0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Słuchajcie Państwo…

Słuchajcie Państwo…

Jacek Bienias

„Pam papipam param pam pam”. Czy poznajecie, co to za pasaż? Nie? Nie szkodzi. Ja tylko żartowałem. A może to: „tatata taaaam”. O! Tego już nie wypada nie poznać… To może jeszcze kawałeczek dla ułatwienia: „tatatatam tatatatam tatatataaam, tatatatam tatatatam tatatataaam, tatatataam, tatatataam, tatatatam tam taaam”. Oczywiście. To jest początek V Symfonii Beethovena. Każdy zna.

A to: „pam pam paam, pam pam paraam, pam pam paam, pampam”? Chyba każdy, kto uczył się brzdąkać na gitarze przy ognisku, umie zagrać na jednej strunie „Smoke on the Water” Parpli. Może jeszcze jedna znana melodia zanim przejdę do czegoś poważniejszego: „tam tatam tatitatitatam, tam tatam tatitatitatam, tam taam tatitatita tam tatitatita tam tatita tita tam tatita tita pararam pam pararararaam, pam pam pararam pararam parapapapam ….”. Oczywiście! To jest „Eine kleine Nachtmusik”. Sam już się trochę gubię w tych onomatopejach. To jednak jeszcze nic. Wyobraźcie sobie Państwo współczesną muzykę klasyczną, gdzie melodia nie jest już oparta na strukturze, jaką wszyscy znamy ze szkolnej gamy C-dur. Spróbujmy zanucić „Siedem bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego: „eeeeeeeaaaaaauuuuiiiiiiiiiii… eeeeee, szszszszsz, rrrrrrrrreeeeeeeeeaaaaaauuuuuuuł, ciachciachciachciach, hehehehehehe, ooooooooooooooooo, cymcymcym…”.

Po co jednak sięgać po tak zaawansowany repertuar, jak w wypadku Pendereckiego: wyobraźmy sobie jak brzmiałaby „paszczowo” pełna aranżacja „Bolera” Maurice’a Ravela. To musiałoby się zaczynać tak: „tram tatatam tratatamtam tam, tatatam tratatamtam tam…”, a melodię przewodnią musiałbym chyba zaśpiewać „drugą stroną”: puuuuu, pupupupupupupupupupuuu, pupupupupupupuuu, pupupupupupupupupuuu prrrr…”, przepraszam… Dla pozostałych instrumentów moje ciało nie znalazłoby już dość środków wyrazu z uwagi na ograniczoną liczbę organów (nomen omen).

Najgorzej jednak wypadają ustne transkrypcje popularnych pieśni patriotycznych lub religijnych. Piękna pieśń Franciszka Karpińskiego „Kiedy ranne wstają zorze” w popularnych wykonaniach daleka jest zapewne od zamysłu autora: „tariraaara tararaaara tariraaara tararaaara tariraaara raaaararaaara tararaaara tararaaaara” – niestety brzmienie jest zdecydowanie pijackie. Nieco mniej banalnie, ale jednak, brzmi nasz hymn narodowy: „pam param pam pam parampampampam pam paraam papampam” – a na baczność jednak musi stawiać.

Trudno mi znaleźć adekwatną pointę dla tego mikroskopijnego eseju muzycznego. Mam jednak pewną drobną sugestię dla zdecydowanej większości rodaków, zwłaszcza tych, którzy elementarną, powszechną edukację muzyczną odebrali w kraju: muzykę odtwarzajmy wyłącznie za pomocą odpowiednich urządzeń i z gotowych nagrań. Usta i leżące tuż za nimi początkowe odcinki układu pokarmowego wykorzystujmy wyłącznie w celu podtrzymania funkcji życiowych organizmu, nigdy zaś do ekspresji twórczej w dziedzinie muzyki.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 21

(22/2009)
8 czerwca 2009

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj