Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Pamięci pewnej łzy...

Pamięci pewnej łzy...

Aleksander Laskowski

W muzyce jest poezja. Dosłownie. Czy dźwięki się rymują? Czasami, choć nie dosłownie. Tak jak u Marsalisa. Tak jak w utworze „The Blossom of Parting” z jego nowej płyty. Zdaje mi się on dźwiękowym obrazem pewnej idealnej sceny, którą ktoś już kiedyś odmalował słowem. Inna jest kolejność wersów, słychać je we fragmentach, ale są. Są na pewno, gdy się słucha sercem.

…jakby straszył kwiaty… w którym oka mgnieniu… spoconego czoła… porwałaś me ręce… wisiory pajęczyn złachmaniałych… skrzyły się… i skrzą się, gdy Branford gra na uczuciach.

Otacza mnie słodki zapach malin. To poezja w muzyce. To wspomnienie w poezji.

Nagranie:

Branford Marsalis, Metamorphosen,
Marsalis Music 2009.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 9

(10/2009)
16 marca 2009

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj