Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Atomowy fenomen –...

Atomowy fenomen – fonograficzny debiut

Kama Grott

Dzisiejszy felieton był już prawie na ukończeniu, gdy dostałam całkiem świeżą płytę pewnego zespołu. Włączyłam krążek, aby muzyka snuła się w tle… i całkiem się w tych dźwiękach zatraciłam.

Po wysłuchaniu całego albumu postanowiłam zmienić temat felietonu i od nowa go napisać, przedstawiając Państwu niezwykłych muzyków. Atom String Quartet – jeden z nielicznych na świecie, a jedyny w Polsce kwartet smyczkowy grający jazz. Brzmi egzotycznie? A jakże, mamy przecież wiele kwartetów, specjalizujących się w wykonawstwie różnej stylistycznie muzyki, ale żeby od razu jazz?

Zespół tworzą znakomici muzycy, wszystkich znam osobiście, z niektórymi stale współpracuję, a nie wiedziałam o ich jazzowym obliczu. Z tym większą ciekawością włożyłam płytę do odtwarzacza. Przyznam, iż przede wszystkim byłam ciekawa brzmienia i aranżacji utworów, jednakże nie przypuszczałam, że będzie to fenomenalne nagranie. Na początku, kiedy spojrzałam na spis utworów, moją uwagę przykuło to, iż większość kompozycji jest autorstwa muzyków kwartetu. Znajdziemy tylko jeden standard jazzowy i dwie aranżacje.

Album „Fade in” otwiera kompozycja „Fugato & Allegrina” Krzysztofa Lenczowskiego (wiolonczela) i Mateusza Smoczyńskiego (skrzypce). Pierwsze dźwięki sugerują klasyczny charakter, lecz już po chwili jesteśmy w jazzowym klimacie. Następnym utworem jest „Svantetic” Krzysztofa Komedy w aranżacji Mateusza Smoczyńskiego – przepiękny utwór w perfekcyjnym wykonaniu i świetnej aranżacji: zmiany dynamiczne, artykulacja, szaleńczy wręcz drive w kontrastowej części utworu. Po prostu znakomite! Dopiero po kilkukrotnym wysłuchaniu zwróciłam uwagę, że jest to najdłuższy utwór na płycie (10 min 48 s). Każda sekunda niesie wiele emocji i imponujących solówek.

W tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę na to, iż wszyscy muzycy Atom String Quartet improwizują, i to jak! Na szczególne wyróżnienie zasługuje wzruszająca solówka skrzypka Dawida Lubowicza w utworze „Sleep Safe and Warm” Krzysztofa Komedy, przepiękne intro i solówka altowiolisty Michała Zaborskiego w utworze jego autorstwa „Too Late” – z pewnością jest to mój ulubiony utwór tej płyty obok wspomnianego „Svatetica” i „La Tiny” autorstwa Lenczowskiego. Album zamyka kompozycja Michała Zaborskiego „Fade Out”. Zachęcam wszystkich do posłuchania tego albumu (będzie dołączony do najbliższego miesięcznika „Jazz Forum”) oraz do odwiedzenia jednego z najbliższych koncertów Atom String Quartet – niezwykłe przeżycia gwarantowane.

Płyta:

Atom String Quartet „Fade In. Live in Radio Katowice”
Dawid Lubowicz skrzypce
Mateusz Smoczyński skrzypce
Michał Zaborski altówka
Krzysztof Lenczowski wiolonczela

www.atomstringquartet.com

 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 125

(21/2011)
31 maja 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj