Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Faszerujmy z wyobraźnią

Faszerujmy z wyobraźnią

Magda i Adam Gendźwiłłowie

Stoły wielkanocne, za którymi w tym roku siedzieliśmy dostarczyły nam tyle kulinarnych przeżyć, że niemal nie sposób ich systematycznie opisać. Trudno zresztą o jakąś metodyczną degustacyjną refleksję tak na gorąco, tuż po świętach. Człowiek jeszcze intensywnie trawi i najchętniej powiedziałby po prostu: „smakowało”.

Skupmy się więc na chwilę na jajkach faszerowanych. Bo to jakiś konkret, mały fragment wielkanocnego stołu. Eksperymentowaliśmy z faszerowaniem jajek jeszcze przed świętami, więc sprawę mamy dobrze przemyślaną. A poza tym, jesteśmy przekonani, że jajka faszerowane warto wyzwolić z wielkanocnego kontekstu i sięgać po nie również w innych wymagających przystawek okolicznościach.

Przeciętnie rozwinięta wyobraźnia kulinarna Polaka widzi zapewne jajko faszerowane z posiekaną pietruszką, zwykle obsmażone w panierce z bułki tartej. Poza tą siekaną pietruszką reguła jest tu dość prosta: what comes out, comes in, to znaczy: to co wydrążymy, siekamy, mieszamy i wkładamy do jajka z powrotem. Ale pole do eksperymentów otwiera się, gdy do farszu zaczynamy dodawać więcej składników.

Zresztą, w sztuce kulinarnej przez lata rozpowszechniało się przekonanie, że nafaszerować można w zasadzie wszystko: kurczaka, szczupaka, cukinię, paprykę… Siłą rzeczy, bój toczy się nie o to, co nafaszerować, ale czym nafaszerować, żeby było oryginalnie i smacznie. Majonez jest dość oczywistym kompanem dla jajka, więc próbowaliśmy szukać dalej. Tradycyjne jajko faszerowane dla Amerykanów ma w składzie musztardę, majonez i ostrą paprykę (ostry smak to klucz do zrozumienia dlaczego mówią na nie deviled eggs). Ale my w naszych eksperymentach poszliśmy w innym kierunku: do dalszego etapu, godnego polecania innym, przeszły jajka z farszem sezamowym, z awokado i ogórkiem oraz z wędzonym łososiem.

Jajka faszerowane warto wyzwolić z wielkanocnego kontekstu i sięgać po nie również w innych wymagających przystawek okolicznościach.

Magda i Adam Gendźwiłłowie

W jajku sezamowym jest pasta tahini (czyli właściwie zmielony sezam) i niezwykle charakterystyczny ciemnobursztynowy olej sezamowy, który przywołuje na myśl rozgrzanego woka z chińszczyzną. Bardzo charakterna mieszanka. Jajko numer dwa zaskakuje kremowością i delikatnym smakiem sponsorowanym przez kwaśną śmietanę i awokado, a także jędrnym, wodnistym wykończeniem, które zapewniają ogórkowe wiórki. Jest zdecydowanie bardziej angeled niż deviled. A jajko z wędzonym łososiem zaskakuje najmniej. Doceniliśmy w nim dodatek śmietankowego serka i wiosennozielonej dymki.
Jak nasze kubki smakowe odpoczną trochę po świątecznym jedzeniu, to będziemy dalej eksperymentować z faszerowaniem jajek. Zwłaszcza, że ostatnio dotarły do nas alarmujące wieści – w 2013 r. spożycie jajek w Polsce z 200 sztuk na głowę spadło do 142!

 

jajka z sezamem                            Fot. Magda i Adam Gendźwiłłowie
12 jaj najlepszej jakości
3 łyżki tahini
4 łyżki oleju sezamowego
2 łyżki majonezu
6 łyżek ziaren sezamu

 

jajka z awokado
12 jaj najlepszej jakości
4 łyżki śmietany
2 łyżki musztardy
2 łyżki majonezu
1/2 dojrzałego awokado
świeży ogórek

jajka z wędzonym łososiem
12 jaj najlepszej jakości
1/4 szklanki majonezu
1/2 opakowania serka typu philadephia
1 cebula dymka
100 g wędzonego łososia

 

Część wspólna przepisów – to przepis na doskonale ugotowane jajka na twardo:

Jajka wkładamy do garnka, zalewamy wodą tak, by je dokładnie przykryła. Wodę doprowadzamy do wrzenia, garnek przykrywamy pokrywką, zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie jajka odcedzamy i przelewamy lodowatą wodą. Obieramy i przekrawamy na pół. Z każdej połówki wyciągamy żółtka i wkładamy do miseczki.

A tu przepisy się „rozszczepiają”:

Z sezamem:
Do żółtek dodajemy tahini, olej sezamowy i majonez. Dokładnie mieszamy. Gotową masą wypełniamy każdą połówkę jajka. Na zimną patelnię wrzucamy ziarna sezamu i podgrzewamy na największym ogniu mieszając przez około 2-3 minuty (aż ziarna nabiorą złotego koloru). Szybko przesypujemy je na talerz, studzimy i posypujemy nimi jajka.

Z awokado:
Z każdej połówki wyciągamy żółtka i wkładamy do misy blendera. Dodajemy śmietanę, musztardę, majonez, awokado i blendujemy do uzyskania jednolitej masy. Ogórek myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Każdą połówkę jajka wypełniamy farszem z awokado i dekorujemy startym ogórkiem.

Z wędzonym łososiem:
Z każdej połówki wyciągamy żółtka i wkładamy do misy blendera. Dodajemy majonez, serek, posiekaną dymkę i połowę łososia (50g). Wszystkie składniki blendujemy na jednolitą masę. Pozostałego łososia kroimy na cienkie plasterki. Każdą połówkę jajka wypełniamy łososiowym farszem, dekorujemy posiekanym łososiem.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 276

(16/2014)
22 kwietnia 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj