0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > Toast w Wilnie...

Toast w Wilnie (winem mołdawskim)

Mateusz Fałkowski

W marcu 2006 r. służby sanitarne Rosji odkryły rzekomo w winach gruzińskich i mołdawskich sprowadzonych na rynek rosyjski związki metali ciężkich, pestycydy oraz inne świństwa. Główny inspektor podał nawet dokładne dane procentowe mające świadczyć o niezgodności starożytnych szczepów Saperavi z wyśrubowanymi rosyjskimi normami.

Niedługo przed obecnym szczytem w Wilnie, na którym Mołdawia ma podpisać umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, sytuacja się powtórzyła. Rosja zakazała importu win mołdawskich, które zdążyły już powrócić na rosyjski rynek. Podobnie jak w roku 2006 r. decyzja z września 2013 r. podyktowana została względami politycznymi. Rosja postanowiła uderzyć w mołdawskich winiarzy i zmusić w ten sposób Kiszyniów, podobnie jak Kijów czy Tbilisi, do rezygnacji ze zbliżenia z Zachodem na rzecz Unii Celnej z Rosją, Kazachstanem i Białorusią. Zakaz dla mołdawskiego wina jest częścią tej samej taktyki, która w niedalekiej przeszłości podyktowała Moskwie pomysł nałożenia embarga na litewskie sery, polskie kurczaki czy tadżyckie orzechy.

Rosja do realizacji swoich celów politycznych w krajach „bliskiej zagranicy” notorycznie używa inspekcji sanitarnej czy służb weterynaryjnych. Z kolei Unia Europejska w swojej polityce demokratyzacji i wspierania good governance w krajach Partnerstwa Wschodniego oraz Afryki Północnej po wino i kurczaki raczej nie sięga.

Ale może właśnie po wino Unia powinna była już dawno sięgnąć? Tak, Unia Europejska powinna była już w 2006 r. podjąć symboliczną rywalizację z Rosją i jednostronnie en bloc znieść wszelkie cła na wina z tych krajów. Producentom wina we Francji, Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii krzywda by się od tego nie stała. Zaś w Gruzji czy Mołdawii taka lub podobna decyzja zostałaby powitana jako bardzo realne i jednocześnie silnie symboliczne wsparcie. Wydarzenia na Ukrainie pokazują, że gesty tego typu (również w kierunku elit) były ze strony UE potrzebne; że równoważyłyby brutalną politykę Rosji. Unia zyskałaby w tych krajach mocniejszą sympatię, nie uciekając się do kosztownych czy politycznie ryzykownych programów. Zupełnie nie wspominając o korzyści, jaką odnieślibyśmy z takiej polityki my wszyscy.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 255

(48/2013)
26 listopada 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj