Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Tak dla Scarlattiego,...

Tak dla Scarlattiego, nie dla burżualizacji

Aleksander Laskowski

Rzadko zdarza się trafić na słowa trafne, zarazem zaskakujące, a dotyczące trudno uchwytnych związków między muzyką a polityką.

Właśnie takie słowa na łamach tygodnika „Die Zeit” wypowiedział niedawno niemiecki dyrygent Thomas Hengelbrock, stwierdzając, że ruch instrumentów dawnych to reakcja na wydarzenia roku ’68, tylko w charakterystyczny dla branży muzyki poważnej sposób spóźniona o lat piętnaście. Działacze owego ruchu zdążyli już dziś zyskać pozycję nestorów, sam zaś ruch uległ daleko idącemu ostudzeniu i burżualizacji (niem. Abkühlung und Verbürgerlichung). Na szczęście nie całkowicie, czego znakomite przykłady znaleźć można, przeglądając katalogi nowości wydawnictw muzycznych.

Z wielką ciekawością, podsycaną wspomnieniem ich poprzedniej płyty, sięgnąłem po nowy album zespołu Concerto de’ Cavalieri Marcella Di Lisa, nagrany ze znakomitą śpiewaczką Danielą Barcelloną (mezzosopran). Nową płytę Di Lisa w całości poświęcił muzyce Alessandra Scarlattiego. Przygotowanie tych nagrań wymagało ogromnego wysiłku, jako że najpierw konieczne było opracowanie źródeł. „Muzyka operowa Alessandra Scarlattiego – mówi Marcello Di Lisa – jeśli nie liczyć najsłynniejszych tytułów, w większości jest niewydana, nie tylko na płytach, ale brakuje też krytycznych edycji i urtextów. Pierwszym krokiem było więc zebranie manuskryptów rozproszonych po bibliotekach Włoch i całej Europy. Musiałem analizować źródła i konfrontować je ze sobą. Zajęło to niemal rok, w czasie którego powstał też ogólny zarys programu płyty, która zawierać miała ostatnich sześć drammi per musica Scarlattiego: trzech napisanych dla Rzymu, dokładniej zaś dla Teatro Capranica – «Telemaco» (1718), «Marco Attilio Regolo» (1719), «Griselda» (1721) i trzech skomponowanych dla Neapolu, wystawionych po raz pierwszy w Teatro San Bartolomeo – «Tigrane» (1715), «Carlo re d’Allemagna» (1716) i «Cambise» (1719)”. Z utworów tych Di Lisa wybrał uwertury i arie, które budują spójną, energetyczną narrację płyty, a jednocześnie pokazują kompozytorską wszechstronność Scarlattiego. Ważnym elementem całego przedsięwzięcia była praca nad tekstem, zwłaszcza że libretta do jego oper pisali znani w epoce literaci, tacy jak Apostolo Zeno, Francesco Silvano, Domenico Lalli, Matteo Noris i Carlo Sigismondo Capeci, a ich dzieła wybijają się wysoko ponad operową przeciętność epoki. „Także muzyka Scarlattiego, inaczej niż Haendla czy Vivaldiego – uważa Marcello Di Lisa – zawiera istotny komponent intelektualny, bowiem kompozytor rzadko godził się na kompromis, który zaowocowałby fajerwerkami dla primadonny czy kastrata. Używane przez niego środki kompozytorskie cechuje bogactwo wyobraźni, celem jednak nie jest zaskakiwanie czy szokowanie słuchacza, a angażowanie go. Takie podejście często wywoływało konfuzję współczesnej Scarlattiemu publiczności. Przysparza ono też kłopotów wykonawcom, jako że instrumentalista nigdy nie może podążać za własnym instynktem i grać od niechcenia, lecz musi wciąż w skupieniu gonić zaskakujące pomysły kompozytora”. Owa pogoń grupie Concerto de’ Cavalieri udaje się znakomicie. Właściwie opisując ten album, trudno nie ulec pokusie puszczenia wodzy aliteracyjnym ekscesom. Tak więc mamy album: ekstatycznie energetyczny, dynamicznie dramatyczny i lapidarnie liryczny. By jednak owe ekscesy ukrócić, sięgnijmy po recenzencki cytat z wydawanej za życia Alessandra Scarlattiego „Gazzetta di Napoli”:

„[…] non mai abbastanza lodato Cavaliere Alessandro Scarlatti […] che quanto più cresce nell’età, tanto maggiormente acquista nuove sublimi idee nelle sue Composizioni”.*

Cytat powyższy mógłby dotyczyć Marcella Di Lisa, gdyby tylko słowo „Composizioni” zamienić na „interpretazioni”.

Płyta:

Alessandro Scarlatti „Opera arias”
Daniela Barcellona mezzosopran
Concerto de’ Cavalieri
dyr. Marcello Di Lisa
DHM 2011

* Nigdy nie chwali się wystarczająco kawalera Alessandra Scarlattiego […], który im jest starszy, tym więcej znajduje w swoich kompozycjach wyrafinowanych idei.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 154

(49/2011)
29 listopada 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj