Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Komentarz nadzwyczajny > Co dalej z...

Co dalej z Majdanem? [Komentarz do wydarzeń na Ukrainie]

Piotr Andrusieczko

Minął miesiąc od ustanowienia Euromajdanu. Wystarczył apel na portalach społecznościowych i żądanie podpisania Umowy Stowarzyszeniowej. Od tego czasu wiele się zmieniło.

Euromajdan stał się bardziej Majdanem, który mniej ma już wspólnego z postulatami europejskimi. To zresztą naturalne. Dla stojących na Majdanie stało jasne, że z prezydentem Janukowyczem i jego otoczeniem nie ma co marzyć, nie tyle nawet o integracji europejskiej, ale o wyższych standardach życia. Z dzisiejszej perspektywy trudno nawet zrozumieć skąd wynikała wiara w proeuropejski zwrot ukraińskiej władzy.

W mijającym tygodniu zainteresowanie zwróciło się zresztą z Majdanu Niepodległości na Moskwę. Częściowo rozwiała się aura tajemnicy wokół anonsowanych wcześniej porozumień między prezydentami Rosji i Ukrainy. Ukraina dostała tani gaz i 15 mld dolarów inwestycji w ukraińskie obligacje, pojawiła się obietnica kupna oraz współpracy przy produkcji ukraińskich samolotów i ponownego otwarcia rosyjskiego rynku dla ukraińskich towarów.

Oczywiście można wierzyć w altruizm prezydenta Putina i w jego zapewnienia o przywiązaniu do Ukrainy (to akurat możliwe), jednak zawsze kiedy dochodzi do porozumień między Kijowem i Moskwą pojawia się kilka „ale” i poważnych znaków zapytania.

W obecnej sytuacji, jest jedno zdecydowane „ale”. Kreml zyskuje mechanizm kontrolny nad sytuacją na Ukrainie i samym prezydentem Janukowyczem. Według umowy cena gazu ma być weryfikowana co kwartał, nie wiadomo jak będzie wyglądał harmonogram skupowania ukraińskich obligacji – Wiktor Janukowycz znalazł się na haczyku. W roku 2014 potrzebuje stabilizacji ekonomicznej, by zminimalizować niezadowolenie społeczne i zapobiec powstawaniu Majdanów w regionach.

Głównym celem prezydenta Janukowycza było i jest pozostanie przy władzy po 2015 roku. Jak powiedział mi jeden ze znanych ukraińskich politologów jeszcze we wrześniu, Janukowycz nie przewiduje innego wariantu niż wygrana w kolejnych wyborach prezydenckich. Dlatego zdecydował się na rosyjską propozycję. Znów na nic zdały się analizy i opinie mówiące o trudnych relacjach między nim i jego rosyjskim kolegą. Dla ukraińskiego prezydenta mimo wszystko Rosja Putina jest zdecydowanie bliższa, nawet z twardymi warunkami, niż Europa ze swoimi standardami, transparentnością i wartościami, czyli znacznie trudniejszymi do spełnienia wymaganiami. Pytaniem zasadniczym jest, czy prezydent Putin nie będzie dążył do ustanowienia bezpośredniej kontroli nad Wiktorem Janukowyczem. Swoistego „smotriaszczego” za ukraińskim prezydentem. I jeśli tak, to czy będzie to Wiktor Medwedczuk, nie tylko sojusznik polityczny Kremla, ale również osobisty przyjaciel Putina i Miedwiediewa?

Patrząc na moskiewskie umowy można stwierdzić, że Putin ograł UE. Przegrała ukraińska opozycja i w pewnym sensie sam Majdan. Praktycznie żaden z głównych postulatów nie został zrealizowany, a władza okazała się znacznie silniejsza, niż się wydawało. Od samego początku było widać, że opozycja ze swoimi liderami nie nadążą za rozwojem sytuacji. Oni tak samo jak władza przygotowywali się do kampanii wyborczej 2015 roku, teraz – poza zwoływaniem kolejnego wiecu – również nie ma pomysłu, co robić dalej. Powstaje zasadnicze pytanie: jak nie zmarnować ogromnego kapitału obywatelskiego nagromadzonego przez miesiąc trwania Majdanu. Nie lada wyzwaniem jest pozytywne rozwiązanie kijowskiego Majdanu. Padają różne propozycje. Niektórzy twierdzą, że należy to zrobić już teraz, czyli według reguł wojskowych dokonać rozproszenia i stworzenia Majdanów w regionach. Inni mówią, że będą stać do końca i wrócą akcji zaczepnych, czyli blokowania budynków administracji. Jest to więc pytanie o taktykę, bo przegrana została tylko bitwa.

Samolikwidacja Majdanu nie będzie porażką. To co obserwujemy obecnie, to raczej próba generalna przed głównym starciem, nie tylko dla opozycji, ale również dla władzy. Wybory w 2015 roku będą ciężkie i niewykluczone, że zobaczymy wtedy kolejny Majdan – jeszcze bardziej zdeterminowany i być może wpływ dzisiejszych liderów opozycji na jego kształt będzie jeszcze mniejszy. Samoorganizacja jest jedną z największych zalet Majdanu. Jedno jest pewne, Ukraińcy pokazali, że stereotyp „moja chata skraja” jest fałszywy. Jak powiedział jeden z polskich dziennikarzy, „Ukraińcy znów zadziwili świat”.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 258

(51/2013)
17 grudnia 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj