Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > Nazywam się Miliard...

Nazywam się Miliard [14 lutego!]

Katarzyna Kazimierowska

Żyjemy na planecie, na której około miliard kobiet padło ofiarą gwałtu – to słowa Eve Ensler, które pojawiły się w jej artykule „Mam dość” dla Huffington Post.

Eve Ensler najbardziej znana jest jako autorka „Monologów waginy”. Monologi waginy – powiecie z półuśmieszkiem. A cóż to w ogóle jest, to wagina może mówić? To pewnie jakiś ostry erotyk, to pewnie coś brzydkiego, ostrego i nie dla dziewczynek, co to za pomysł? Co to za wygłup? Podobnie reagowali goście pewnego przyjęcia, na które poszła pisarka Naomi Wolf, która była w trakcie pisania książki „Wagina – nowa biografia”. Mężczyźni na tym przyjęciu dali jej doskonale do zrozumienia co myślą o „tej części” u kobiety i o kobietach w ogóle. A wszystko to było w ramach kulturalnego żartu, no bo czy to nie jest żart? Może jest. Może nie jest w złym tonie podśmiewać się z kobiecych i męskich genitaliów, nie wiem. Naomi Wolf ten żart sparaliżował na tyle, że nie była w stanie przez pewien czas kontynuować pracy nad książką.

Jednak żart przestaje być zabawny, gdy uświadamiamy sobie, że w tym samym czasie, gdzieś niedaleko dochodzi do gwałtu na kolejnej kobiecie. A ten, który ją gwałci, na pewno w tym momencie nie ma poczucia humoru. Za to ma poczucie bezkarności, bo na pewno policja, prokurator, sąd a nawet ksiądz na ambonie podejdą do sprawy co najmniej nonszalancko. Ci sędziowie, policjanci (księża może niekoniecznie) to mężowie i ojcowie. Gdyby to przytrafiło się ich córkom, z pewnością nie reagowaliby z poczuciem humoru. Wręcz przeciwnie. A czym różni się ich dziewczyna, żona czy córka od nieznanej ofiary gwałtu?

Eve Ensler postanowiła skończyć z tą ambiwalencją. Dzięki niej dziś, 14 lutego, na ulice ponad 200 krajów wyjdą kobiety i kochający ich mężczyźni, by wspólnie zatańczyć przeciwko przemocy, przeciwko gwałtowi. W Warszawie o 16.30 zaczęła się zbiórka przed stacją metra Centrum. Chciałabym, żeby na tym spotkaniu pojawiło się więcej mężczyzn niż kobiet. I żeby nie było im do śmiechu. Żeby sobie nie robili jaj z tej całej imprezy, tylko żeby tańczyli równie żywiołowo jak one. Żeby dali przykład i żeby swoją obecnością ostrzegli – jestem tu, pilnuję swojej kobiety/matki/córki/siostry, a gdy ktoś podniesie na nie rękę, nie ucieknie od sprawiedliwości. To byłoby najpiękniejsze wyznanie miłości, nawet w głupie Walentynki. Mężczyźni, liczę na was! Nazywam się miliard!

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 214

(7/2013)
12 lutego 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj