close
Zostań współwydawcą zbioru esejów Timothy’ego Gartona Asha ! WSPIERAM
close
Nowa książka Timothy’ego Gartona Asha ! forward
close
Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

Szanowni Państwo!

Inwazja Rosji na Ukrainę zmienia wszystko. Można odnieść wrażenie, że jednego dnia dzieje się więcej niż zwykle przez cały rok. 

Od poprzedniego wydania „Kultury Liberalnej” Rosja dokonała ataku na Ukrainę ze wszystkich dostępnych kierunków. Rosjanie najwyraźniej próbują opanować cały kraj i dokonać zmiany rządu. Jednocześnie Ukraińcy podjęli się heroicznej obrony, w konsekwencji czego Rosja poniosła ogromne straty w ludziach i sprzęcie.

Odpowiedź Zachodu jest mocna i jednoznaczna. NATO oraz Unia Europejska nie zachowały się w sposób bierny, co wcale nie było pewne. Zgoda, nie obyło się bez wahań. Z pewnością znaczenie miała żelazna wola walki Ukraińców, odważna postawa prezydenta Zełeńskiego, który nie opuścił Kijowa, a także dyplomacja państw naszego regionu. Jednak ostatecznie wspólna reakcja USA, Unii Europejskiej, a także niektórych światowych partnerów okazała się szybka i zdecydowana. 

Wszystkie kraje NATO zadeklarowały pomoc wojskową lub humanitarną dla Ukrainy. Unia Europejska zerwała z wizerunkiem organizacji, która jedynie wyraża zaniepokojenie. Każdego dnia pojawiały się nowe informacje o coraz poważniejszych decyzjach politycznych, co jak na unijne zwyczaje dokonywało się w niezwykłym tempie. Doszło do tego, że UE za wspólnotowe pieniądze dostarcza Ukrainie myśliwce, które trafiły do naszych sąsiadów z Polski. 

Podobna zmiana zaszła w polityce Niemiec. Kanclerz Scholz w niedzielę w Bundestagu mówił o nowej erze w niemieckiej polityce zagranicznej i obronnej. Niemcy postanowiły zmienić swój stosunek do Rosji – o którym pisaliśmy szeroko w „Kulturze Liberalnej” – i ogłosiły ogromne nowe wydatki na zbrojenia, a także podjęcie działań na rzecz uniezależnienia energetycznego od Rosji. Brzmi to jak trzęsienie ziemi w niemieckiej polityce i daje szansę na fundamentalne przeorientowanie kursu niemieckiej polityki na rzecz większej europejskiej solidarności, w miejsce dominacji perspektywy handlowej w relacjach z Rosją. 

Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję przez Zachód okazały się bardzo poważne. Zamrożone zostały aktywa rosyjskiego banku centralnego, spoczywające na kontach w państwach zachodnich, co utrudnia Putinowi finansowanie wojny. Rosyjska gospodarka otrzymała poważny cios w wyniku sankcji na sektor finansowy. Kurs rubla spadł dramatycznie. Ludzie ustawili się w ogromnych kolejkach do bankomatów, w poniedziałek w Moskwie nie otworzyła się giełda. 

Wszyscy podkreślają, że Ukraina zyskała miażdżącą przewagę nad Rosją, jeśli chodzi o politykę wizerunkową. Materiały wideo z kolejnych wystąpień prezydenta Zełeńskiego inspirują zachodnią opinię publiczną do działania  i można przypuszczać, że zmieniają na lepsze wizerunek całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Ukraina nie ustawała w wysiłkach dyplomatycznych, aby zmienić stosunek niektórych zachodnich rządów ze sceptycznego wobec pomocy Ukrainie na wspierający.

W światowym internecie pełno jest dowodów wielkiego ducha i bohaterstwa obywateli Ukrainy, którzy bronią się przed rosyjską inwazją, a z drugiej strony wiele dowodów zbrodniczej polityki Władimira Putina, zniszczonych budynków mieszkalnych, szkół, ataków na cywilów. W konsekwencji tego wszystkiego w stolicach europejskich państw miały miejsce wielotysięczne demonstracje poparcia dla Ukrainy. 

Polacy ruszyli z pomocą humanitarną dla ukraińskich uchodźców. W wyniku działania wielu organizacji pozarządowych, a także prywatnych inicjatyw, Ukraińcy mogli liczyć na transport z granicy, wyżywienie i schronienie w polskich domach. To wspaniała reakcja, która przekracza podziały. Wszystkie partie polityczne głównego nurtu zgadzają się co do tego, że konieczna jest jednoznaczna ocena rosyjskiej agresji na Ukrainę i pomoc uchodźcom. 

Wszyscy zastanawiają się również, co będzie dalej. Wiemy, że rosyjska inwazja nie posuwa się naprzód tak szybko, jak chciałaby Rosja, jednak Ukraina wciąż jest w bardzo trudnej sytuacji. Władimir Putin odwołał się do groźby użycia broni nuklearnej, a jednocześnie Białoruś w fikcyjnym referendum ogłosiła, że nie jest już terytorium wolnym od broni atomowej. W poniedziałek miały miejsce negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą, ale w tym samym czasie Rosjanie dokonali zmasowanego ataku na Charków, w którym zginęło wielu cywilów. 

W „Kulturze Liberalnej” pisaliśmy, piszemy i będziemy pisać na temat źródeł, okoliczności i skutków ataku Rosji na Ukrainę. 

Jarosław Kuisz pisał o pięciu najważniejszych wnioskach dla Polski, które płyną z wojny. Filip Rudnik i Jakub Bodziony pisali o tym, że w nowych warunkach Zachód musi uznać Rosję za wroga. Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin wyjaśniała, że wrogiem Putina jest nie tylko Ukraina, ale i demokracja, wolność, prawa obywatelskie, dlatego tak naprawdę Putin atakuje nas wszystkich.  

Ewa Nosarzewska zastanawiała się nad tym, na ile agresja Rosji obudzi Zachód. Tomasz Sawczuk opisywał solidarną reakcję Polaków na inwazję Rosji, a także odnotował szereg wypowiedzi popularnych zachodnich intelektualistów, którzy swoją retoryką pomagali usprawiedliwiać przemoc Putina. Z kolei, Jakub Bodziony rozmawiał w podcaście „Kultury Liberalnej z przebywającym w Kijowie dziennikarzem Zbigniewem Parafianowiczem, a także analitykiem Witoldem Juraszem

W aktualnym Temacie Tygodnia publikujemy dwie kolejne rozmowy. Ola Hnatiuk, profesorka w Instytucie Slawistyki PAN, w rozmowie z Katarzyną Skrzydłowską-Kalukin, mówi o ukraińskiej tożsamości i historii, a także o tym, w jaki sposób można budować na nich przyszłość kraju. Jak wyjaśnia, „Ukraina pokazuje, że demokracja jest możliwa nawet w kraju o tak tragicznej historii”.

Eugeniusz Smolar, analityk spraw międzynarodowych, w rozmowie z Tomaszem Sawczukiem opowiada o źródłach i celach polityki Władimira Putina wobec Ukrainy. Jak przypomina, w 1991 roku Stany Zjednoczone wcale nie popierały niepodległości Ukrainy – zachęcały kraj do pozostania w granicach Związku Radzieckiego. To pokazuje zmianę w ostatnich trzydziestu latach. Smolar podkreśla w tym kontekście znaczenie projektu Partnerstwa Wschodniego, zainicjowanego przez Polskę, który pomógł zmienić obraz naszego regionu w oczach zachodnich dyplomatów. 

Opublikowaliśmy również poradnik o tym, w jaki sposób można udzielić pomocy humanitarnej uchodźcom z Ukrainy. Ukraińcy mogą liczyć na nasze wsparcie. 

Zapraszamy także do słuchania podcastu „Widok z K2” w środę 2 marca, którego gościnią będzie Ola Hnatiuk.

Zapraszamy do lektury! 

Redakcja „Kultury Liberalnej” 

 

Ikona wpisu: Max Skorwider

 

Nr 686

(9/2022)
01.03.2022

Z Olą Hnatiuk rozmawia Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin

Z przemówień Putina można złożyć „Mein Kampf”

„Tożsamość ukraińska opiera się na pojęciu obywatela i na lojalności wobec swojego kraju, a nie na języku czy przynależności etnicznej. Istniała, istnieje i będzie istnieć, niezależnie od tego, co by Rosjanie i ich obłąkany przywódca nie wyprawiali i jakby się nie starali, by jej nie było” – mówi ukrainistka, tłumaczka, pisarka Ola Hnatiuk.

Z Eugeniuszem Smolarem rozmawia Tomasz Sawczuk

Jak daleko pójdzie Putin?

„Warto przypomnieć, jak ważną rolę odegrała Polska, wychodząc z projektem Partnerstwa Wschodniego. Intencją Radosława Sikorskiego i jego ekipy było umiędzynarodowienie problemu Ukrainy i innych krajów «in between» – między Rosją a Zachodem. To nam się udało” – mówi analityk spraw międzynarodowych Eugeniusz Smolar.

Jakub Bodziony, Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz

Jak broni się Ukraina? | Relacja z Kijowa

Jak wygląda sytuacja na froncie? Czy uda się zatrzymać Putina? Co zrobi Zachód? To pytania, które wciąż powracają w rozmowach między nami. W specjalnym wydaniu swojego wideopodkastu Jakub Bodziony rozmawia ze Zbigniewem Parafianowiczem, dziennikarzem, który przebywa obecnie w Kijowie, i Witoldem Juraszem, byłym dyplomatą i analitykiem.

PATRZĄC
WIĘCEJ
CZYTAJĄC
WIĘCEJ

FELIETONY

[Bodziony w piątek] Czy Chiny odwrócą się od Putina?

[Prawo do niuansu] Wojna w sztuce

[Widok z K2] Totalna wojna Putina

[Azja w zbliżeniu] Dlaczego Kazachstan „zdradził” Rosję?