Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > [Debata o CATTELANIE]...

[Debata o CATTELANIE] Przebaczenie jako prowokacja

Piotr Schollenberger

Prowokacja w potocznym rozumieniu  jątrzenia, czy próby wywołania w odbiorcy wyłącznie silnej emocjonalnej reakcji, nie ma żadnego wymiaru moralnego. Natomiast w znaczeniu takim, jakie podpowiada nam sztuka, element moralny jest obecny.

Prowokacja staje się wtedy wyzwaniem. Sądy estetyczne i etyczne mają w tym drugim wypadku ze sobą coś wspólnego. Sądy estetyczne są jednostkowe, zawierają w sobie jednak roszczenie do powszechnego obowiązywania. Kant w „Krytyce władzy sądzenia” tłumaczy, że sądy estetyczne w tym sensie mają quasi – moralny charakter, więcej, że podobnie jak etyczne zawierają stwierdzenie o powinności. Kryje się za tym założenie, że każda osoba, która znalazłaby się na moim miejscu, skonfrontowana z pewnym rodzajem doświadczenia zmysłowego, powinna móc powiedzieć to samo: „To jest piękne”, lub, w wersji bardziej uwspółcześnionej: „To jest sztuka”.

Catellan stawia przed nami właśnie takie estetyczne i etyczne wyzwania. Każe na nowo przemyśleć wspólnotę i język, którego używamy w jej ramach. Nie chodzi tutaj jedynie o wspólnotę etniczną, narodową, czy definiowaną w jakikolwiek geograficzny czy historyczny sposób. Idąc raz jeszcze za Kantem, powiedziałbym raczej o wspólnocie tworzonej przez całą ludzkość. Artystom brakuje dziś często związku z tak szeroko pojmowaną zbiorowością. W prowokacji Catellana widzę zarówno roszczenie do powszechnego obowiązywania, jak i poszukiwanie związku z całą wspólnotą ludzką, której istnienia nie możemy przecież stwierdzić. Zakładamy po prostu jej istnienie podejmując wyzwanie stawiane przez dzieło: czy każdy człowiek na moim miejscu mógłby stwierdzić to samo?.

Hitler Catellana to nie praca mająca wywołać zwykły skandal, nawet w znaczeniu artystycznym. To raczej wyzwanie, byśmy przemyśleli coś nieobecnego w naszym codziennym języku, a mianowicie język przebaczenia. Przebaczenia: nie jako formy zapominania, czy próby przepracowania traumy, ale, jak opisuje to Jacques Derrida, daru o zawsze nieekonomicznym charakterze, nie podlegającego wymianie, zawsze na wyrost. Przebaczenie posiada  z jednej strony jednostkowy charakter aktu, w którym ktoś o nie prosi i ktoś wybacza, z drugiej strony ma pretensje do powszechnego obowiązywania. Jeżeli dotyka mnie, to w czyim imieniu mam na nie odpowiedzieć: w swoim własnym? w imieniu jakiejś wspólnoty? tych, którzy żyją, czy w imieniu tych, których nie ma?

* Debata „Co robi Hitler na Próżnej? Moralne znaczenie prowokacji w sztuce” organizowana przez „Kulturę Liberalną” oraz Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski odbędzie się 10 grudnia o godzinie 19.00 w ramach festiwalu Watch Docs w sali Laboratorium CSW.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 204

(49/2012)
4 grudnia 2012

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj