Wesprzyj Kulturę Liberalną
Przyszłość naszego tygodnika zależy od Darczyńców. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > Potrawa (między)narodowa

Potrawa (między)narodowa

Weronika Bulicz

Lubicie południowoazjatycką kuchnię? Hinduskie smaki i aromatyczne przyprawy to Wasza bajka? Znacie kurczaka tikka masala? Jeśli nie, warto spróbować tej brytyjskiej (sic!) potrawy narodowej.

Historia tego dania jest fascynująca. Poznałam ją, gdy zapragnęłam skomponować smak sosu tikka masala w domowej kuchni od początku do końca – wcześniej znałam go ze słoika pewnej popularnej marki. Bez wyrzutów sumienia można polecić taki gotowy sos: z uwagi na dużą ilość ostrych i aromatycznych przypraw wersja słoikowa to całkiem fajne i zdrowe rozwiązanie, bo w procesie produkcji nie trzeba jej konserwować wątpliwymi dodatkami. Kto jednak kocha zapach jedzenia w domu, a szczególnie bliskie są mu aromaty kuminu, kurkumy, kolendry, duszonych pomidorów i czosnku, powinien choć raz spróbować zmierzyć się sam z chicken tikka masala. Warto.

Multi-chicken-culti

Gdy szukałam przepisu, natknęłam się na pierwszą ciekawostkę: kurczak tikka masala to narodowa potrawa w… Wielkiej Brytanii. Potrawa zyskała ten status u progu nowego tysiąclecia – w 2001 r. Minister Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii Robin (nomen omen!) Cook oficjalnie nazwał tę egzotyczną potrawę daniem narodowym Brytyjczyków i uzasadnił taki wybór jej niekłamaną, wciąż rosnącą popularnością na Wyspach, co ma być wyrazem szczególnej międzykulturowej otwartości. „Dojście do zgody z wielokulturowością jako pozytywną siłą dla naszej gospodarki i społeczeństwa będzie miało znaczące konsekwencje dla naszego rozumienia brytyjskości” – mówił Cook przed czternastu laty w oficjalnym przemówieniu na forum Social Market Foundation w Londynie. W istocie – współczesna Wielka Brytania to mieszanka narodowościowa, a różnorodność kulturowa przejawia się tu na każdym kroku w zwyczajach, ubiorze i, oczywiście, w kuchni.

Duże zróżnicowanie ma swoje uzasadnienie także w historii tego kraju, jest to przecież zjednoczone królestwo czterech odmiennych językowo i kulturowo regionów. Oczywiście duży wpływ na obecny kształt państwa i zwyczaje jego mieszkańców miała też kolonizacja. Indie odcisnęły wyraźne piętno na kuchni brytyjskiej.

Południowoazjatycka kuchnia rodem z Glasgow

Geneza brytyjskiej potrawy indyjskiej obrosła w legendy. Jedna z historii powstania kurczaka tikka masala jako miejsce narodzin dania wskazuje Glasgow, jako czas: szalone lata 70. XX w.

Miało to wyglądać tak – pewien typowy mieszkaniec Glasgow postanowił skorzystać z faktu, że już od kilku lat trwał w kuchni brytyjskiej proces otwierania się na egzotyczne smaki. Któregoś popołudnia zawędrował do knajpy o wdzięcznej nazwie Shish Mahal, serwującej kuchnię południowoazjatycką. Była to modna restauracja, z elegancką obsługą, przed wejściem ustawiały się kolejki. Strudzony i głodny wędrowiec, odczekawszy swoje, zamówił kurczaka tikka. Był to smażony filet z kurczaka, marynowany uprzednio w typowo indyjskich przyprawach. Klient był jednak rozczarowany, bo kurczak wydał mu się za suchy – brakowało mu sosu, typowego brytyjskiego dodatku do mięsa. Kelner przekazał tę uwagę szefowi kuchni, ten zaś, aby sprostać wymaganiom gościa, miał chwycić puszkę słynnej zupy pomidorowej Campbell i na jej bazie wyczarować słynny sos masala. Tak narodził się pyszny, aromatyczny, pomidorowy, pikantny, odświeżający chicken tikka masala – fuzja smaków i tradycji typowych dla Brytyjczyków i Hindusów. Tak brzmi popularna, anegdotyczna opowieść o genezie tej potrawy.

Według innej wersji ta forma przyrządzania kurczaka (podobna do indyjsko-pakistańskiego tandori chicken) narodziła się w Delhi lat 40. To jednak nudniejsza i mniej magiczna wersja, więc nie będziemy się jej trzymać.

Pierwsza wersja jest do tego stopnia zakorzeniona w świadomości, że przed kilku laty (w 2009 r.) obecny menedżer Shish Mahal rozpoczął działania na rzecz przyznania kurczakowi tikka masala miana Europejskiego Dania Regionalnego i przyznania Certyfikatu PDO, czyli Certyfikatu Chronionej Nazwy Pochodzenia. Wspierał go w tym także członek brytyjskiego parlamentu Mohamed Sarwar, pierwszy muzułmanin na takim stanowisku, który szukał sposobu, by umieścić kurczaka tikka masala pośród takich produktów regionalnych, jak walijska jagnięcina czy kornwalijska clotted cream, gęsta śmietana z Kornwalii. Z uwagi na wielość składników dania i trudność przypisania ich akurat rejonowi Glasgow kurczakowi tikka masala nigdy nie przyznano certyfikatu. Nie pomogły nawet tak oczywiste pomysły, jak nazwanie go Glasgow Chicken Tikka Masala. Kurczak tikka masala to mieszanka indyjskich składników połączonych w restauracji w Glasgow. I to jest w nim piękne.

Dlaczego kwestia związania tej potrawy z miejscem poprzez nadanie certyfikatu jest dla wielu tak ważna? Historia migracji indyjskich kulinariów na Wyspy Brytyjskie sięga początku XIX w., kiedy to otwarto Hindoostane Coffee House, gdzie można było zjeść curry i inne potrawy typowe dla południa Azji. Od tamtej pory zresztą – ze względu na zależności kolonialne – migracje ludności z Wysp Brytyjskich do Indii i na odwrót trwały w najlepsze. Słowa ministra Cooka z początku XXI w. liczne grono imigrantów, a także ich rodzin i dzieci, które od pokoleń żyją przecież w Wielkiej Brytanii, może uznać za kwintesencję wielokulturowości.

Ile brytyjskich domów, tyle przepisów

Podobnie jak z włoskim sosem bolońskim lub carbonara – ilu kucharzy, tyle przepisów na chicken tikka masala. Składniki, które pojawią się w każdym z nich, to oczywiście mięso kurczaka oraz ryż lub pieczywo (np. naan czy kulcha), z którym potrawa jest serwowana.

Kwintesencją smaku, aromatu i wielkiej przyjemności spożywania międzynarodowego i wielokulturowego dania jest przepis rodowitego Brytyjczyka, Jamiego Oliviera. Do zamarynowania kurczaka, oprócz jogurtu, który jest bazą marynaty, Jamie poleca dodać sporo goździków, kuminu, słodkiej wędzonej papryki (ten aromat, raz poznany, nie da się pomylić z niczym innym, nawet w gąszczu innych składników), czosnku, kilka łyżeczek gotowej mieszanki garam masala (to połączenie m.in. cynamonu, pieprzu cayenne, goździków, kuminu, liścia laurowego, gałki muszkatołowej, które można bez większych kłopotów dostać w Polsce lub przyrządzić samodzielnie), chilli, soku z cytryny oraz świeżego imbiru; te ostatnie składniki spowodują, że kurczak tikki masala będzie miał ostry, ale i orzeźwiający smak.

W sosie, tak jak i w marynacie, nie może zabraknąć czosnku. Dodajemy do niego także cebulę, świeżą papryczkę, mieloną i świeżą kolendrę, pomidory, kurkumę. Co ciekawe, w wielu przepisach występuje jogurt, który Olivier proponuje zamienić na mleczko kokosowe. Garść mielonych migdałów wzbogaci danie ciekawym aromatem i fakturą.

Fot_freeimages.com

Od wielości składników może zakręcić się w głowie. Jeśli zechcecie spróbować swoich sił, przepis możecie właściwie skomponować sami, dodając np. mniej lub więcej ostrych składników. Podczas gotowania możecie też posiłkować się stroną dania na Wikipedii.

SKOMENTUJ

Nr 335

(23/2015)
9 czerwca 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj