close
Zostań współwydawcą zbioru esejów Timothy’ego Gartona Asha ! WSPIERAM
close
Nowa książka Timothy’ego Gartona Asha ! forward
close
Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Wyjście z limbo,...

Wyjście z limbo, czyli Vegry i Wasiak prezentują pieśni Laksa

Gniewomir Zajączkowski i Szymon Żuchowski

Pieśni Szymona Laksa w wykonaniu Katarzyny Wasiak i Ani Vegry to niezwykle klarowne źródło umuzycznionej poezji wypływające ze wzajemnego zrozumienia między pianistką i śpiewaczką.

Pierwszy komplet pieśni Szymona Laksa

Muzyka Szymona Laksa nadal czeka na odkrycie. Wiele z jej bogactwa można odnaleźć w pieśniach, zwłaszcza w „Ośmiu popularnych pieśniach żydowskich” czy „Portrecie ptaka, którego nie ma”. Mamy ku temu doskonałą okazję, po raz pierwszy bowiem ukazuje się nagranie kompletu jego pieśni – w wykonaniu Ani Vegry i Katarzyny Wasiak.

Chociaż niewydawane przez lata nagrania pieśni Laksa zrealizowane w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dla Polskiego Radia i Telewizji w wykonaniu Haliny Szymulskiej dawno popadły w zapomnienie, najprawdopodobniej to współpraca ze śpiewaczką dała kompozytorowi podstawy, by sądzić, że to właśnie po tę część jego twórczości będą sięgać wykonawcy: „[…] [N]ie mam pewności czy utwory instrumentalne mnie przeżyją. Mam natomiast niewzruszone przekonanie, że moje pieśni […] okażą się dość istotną pozycją, jeśli nie uniwersalną, to przynajmniej polską” [1].

Laksowi chodziło właśnie o pieśń kameralną z akompaniamentem fortepianu, a nie o pieśń masową czy piosenkę popularną, mimo że spośród wielu jego utworów to te dwa ostatnie gatunki miały chyba najszerszą recepcję – jak znany swego czasu „Marsz robotników” do słów Roberta Stillera [Polskie Wydawnictwo Muzyczne 1951].

Utwór, który zyskał jednak dużo trwalszą popularność to „Alkoholik” do słów Juliana Tuwima, choć funkcjonuje on raczej po prostu jako piosenka Mieczysława Fogga. O Laksie w jej kontekście mało kto pamięta [2].

Za życia kompozytora nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego ukazało się jedynie kilka jego utworów na głos i fortepian – „Pięć pieśni do wierszy Juliana Tuwima” [PWM 1968] oraz „Elegia żydowskich miasteczek” do słów Antoniego Słonimskiego [PWM 1963]. Żydowski twórca, co prawda pochodzący z Polski, ale będący obywatelem francuskim, nie mógł liczyć, podobnie jak inni kompozytorzy emigracyjni, na szczególnie szeroką recepcję w PRL.

W przypadku Laksa sytuacja ta nie zmieniła się ani po jego śmierci w 1983 roku, ani nawet po transformacji ustrojowej. Zarówno jego muzyka instrumentalna, jak i pieśni pojawiają się w programach koncertów niezwykle rzadko i nie uległo to żadnej radykalnej zmianie z przynajmniej kilku powodów.

Szymon Laks, lata 60., fot. z archiwum rozinnego Andre Laksa

„Takich rzeczy się nie śpiewa”

Aż za dobrze pamiętamy, kiedy jedna z uczestniczek Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki w 2016 roku za włączenie do konkursowego programu „Elegii żydowskich miasteczek” została skrytykowana przez przewodniczącą jury, Izabelę Kłosińską, słowami: „Takich rzeczy się nie śpiewa”.

Tymczasem utwór ten, zdecydowanie wart jest docenienia. A to dlatego, że łącząc trudny tekst z wyrafinowaną warstwą muzyczną, pozwala zaprezentować zaawansowane umiejętności interpretacyjne i stanowi oryginalny wybór, odbiegający od konkursowej sztampy.

Możliwe, że za opinią jury kryje się zwyczajna niechęć do utworów nieznajomych, a może też łatka, która przywarła do Laksa jako autora pieśni mniej poważnych, w rodzaju: „Ach muzyczko, muzyczko, / pełna wdzięku i szyku, / Ogródkowa muzyczko, / Staroświecki walczyku”, jak brzmi początek „Walczyka” skomponowanego do słów Tuwima przed wojną. Innych motywów złego przyjęcia muzyki Laksa strach by się było domyślać i nie chcielibyśmy o nie nikogo posądzać.

Do niedawna jedynym racjonalnym wytłumaczeniem niewielkiej popularności pieśni Laksa mógł być brak dostępu do nut. Polskiemu Wydawnictwu Muzycznemu udało się wydrukować jedynie sześć jego pieśni. Dopiero niedawno oficyna Boosey & Hawkes wydała 37 niepublikowanych dotąd pieśni Laksa, nadrabiając ten dotkliwy brak i wyręczając tym samym polską państwową instytucję kultury. W ślad za publikacją poszedł pomysł nagrania tych utworów, na który wpadła Katarzyna Wasiak – polska pianistka działająca w Berlinie, gdzie mieszka i skutecznie upowszechnia twórczość polskich kompozytorów.

Taki repertuar w ostatnim czasie prezentowała z wiolonczelistką Zuzanną Szambelan w prestiżowym programie Daniela Hope’a (telewizja ARTE). Wasiak dużo uwagi poświęca w swojej pracy kompozytorom prześladowanym z powodów politycznych czy ideologicznych – organizuje między innymi Kolektyw LIMBO (Lifting Immortal Music Beyond Oblivion).

W czasie trwającej od 2019 roku, pracy nad prezentowanym tu projektem poświęconym liryce wokalnej Laksa, który zrealizowała z Anią Vegry, Wasiak zdołała również nagrać płytę z muzyką Mieczysława Wajnberga (pisaliśmy o tym na łamach „KL”),

Arcydzieła w niejednorodnym zbiorze 

Wydany przez EDA Records album „Simon Laks. Complete songs works for work and piano” zawiera komplet (czyli 44) pieśni Laksa. Jest to zbiór bardzo niejednorodny. W niebanalnej historii powstania tych utworów dużą rolę odegrały wspomniana śpiewaczka Halina Szymulska i Tola Korian, aktorka i pieśniarka, której umiejętności i ekspresję Laks bardzo cenił i przed wojną szereg pieśni napisał z myślą właśnie o niej.

Pieśni tworzone dla Szymulskiej i pisane dla Korian znajdują się na przeciwnych biegunach stylistycznych dorobku Laksa. Szczególnie biorąc pod uwagę jego powojenną twórczość, na której odbiły się także jego osobiste doświadczenia związane z Zagładą i gdzie znaleźć można prawdziwe arcydzieła.

Laks czerpie z różnych tradycji: z francuskiej chanson oraz z liryki wokalnej polskiej i żydowskiej. Wasiak i Vegry znakomicie odnajdują się w tym różnorodnym, pod względem stylu i ciężaru gatunkowego, zbiorze pieśni. Wasiak świetnie sobie radzi ze zmianami metrum i bardzo czytelnie prowadzi narrację wpisaną w partię fortepianu, „podpowiadając” Vegry kierunek interpretacji.

Wasiak zdaje się tu poetką fortepianu, a Vegry jej lektorką, tłumaczką, która zajmuje się tekstem poetyckim i w zależności od potrzeby traktuje go raz mniej, raz bardziej wokalnie, nigdy jednak nie rezygnując z tego, by fraza była nasycona muzyką.

W pieśniach Laksa Wasiak i Vegry znajdują detale, których bez wyobraźni muzycznej nie można przedstawić spójnie ani logicznie. W ich wykonaniu mamy do czynienia z niezwykle klarownym źródłem umuzycznionej poezji wypływającym ze wzajemnego zrozumienia między pianistką i śpiewaczką.

***

Nagrania zostały udostępnione między innymi w serwisie Spotify, warto jednak zaopatrzyć się w płytę, która została dopracowana także pod względem edytorskim – zamieszczono w niej komplet tekstów z tłumaczeniami oraz cztery teksty przedstawiające historię pieśniopisarstwa Laksa.

Przypisy:

[1] Szymon Laks w „Ruchu Muzycznym” (nr 1964/12).
[2] Piosenka „Alkoholik” w nagraniu Mieczysława Fogga dla Syrena Rekord z 1934 roku została dodana jako ciekawostka do omawianego albumu z utworami Laksa.

 

Płyta CD:

Ania Vegry, Katarzyna Wasiak, Dominique Horwitz, „Simon Laks. Complete songs works for work and piano”, EDA 2021

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 671

(46/2021)
16 listopada 2021

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj