Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Krótko mówiąc > KOLARZOWSKI: Zmarł Jarosław...

KOLARZOWSKI: Zmarł Jarosław Markiewicz

Jerzy J. Kolarzowski

25 czerwca 2010 roku zmarł Jarosław Markiewicz

„Gra zdań”
Na ścianie naszego czasu,
na ścianie naszego brata,
na ścianie naszych oczu ,
na ścianie naszego płaczu,
na ścianie naszych kobiet,
na ścianie naszych głów i rąk
– napiszemy jakieś słowo –
po co,
dlaczego,
dokąd?

J. Markiewicz „I”

„Jarosław Markiewicz, niespotykany człowiek, malarz i poeta, krytyk literatury i sztuki, współzałożyciel Wydawnictwa Przedświt” – tyle w notatce zamieszczonej na stronie dawnego „Przedświtu” napisał Wojciech Jóźwiak. Tylko że Jarosław Markiewicz to przede wszystkim kopalnia wiedzy i zainteresowań. A zainteresowania miał przepastne. Obejmowały one literaturę, sztukę – zwłaszcza awangardę, gnozę, mistykę, buddyzm i wiedzę ezoteryczną. We własnym domu przy ulicy Oboźnej urządził w latach 70. małe zendo, gdzie on, jego żona, J. Dobrowolski, Wojciech Eichelberger i wielu innych mogło zapoznać się z technikami medytacji i czytać książki Philipa Kapleau.

Zainteresowania te sprzyjały Markiewiczowi jako wydawcy. W pierwszych latach wolnej Polski „Przedświt” wydał wiele niespotykanych książek, m.in. „Drzwi percepcji” oraz antologię „Filozofia wieczysta” Aldousa Huxleya, eseje Jorge Luisa Borgesa, a także „O niebie i piekle” Emanuela Swedenborga. Ta ostatnia książka była przedmiotem polemiki między Markiewiczem a Czesławem Miłoszem. Polski noblista uważał, że przed nim nikt w Polsce nie interesował się skandynawskim wizjonerem i mistykiem. Tymczasem Jarosław Markiewicz penetrując biblioteki, skupując książki, pracując w trudnych dla siebie latach jako antykwariusz, natknął się na polski przekład Swedenborga z drugiej połowy XIX wieku, kiedy to Polacy po przegranym powstaniu styczniowym szukali pocieszenia u najoryginalniejszych mistrzów ducha.

Socjalizm w latach 80. był wielką stratą czasu, dogorywającej formacji. Brakowało dosłownie wszystkiego, a książka – dobro, którym niegdyś, w czasach nadchodzącego stalinizmu PRL kupił inteligencję – była sprzedawana spod lady. Brakowało nie tylko niskonakładowych opracowań o sztuce, ale także książek popularnych: kryminałów, książek kucharskich i słownika ortograficznego dla młodzieży szkolnej. Wtedy to grupa ludzi postanowiła powołać podziemne wydawnictwo o niespotykanym wcześniej zasięgu. „Przedświt” był wydawnictwem, które zmieniło sposób produkcji książek. Były one drukowane nie tylko w ukrytych drukarniach, ale i na tzw. dojściu, czyli w państwowych drukarniach, na państwowych maszynach, przez dodatkowo opłacanych drukarzy – dzięki temu nakład książki bezdebitowej można było podnieść do kilku tysięcy egzemplarzy. Nie były to książki miniaturowe, ale z czytelną czcionką, na ogół dobrze złożone i w oryginalnych oprawach. Krytycznym momentem było dostarczenie tzw. blach i wywiezienie zadrukowanych arkuszy poza teren drukarni. Cała reszta odbywała się na zasadzie przymykania oczu i otwartej kieszeni zainteresowanych. W takich okolicznościach, gdy pojawiało się ryzyko, Jarosław Markiewicz ze swoim spokojem, cichą męska siłą, stosunkowo dobrą znajomością ludzi, okazywał się postacią nieocenioną. „Przedświt” obok książek historycznych w latach 80. wprowadził na polski rynek kilka bestsellerów. Przede wszystkim „Księgę śmiechu i zapomnienia” Milana Kundery i zbiór studiów filozofów rosyjskich „Drogowskazy”. Kogut, znak rozpoznawczy „Przedświtu”, oznaczał znak jakości i przyjemność lektury.

Pisząc to wszystko, gdy doszła do nas wiadomość o śmierci Jarosława Markiewicza, warto postawić pytanie z dziedziny określanej mianem uchronia: co by było, gdyby ten znakomity artysta i poeta nie wrócił do Polski 12 grudnia 1981 roku z Berlina Zachodniego, gdzie odbywała się retrospektywna wystawa jego malarstwa? Jest to pytanie o tyle istotne, że mało jest osób, które w tak znaczącym stopniu potrafiły łączyć dążenie do pełnej niepodległości z pragnieniem wyzwolenia świadomości w każdym miejscu i czasie, pragnieniem zmiany, która w sytuacjach niemożliwych przybierała postać artystycznego wyrazu.

Młyńskie koło polskiego losu niweczy albo w poważnym stopniu zubaża aktywność takich osób jak Melchior Wańkowicz w Polsce międzywojennej (dyrektor wydawnictwa „Rój”) czy Jarosław Markiewicz w pierwszej dekadzie III RP.

* Jerzy J. Kolarzowski, doktor nauk prawnych.

„Kultura Liberalna” nr 78 (28/2010) z 6 lipca 2010 r.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 78

(27/2010)
6 lipca 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj