Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > „Warszawskie Numery” –...

„Warszawskie Numery” – lokalny patriotyzm

Kama Grott

O Warszawie mówi się różnie. A to, że życie goni tu szybciej, a to, że "wyścig szczurów", że lanserka i krawaciarze. Dla mnie Warszawa jest cudnym miastem, które może i nie najpiękniejsze, ale jednak moje.

Tym bardziej ucieszyłam się z zaproszenia na koncert z cyklu „Warszawskie Numery”. Taki tytuł nosi seria koncertów, których wspólnym mianownikiem – jak nietrudno zgadnąć – jest Warszawa. Koncerty odbywają się na Scenie Letniej Skweru – filii Centrum Artystycznego Fabryka Trzciny przy Krakowskim Przedmieściu – w każdy czwartek lipca i sierpnia. W ramach cyklu przedstawiana jest Warszawa jazzowa, awangardowa, filmowa czy klezmerska. Przypadł mi w udziale koncert muzyki filmowej i serialowej. Z doborem repertuaru nie było najmniejszego problemu. Wystarczyło sięgnąć pamięcią do takich seriali jak „Dom”, „Lalka” czy filmu „Zakazane piosenki”, których jednym z głównych bohaterów była nasza stolica. Muzyczną podróż po Warszawie zaczęliśmy właśnie od „Zakazanych piosenek” i utworu pt. „Warszawo ma” – przepiękna kompozycja, która w nieco nowoczesnej aranżacji bynajmniej nie straciła uroku i nostalgii. Następnie zaprezentowaliśmy bardziej znaną „Ostatnią Niedzielę”, która ma dość niechlubną historię, a jest jednym z najpopularniejszych utworów tamtych lat. Nie będę wymieniać całego programu, dodam jedynie, iż na koncert złożyły się również kompozycje Andrzeja Kurylewicza, Waldemara Kazaneckiego oraz Krzysztofa Komedy ze słynną kołysanką „Rosemary’s Baby” na czele. Tego wieczoru partnerowali mi znakomici instrumentaliści: Dawid Lubowicz (skrzypce) i Kuba Lubowicz (instrumenty klawiszowe).

Miałam niezwykłą przyjemność obserwować bardzo licznie zgromadzoną publiczność, która z pewnym rozrzewnieniem uśmiechała się przy dźwiękach walców z „Trędowatej” czy „Nocy i dni”, wspominała dawne czasy przy muzyce ze wspomnianych seriali. W pewnym momencie jakby czas stanął w miejscu, a przechodnie stanęli nieruchomo na Krakowskim Przedmieściu. Pomyślałam wtedy – oto siła muzyki, pięknych kompozycji, grania prosto z serca.

Niezwykły, niezapomniany koncert, pełen wspomnień i wzruszeń – także dla nas, wykonawców.

Gorąco polecam Państwu następne koncerty z cyklu „Warszawskie Numery”. To taki nasz lokalny patriotyzm.

Koncerty:

18 sierpnia – Projekt Warszawiak
25 sierpnia – Michał Grott. Inspiracje
Miejsce: Skwer – filia CAFT, Krakowskie Przedmieście 60a.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 136

(33/2011)
16 sierpnia 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj