konfiturą jabłkową w stylu starofrancuskim (pommes au beurre salé*), coś więc trzeba było z niej zrobić. Najlepiej sos. W rondelku roztapiamy pół kostki masła subtelnie podlanego libańską oliwą (nie lubimy przecież monopoli tłuszczowych). Dodajemy garść pistacji i patrzymy z radością, jak oddają swój miękki zielony kolor, jednocześnie chłonąc […]

WIĘCEJ
SŁYSZĄC

Adam Suprynowicz

Gry z czasem. Szostakowicz wg Melnikova

W Bachowskim roku 1950 Dymitr Szostakowicz wziął udział w uroczystościach zorganizowanych w Lipsku na cześć „największego NRD-owskiego kompozytora”. Usłyszał wtedy wielką Tatianę Nikołajewą grającą „Preludia i fugi” z „Das Wohltemperierte Klavier”.

WIĘCEJ